„Argentyńczyków zabiję, Peruwiańczyków rozstrzelam…”

"Argentyńczyków zabiję, Peruwiańczyków rozstrzelam, Boliwijczykom poderżnę gardło..." - z takim bojowym śpiewem na ustach kadeci chilijskiej Marynarki Wojennej trenowali na nadmorskim bulwarze jednego z popularnych kurortów. Pełnego argentyńskich turystów!


Wśród przypadkowych widzów rozśpiewanego truchtu grupy studentów chilijskiej Akademii Politechnicznej Marynarki Wojennej była Manuela, dwudziestukilkuletnia Argentynka z Cordoby, która – tak jak wielu jej krajan – wybrała plaże sąsiedniego kraju, aby spędzić letnie wakacje. Widząc wysportowanych młodzieńców odruchowo chwyciła za telefon aby ich nagrać. Nie sądziła, że jej amatorski, kilkunastosekundowy filmik w ciągu kilku dni stanie się pretekstem do oświadczeń prezydentów i ministrów, a pokazywać go będą mass-media na całym świecie.

I bynajmniej nie dlatego, że uwiecznieni na nim chilijscy kadeci są jakimiś nadzwyczajnymi „ciachami”…

Otóż okazało się, ku zdumieniu Manueli i wielu innych osób będących tego dnia na nadmorskim bulwarze w popularnym chilijskim kurorcie Viña del Mar, że przyszli oficerowie marynarki wojennej tego kraju biegli w tłumie turystów wykrzykując następujące słowa: „Argentyńczyków zabiję, Peruwiańczyków rozstrzelam, Boliwijczykom poderżnę gardło…”

Manuela – pragnąca wobec tej niespodziewanej sławy zachować anonimowość – przyznała w rozmowie z argentyńskim dziennikiem La Voz de Interior, że nawet obecni na bulwarze Chilijczycy byli słowami kadetów zażenowani. Mimo to, filmik nagrany 26 stycznia wrzuciła na Facebooka. Łatwo sobie wyobrazić, że szybko stał się powielanym tysiące razy hitem.

Jesteśmy zaskoczeni i zakłopotani z powodu tych ksenofobicznych i pełnych przemocy przyśpiewek– napisał w nocie protestacyjnej szef argentyńskiej dyplomacji Hector Timerman. –To niedopuszczalne i niewytłumaczalne. Rozmawiałem już z moim chilijskim odpowiednikiem i wiem, że sprawą zajął się sam prezydent Piñera.– dodał minister obrony tego kraju, Arturo Puricelli. –Protestujemy i odrzucamy takie zachowanie. Domagamy się międzynarodowego potępienia.– wtórował mu szef resortu obrony Boliwii. W sumie tylko w Peru sprawę uznano za niewarty większej uwagi incydent: –Wystarcza nam to co powiedział rzecznik chilijskiego rządu, nazywając te śpiewy błędem. Sprawę uważamy za zamkniętą.– stwierdził, proszony o komentarz do sprawy przez dziennikarzy, peruwiański minister spraw wewnętrznych, Wilfredo Pedraza.

Bo rząd w Santiago de Chile rzeczywiśce zareagował bardzo szybko – jego rzeczniczka zapewniła, że skandowany tekst nie jest żadnym oficjalną pieśnią treningową, lecz godnym pożałowania wymysłem instruktora biegnącego z kadetami. –Wstydzimy się tego co znalazło się na tym filmiku. To w żaden sposób nie oddaje ducha naszych Sił Zbrojnych, ani dobrych stosunków i braterstwa między narodami naszego regionu.– tłumaczyła Cecilia Pérez. A Edmundo González, generalny dowódca Marynarki Wojennej Chile zapwnił, że wszyscy biegacze zostali już zidentyfikowani, a osoby odpowiedzialne za skandowane teksty zostaną ukarane. –Podjęte zostaną kroki mające sprawić, aby coś takiego już się więcej nie powtórzyło.– zapewnił.

Bicie się w piersi nie było jednak jedyną słyszalną reakcją wśród chilijskich polityków reakcją. Gonzalo Arenas, deputowany prawicowej, postpinochetowskiej i współrządzącej Chile Niezależnej Unii Demokratycznej (UDI) stwierdził, że „wstydliwy nie był wcale śpiew kadetów w Viña del Mar, lecz reakcja admirała Gonzaleza”. –Tak się w wojsku zawsze zawsze śpiewało. 20 lat temu sam byłem kadetem i śpiewałem identycznie. Żołnierze są przecież po to aby iść na wojnę, więc co mają śpiewać? Pieśni religijne? Jak komuś się tak wydaje, to niech karze im się uczyć szydełkowania, a nie strzelania!– oznajmił.

Okazuje się jednak, że tego typu, niedyplomatyczne śpiewy zdarzają się nie tylko Chilijczykom. Lecz także tym, którzy najgłośniej przeciw nim protestowali…

Redakcja chilijskiego portalu Emol.com odnalazła wczoraj w swych archiwach wideo sprzed kilkunastu miesięcy, na którym widać (i słychać) trenujących studentów argentyńskiego Uniwersyteckiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego, który kształci przyszłych oficerów policji. Umundurowani młodzieńcy otuchy dodają sobie skandując na ulicach Mendozy następujące wersy:

Maleńki Chilijczyku, uważaj na siebie,
bo w ciemną noc,
wejdę do domu twego,
i gardło ci poderżnę,
twoją krew wypiję,
twoje majtki powącham.


Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "„Argentyńczyków zabiję, Peruwiańczyków rozstrzelam…”"

  1. BsAs  09/02/2013 o 13:53

    Nie wiem dlaczego, ale zupełnie mnie nie dziwi, że najbardziej histeryczną reakcję miał (nie)rząd pani Botox. No i te argentyńskie śpiewy: „twoje majtki powącham”. Co to jest? Aż się prosi o jakąś freudowską analizę.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.