Hugo Chávez wrócił do Wenezueli?


Prezydent Wenezueli Hugo Chávez wrócił z Kuby do Wenezueli. Podobno.

O powrocie Hugo Cháveza z kubańskiej kliniki do Wenezueli poinformował on sam. Za pośrednictwem Twittera. Dzisiaj rano, na milczącym od 1 listopada koncie wenezuelskiego prezydenta pojawiły się niespodziewanie trzy wpisy:

Ponownie jesteśmy w wenezuelskiej Ojczyźnie. Dziękuję Ci mój Boże!! Dziękuję kochany Ludzie!! Tutaj będziemy kontynuować leczenie.

Dziękuję Fidelowi, Raulowi i całej Kubie. Dziękuję Wenezueli za tyle miłości.

Dadal związany jestem z Chrystusem i ufam moim lekarzom i pielęgniarkom. Jak zawsze – do zwycięstwa! Będziemy żyli i zwyciężymy!

Tweety, którymi Chavez obwieścił swój powrót to kraju.

Tweety, którymi Chavez obwieścił swój powrót to kraju.

I tyle. Ani słowa więcej. Dopiero po kilku godzinach marszałek wenezuelskiego Parlamentu, Diosdado Cabello, uważany za szarą eminencję wśród najbliższych współpracowników prezydenta, sprecyzował że prezydencki samolot wylądował na lotnisku Maiquetía pod Caracas o 2:30 w nocy. Hugo Chávez miał zostać stamtąd przewieziony samochodem do stołecznego szpitala wojskowego. –Prezydent dotarł tam bez żadnego problemu. Wszystko było gotowe na jego przyjęcie, bo ten powrót przygotowywaliśmy już od kilku dni. Tak to urządziliśmy, aby Dowódcy niczego nie zabrakło, a leczenie przebiegało dokładnie tak, jak do tej pory na Kubie.– sprecyzował.

Na wieść o powrocie prezydenta, jego zwolennicy zaczęli natychmiast gromadzić się przed stołecznym, wojskowym szpitalem. W jego okolicy odpalono nawet ognie sztuczne. Niektórzy zgromadzeni modlili się, inni po prostu świętowali. Diosdado Cabello zapowiedział, że jeszcze dzisiaj ruszy budowa tymczasowej infrastruktury, która ma ułatwić sympatykom prezydenta gromadzenie się w pobliżu kliniki.

Przyjechał, przyjechał, przyjechał! – tymi słowami wiadomość o powrocie Hugo Cháveza potwierdził też Ernesto Villegas, minister Władzy Ludowej ds. Komunikacji i Informacji. I od razu stwierdził że  jego powrót jest „ciosem wobec złowieszczych głosów, które do tej pory kwestionowały rozpowszechniane przez rząd informacje o ewolucji zdrowia Prezydenta„. Ale, pytany przez dziennikarzy, przyznał że sam „nie miał jeszcze przywileju spotkania się z prezydentem i nie widział go”.

Nadziele ministra mogą się jednak płonne. Ten „wirtualny” powrót Hugo Chaveza do Wenezueli raczej nie przekona tych, którzy powątpiewają prawdziwość rządowych komunikatów o chorobie prezydenta. Fakty są bowiem takie, że od ponad 70 dni prezydent nie był publicznie widziany, ani słyszany. Opublikowane w miniony piątek zdjęcia wenezuelskiego przywódcy przyniosły, na dobrą sprawę, więcej pytań niż odpowiedzi. Nie dość, że prezydent wygląda na nich na mocno osłabionego, nie będącego nawet w stanie siedzieć, to jeszcze w dodatku jest wiele poszlak, ze zdjęcia te zostały cyfrowo zmanipulowane.

Władze w Caracas niezmiennie twierdzą, że Hugo Chavez – choć walczy z chorobą – nigdy nie przestał rządzić krajem. Wiceprezydent Nicolas Maduro co rusz opowiada o wielogodzinnych naradach z szefem. Tym bardziej więc dziwi tajemnica jaka towarzyszyła dzisiejszemu powrotowi. Czemu prezydent, który w ostatnich latach przyzwyczaił kraj do wielogodzinnych monologów przed kamerami, w trakcie których dzielił się z krajem tak intymnymi detalami swego życia jak chociażby dotkliwa biegunka, teraz nagle tak strzeże swej prywatności? Czemu rząd nie opublikował dzisiaj żadnego zdjęcia – ani z przylotu prezydenckiego samolotu do Caracas, ani z konwoju który musiał pokonać kilkadziesiąt kilometrów dzielących lotnisko i szpital, ani z samego szpitala.

Dubraska Mora przed kamerami.

Dubraska Mora przed kamerami.

Zamiast tego, rządowa telewizja VTV powtarza dzisiaj nieustannie wypowiedź Dubraski Mory, przedstawianej jako pielęgniarka Szpitala Wojskowego im. Carlosa Arvelo, która miała być świadkiem przyjazdu tam prezydenta i która zapewnia że z samochodu do swego pokoju przeszedł on o własnych siłach:

Ludzie Wenezueli, towarzysze, współobywatele: nasz Prezydent wszedł do szpitala silny, odważny, zmysłowy – tak jak to zwykle On. Ludzie, naprawdę możecie wierzyć, że mamy prezydenta jeszcze na sporo czasu! Prezydent przyjechał założyć nam buty do tańca, bo będziemy tańczyć z radości!

Tylkom skoro prezydent chodzi, używa Twittera to dlaczego rząd nie chce tego pokazać?

Teorii mniej lub bardziej spiskowych jest bardzo wiele. Niektórzy twierdzą, że Hugo Chávez już nie żyje, ale władze obawiają się reakcji kraju na tą wiadomość. Inni, że wrócił z Kuby dlatego, że lekarze nie są już w stanie niczego dla niego zrobić i chce umrzeć w kraju. Nie brakuje też głosów, że choć Chavez rzeczywiście opuścił Kubę, to jednak nie przebywa w wojskowym szpitalu w Caracas. Ma on być, w zależności od źródeł, albo w prezydenckiej rezydencji na wyspie Orchilla, albo gdzieś na terenie stołecznego Fortu Tiuna, siedziby m.in. Ministerstwa Obrony i Sztabu Generalnego.

*****

Hugo Chávez ma 58 lat i losami Wenezueli kieruje od 1999 r. W szpitalu w Hawanie przebywał od 10 grudnia ubiegłego roku. Poddał się tam 4. już operacji związanej z bliżej nieokreślonym nowotworem, zdiagnozowanym u niego w 2011 r. Przed wyjazem na Kubę prezydent wskazał na Nicolasa Maduro, jako na swego potencjalnego następcę.
Przedłużający się pobyt w hawańskiej klinice uniemożliwił Chávezowi złożenie – przewidziane przez Konstytucję na 10 stycznia – przysięgi, inaugurującej nowy, 6-letni, prezydencki mandat, powierzony mu w wyborach przeprowadzonych 7 października minionego roku. Sąd Najwyższy wydał kontrowersyjną decyzję odkładającą zaprzysiężenie do czasu kiedy prezydent będzie czuł się lepiej. Zdaniem niektórych polityków opozycji był to „miękki zamach stanu”, a prezydent powinien zostać uznany za trwało niezdolnego do sprawowania władzy. W takim wypadku, a także w przypadku śmierci prezydenta, Konstytucja przewiduje przeprowadzenie nowych wyborów prezydenckich w ciągu 30 dni.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

2 reakcje na "Hugo Chávez wrócił do Wenezueli?"

  1. Pingback: Hugo Chávez – żyje, czy już umarł? | tierralatina.pl

  2. Pingback: Hugo Chavez chory z poświęcenia? | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.