Zginął Lino Oviedo – kandydat na prezydenta Paragwaju


W katastrofie śmigłowca zginął w Paragwaju Lino César Oviedo – jeden z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych polityków w tym kraju i najpoważniejszy kandydat w – zaplanowanych na kwiecień – wyborach prezydenckich.

Do katastrofy doszło w nocy z soboty na niedzielę. Lino Oviedo wracał z położonego 220 kilometrów na północ od stolicy Paragwaju miasta Concepción, w którym późnym wieczorem zakończył wyborczy meeting. Pogoda była mocno burzowa, więc gdy kontrolerzy lotów zaalarmowali lotnicze władze kraju o zniknięciu śmigłowca z ekranów radarów, początkowo zakładano że pilot lekkiego robinsona 44 zdecydował się gdzieś wylądować, aby na ziemi poczekać na poprawę warunków.

Gdy jednak o świcie pilot wciąż nie odpowiadał na wywoływania przez radio, w miejsce, w którym po raz ostatni widziano na radarach śmigłowiec z Oviedo na pokładzie wysłano ratwoników, którzy dość szybko odnaleźli rozbity wrak maszyny. A także częściowo zwęglone fragmenty trzech ciał, jak się okazało – pilota, prezydenckiego kandydata oraz jego ochroniarza.

Władze Paragwaju natychmiast ogłosiły trzydniową żałobę, oraz zapowiedziały że poproszą zagranicznych ekspertów o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy. –Najbardziej prawdopodobne jest oczywiście to, że warunki pogodowe nie były odpowiednie do wykonanie takiego lotu. Niemniej niczego nie wykluczmy i sprawdzimy każdą hipotezę, a udział zagranicznych specjalistów ma się przyczynić do tego, aby nasze dochodzenie było jak najbardziej przejrzyste– wyjaśnił Carlos Fugarazzo, szef Narodowej Dyrekcji Lotnictwa Cywilnego.

Bo oczywiście fakt, że Lino Oviedo prowadził w większości sondaży przez zaplanowanymi na 21 kwietnia wyborami prezydenckimi, stanowi idealny grunt pod najprzeróżniejsze konspiracyjne teorie, na które długo nie trzeba było czekać. –Są poważne podejrzenia, że śmigłowiec został ostrzelany– stwierdził, nie podając więcej detali, brat ochroniarza który zginął w katastrofie. –Śmigłowieć mógł być, bez wątpienia, zniszczony przez wybuch– obwieścił emerytowany pułkownik Wladimiro Woroniecki, jeden z najbliższych współpracowników Oviedo. –Generał został zabity przez mafię– zawyrokował jeden z rzeczników jego partii.

Znacznie bardziej ostrożna była jednak Fabiola Oviedo, deputowana do paragwajskiego Parlamentu i córka ofiary: –Pierwsze informacje jakie mamy wskazują, że mogła to być niestety konsekwencja burzy– stwierdziła podczas konferencji prasowej w Asunción.

Lino Oviedo

Lino Oviedo zwany był przez Paragwajczyków „jinete bonsái”, czyli „jeździec bonsai”. To przezwisko wynikało z wyjątkowych umiejętności jeździeckich byłego generała, oraz jego niewielkiego wzrostu (zaledwie 165 cm). (Fot.: José Cruz/ABr)

69-letni Lino César Oviedo był jedną z bardziej barwnych i zarazem kontrowersyjnych postaci w paragwajskiej polityce. Jego nazwisko stało się publicznie znane dokładnie, co do dnia, 24 lata temu.

3 lutego 1989 r. ówczesny pułkownik Oviedo przyłączył się do kierowanego przez gen. Andrésa Rodrígueza zamachu stanu, który w kilka godzin obalił sprawującego ponad 34 lata władzę dyktatora, Alfredo Stroessnera. I to właśnie Oviedo stał na czele niewielkiego oddziału, który wdarł się do prezydenckiej rezydencji i wymógł na Stroessnerze uznanie nowego porządku w kraju.

I choć zamach stanu nie był przeprowadzony z idealistycznych pobudek, bo Rodrígueza – który był wówczas właścicielem największej w Paragwaju sieci kantorów wymiany walut – do działania skłonił przede wszystkim zamiar wprowadzenia przez Stroessnera państwowego monopolu na obrót dewizami, to jednak stał się on początkiem procesu demokratyzacji życia politycznego w tym kraju, a sam Oviedo – który osobiście wyprowadził dyktatora z prezydenckiego pałacu – poniekąd jego symbolem i twarzą.

Nowy prezydent, gen, Andrés Rodríguez potrafił okazać wdzięczność swemu podwładnemu – Lino Oviedo błyskawicznie został awansowany do stopnia generała, najpierw brygady, a następnie dywizji. Po czym, w 1993 r., mianowany został głównodowodzącym paragwajską armią.

Jego popularność cały czas rosła – sympatię zjednywał mu fakt, że pochodził z biednej rodziny, a także że perfekcyjnie i bez zahamowań mówił w języku guarani, którym dotychczasowe elity kraju posługiwały się bardzo niechętnie. Dodatkowo dał się poznać jako bezlitosny przeciwnik przemytników narkotyków, przeciw którym skierował wojskowe oddziały. Zaangażował też armię w zagospodarowanie niemal wówczas bezludnej prowincji Chaco.

Wybrany w tym samym roku na prezydenta Juan Carlos Wasmosy nie ufał jednak dowódcy i kilkakrotnie próbował usunąć generała z zajmowanej funkcji dowódczej. Bezskutecznie – Oviedo, cieszący się olbrzymim posłuchem wśród żołnierzy miał grozić pierwszemu w historii Paragwaju demokratycznie wybranemu prezydentowi, że jakakolwiek próba pozbawienia go dowodzenia wojskiem skończy się kolejnym zamachem stanu.

Dopiero w 1996 roku plan Wasmosyego się w końcu udaje, podstępem – prezydent proponuje Oviedo tekę ministra obrony pod warunkiem, że ten przejdzie do cywila. Generał przystaje na propozycję, zrezygnuje z dowództwa, opuszcza szeregi armii, obejmuje proponowane ministerstwo i… dwa dni później zostaje przez prezydenta z ministerialnej posady odwołany.

W odwecie Oviedo wraz ze swoimi sympatykami opuszcza szeregi rządzącej wówczas Paragwajem od dekad konserwatywnej Partii Czerwonej i zakłada konkurencyjną Narodową Unię Etycznych Obywateli (UNACE). W roli opozycyjnego polityka nie pozostaje jednak zbyt długo  – w czerwcu 1996 r. czyli zaledwie dwa miesiące po epizodzie w ministerstwie obrony i miesiąc po utworzeniu swej partii Lino Oviedo zostaje aresztowany i oskarżony o antypaństwową konspirację.

Gdy sąd wypuszcza go po kilkunastu tygodniach na wolność, Lino Oviedo obwieszcza że będzie kandydatem w zaplanowanych na maj 1998 r. wyborach prezydenckich. Liderzy Partii Czerwonej proponują mu powrót na łono organizacji i oficjalną prezydencką nominację. Gdy Oviedo ją przyjmuje rząd ponownie wsadza go do więzienia, a nadzwyczajny sąd wojskowy skazuje na 10 lat pozbawienia wolności.

Wybory w 1998 r. zdecydowanie wygrywa Raúl Cubas, którego Oviedo planował wcześniej uczynić swym wiceprezydentem i którego wyborczym hasłem było „Cubas w rządzie, Oviedo ma władzę”. Trzy dni po inwestyturze, wbrew decyzji Sądu Najwyższego, nowy prezydent zrealizował swą przedwyborczą obietnicę i wypuścił Oviedo z więzienia.

Uwolnienie generała odbywa się z naruszeniem wielu procedur, co powoduje napięcia nie tylko wewnątrz Partii Czerwonej, ale i w samym rządzie. Parlament rozpoczyna specjalne dochodzenie i procedurę mogącą doprowadzić do odwołania prezydenta. Zgodnie z konstytucją zastąpiłby go wówczas wiceprezydent Luis María Argaña, doświadczony polityk, niekryjący swej niechęci wobec Oviedo i zdecydowanie krytyczny wobec trybu w jakim uwolniony został on uwolniony. 23 marca 1999 Argaña zostaje jednak brutalnie, w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach, zamordowany.

Dla przyeciwników Oviedo sprawa jest jasna – za zamachem stoi on i jego ludzie. Dla zwolenników i samego Oviedo przeciwnie – to prowokacja mająca skompromitować jego frakcję.

Paragwajczycy przerażeni tym co się dzieje w ich kraju masowo wychodzą na ulicę i domagają się dymisji Cubasa. W stolicy kraju do protestujących ogień otwierają snajperzy zabijając 7 osób. Cubas w efekcie dymisjonuje i ucieka do Brazylii, zaś Oviedo… zapada się pod ziemię. Do dziś nie wiadomo co robi, ani gdzie przebywa na przełomie 1999 i 2000 r. Nie ma po nim śladu także gdy, w maju  2000 r., sympatyzujące z nim oddziały wojskowe próbują przeprowadzić nieudany zamach stanu.

Miesiąc później Lino Oviedo zostaje jednak złapany przy próbie nielegalnego przekroczenia granicy w Brazylii. Paragwaj domaga się jego ekstradycji, jednak władze sąsiedniego kraju decydują się na coś zupełnie odwrotnego – przyznają byłemu generałowi azyl polityczny.

Ten dość szybko organizuje w swym nowym miejscu zamieszkania coś na kształt politycznego sztabu, do którego raz po raz przyjeżdżają różni paragwajscy politycy i oficerowie tamtejszej armii.

Gdy w czerwcu 2002 roku zwolennicy Oviedo wywołują zamieszki w Asunción, domagając się dymisji ówczesnego prezydenta Luisa Gonzáleza Macchi, rząd Paragwaju formalnie oskarża uciekiniera o zdalne kierowanie manifestacjami. Prezydent Brazylii, Inacio Lula da Silva, osobiście żąda aby niewygodny gość zaprzestał jakiejkolwiek działalności politycznej na terenie jego kraju.

Lino Oviedo wraca do Paragwaju w czerwcu 2004 r. i natychmiast zostaje aresztowany. Ciąży na nim wciąż niedobyta do końca kara 10 lat więzienia za próbę przeprowadzenia zamachu stanu przeciw prezydentowi Wasmosyemu, oraz dziesiątki nowych oskarżeń, m.in. o współudział w zabójstwie wiceprezydenta Argaña. Oviedo zapowiada, że chce dowieść swej niewinności i powrócić do polityki.

W 2007 r. Sąd Najwyższy Paragwaju stopniowo anuluje poprzednie wyroki i oczyszcza Oviedo z wszystkich zarzutów – były generał odzyskuje wolność i zapowiada udział w zbliżających się wyborach prezydenckich w opozycji do rządzącej Partii Czerwonej. Dla większości jej krytyków uniewinnienie byłego generała jest jednak czysto polityczną, wyrachowaną decyzją i rozpaczliwym manewrem Partii Czerwonej wobec coraz bardziej prawdopodobnej perspektywy utracenia władzy. Ich zdaniem władza chce w ten sposób podzielić wyborców niezadowolonych z rządów Czerwonych.

Mimo to, w wyborach przeprowadzonych 20 kwietnia 2008 r. wygrywa kandydat opozycji, były biskup Kościoła Katolickiego Fernando Lugo, na którego głosuje 40,8 proc. wyborców. Partia Czerwona traci władzę po ponad 60 latach jej niepodzielnego sprawowania – jej kandydatka Blanca Ovelar otrzymuje 30,7 proc. głosów. Lino Oviedo 22 proc.

W tym roku Lino Oviedo ponownie, po raz trzeci, zgłosił swą kandydaturę do prezydentury Paragwaju. I tym razem wyglądało na to, że ma szansę swe marzenie w końcu zrealizować – w ostatnich sondażach był na pozycji lidera. Jego najpoważniejszymi konkurentami byli Horacio Cartes z Partii Czerwonej  i Efraín Alegre z rządzącej obecnie Paragwajem Autentycznej Radykalnej Partii Liberalnej.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

3 reakcje na "Zginął Lino Oviedo – kandydat na prezydenta Paragwaju"

  1. zuercher  04/02/2013 o 16:30

    Ciekawe czy nasz najlepszy ekspert od wypadków lotniczych, Antoni Macierewicz, już zaoferował swoją pomoc? Bo przecież, choć Paragwajczycy jeszcze tego nie wiedzą, mogła to być np. helowa chmura! 🙂

    Odpowiedz
  2. wtf  07/02/2013 o 11:20

    Co tu sprawdzać – na pewno albo rąbnął w brzozę, albo pilot był pijany. Ewentualnie można jeszcze zastanawiać się nad tym, czy Oviedo nie próbował sam przejąć sterów śmigłowca.

    Odpowiedz
    • Piotr  07/02/2013 o 19:56

      Nie sądzę aby w Paragwaju rosły brzozy. Niemniej oglądając zdjęcia z miejsca wypadku, które znalazłem w internecie nie da się ukryć, że w jakieś drzewa ten helikopter walnął.

      PS. W przypadku naszego tupolewa nikt nie mówił, że piloci byli pijani. Po prostu źle wyszkoleni – to wystarczyło.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.