Pokazali zdjęcia Cháveza. Żyje.

Rząd w Caracas opublikował serię zdjęć, przebywającego od ponad dwóch miesięcy w szpitalu w Hawanie, prezydenta Hugo Cháveza. I przyznał, że ma kłopoty z mówieniem.


Zdjęcia pokazał w Caracas wenezuelski Minister Władzy Ludowej ds. Komunikacji i Informacji, Ernesto Villegas, który zapewnił że zrobiono je wczoraj. Widać na nich leżącego Hugo Cháveza w otoczeniu dwóch najstarszych córek: Rosy Virginii i Marii Gabrieli. Na jednym z nich prezydent czyta wczorajsze wydanie Granmy, dziennika Komunistycznej Partii Kuby.

Hugo Chavez czytający wczorajszą Granmę.

Hugo Chavez czytający wczorajszą Granmę.

Na drugim patrzy w obiektyw i stara się uśmiechać.

Hugo Chavez z córkami

Hugo Chavez z córkami

58-letni Hugo Chavez nie pokazuje się publicznie od 65 dni. 11 grudnia w klinice w Hawanie przeszedł kolejną operację związaną z nowotworem, którym się zmaga od czerwca 2011 r. Komunikaty rządowe i wypowiedzi ministrów na temat jego stanu są od tego czasu zdawkowe i często wzajemnie się wykluczające. Ta informacyjna kakofonia napędza oczywiście plotki – w Wenezueli nie brakuje zarówno takich, którzy twierdzą że prezydent jest w stanie agonalnym, czy wręcz już nie żyje ale władze nie chcą o tym powiedzieć, jak i takich którzy są przekonani, że choroba Cháveza to wymysł specjalistów od PR, chcących – wzbudzając współczucie – utrzymać wysoki poziom sympatii do przywódcy i jego rewolucji.

Prezydent przechodzi od ponad dwóch miesięcy skomplikowaną rekonwalescencję pooperacyjną. Niemniej jest świadomy, w pełni sprawny intelektualnie i wypełnia swe prezydenckie obowiązki, będąc w nieustannym kontakcie ze najbliższą rządową ekipą.- zapewnił dziś minister Villegas. Ale po chwili potwierdził to, co jeszcze w minionym tygodniu rząd nazywał „obrzydliwym kłamstwem i imperialną propagandą” – Hugo Chávez rzeczywiście nie może mówić.

Zakażenie dróg oddechowych, które wystąpiło po operacji jest już pod kontrolą, ale nadal występuje pewna niewydolność układu oddechowego. Z tego względu Dowódca Chávez, w chwili obecnej, oddycha przez rurkę tracheotomijną, która chwilowo utrudnia mu mowę.– przyznał minister. Dodał też, dość enigmatycznie: –Ekipa lekarska administruje także energiczną kurację podstawowej choroby, co też nie jest pozbawione komplikacji. Pacjent wspólpracuje zarówno w leczeniu, jak i w rehabilitacji w ścisłej współpracy z ekipą lekarską.

Opublikowanie zdjęć, choć w Wenezueli od dawna oczekiwane,  nie rozwiewa jednak wszystkich wątpliwości.Wg. Henrique Caprilesa Radonskiego, jednego z przywódców wenezuelskiej opozycji, dzisiejsze komunikaty rządu jedynie dowodzą, że władza nieustannie kłamie na temat stanu zdrowia prezydenta. –Od tygodni mówią, że prezydent rządzi, wydaje decyzje, że się z nim spotykają i dyskutują o problemach kraju. A teraz w końcu przyznają, że prezydent nie może mówić. To jak to jest naprawdę?– pyta się Radonski.

Prezydent się komunikuje. Może pisać. Można go zrozumieć. Nie tym głosem jaki wszyscy znamy, ale porozumiewa się. – zapewnił jednak Jorge Arreaza, Minister Władzy Ludowej ds. Nauki, Technologii i Inowacji i zarazem zięć prezydenta.

A Villegas podsumował: –Rząd bardzo dziękuje ludowi wenezuelskiemu za miłość, spokój, dojrzałość i godność z jakimi towarzyszy Chávezowi w tej bitwie i zachęca do ciągłych modlitw o jego zdrowie. Wraz ze Wenezuelczykami i innymi ludami świata wierzymy, że wcześniej niż później, Chávez pokona aktualne delikatne okoliczności, aby towarzyszyć swemu ludowi na drodze nowych zwycięstw w budowaniu dobrej ojczyzny! Równocześnie dziękujemy prezydentowi Raulowi Castro, oraz Dowódcy Fidelowi Castro, ekipie lekarskiej w Hawanie i całemu kubańskiemu ludowi za miłość i opiekę udzielaną naszemu Prezydentowi.

Prześlij dalej:

7 reakcji na "Pokazali zdjęcia Cháveza. Żyje."

  1. Pingback: Hierba mala nunca muere?!? | Tierra Nueva

  2. Pingback: Hugo Chávez twierdzi, że powrócił do Wenezueli | tierralatina.pl

  3. chica  28/02/2013 o 09:53

    Portal LatinoAmerica.pl podał, że prezydent Wenezueli Hugo Chavez nie żyje. I to już od czterech dni. A informacja o jego śmierci była dotychczas ukrywana.

    Według byłego ambasadora Panamy przy Organizacji Państw Amerykańskich Guillermo Cocheza, 30 grudnia zeszłego roku doszło do śmierci pnia mózgu prezydenta Wenezueli i od tamtej pory był podtrzymywany przy życiu dzięki podłączeniu do medycznej aparatury. Cztery dni temu został jednak od niej odłączony po decyzji jednej z córek Chaveza.

    – Został przetransportowany z Kuby do Wenezueli, ponieważ nie chciano go odłączyć od aparatury w obcym kraju – ujawnia Cochez. – Potajemnie przygotowuje się do wyborów, a wszystko, co powiedziano o stanie zdrowia Chaveza w ostatnim czasie, to kompletne kłamstwo – cytuje portal LatinoAmerica.pl.

    Odpowiedz
    • Tomek Surdel  01/03/2013 o 10:38

      Różne rzeczy różni ludzie mówią o Chavezie. Śmierć też już była. Niemniej zmień źródło informacji, bo LatinoAmerica.pl najwyraźniej pisze w tej sprawie bzdury. Ambasador Cochez, abstrahując od wiarygodności jego informacji, w żadnym momencie nie powiedział, że Chavez już nie żyje. Mówił – to fakt – o śmierci mózgowej, mówił o odłączeniu go od aparatury i powtarzał, że jest „jak warzywo”, którego śmierć jest czymś nieuniknionym. Niemniej nigdy nie powiedział, że już ona nastąpiła.

      Tu o tym co naprawdę powiedział Cochez;

      http://www.tierralatina.pl/2013/02/hugo-chavez-zyje-umarl/

      Odpowiedz
      • chica  08/03/2013 o 09:42

        Hola!

        A śmierc mózgowa to niby co? Od 30 grudnia byl warzywem podlaczonym do respiratora utrzymujacego prace serca.

        Odpowiedz
        • jeravia  11/03/2013 o 08:11

          To co piszesz, z medycznego punktu widzenia, zupełnie nie ma sensu: respirator ułatwia, bądź wymusza czynność oddechową, a nie podtrzymuje pracę serca.

          Odpowiedz
  4. moher  02/03/2013 o 14:23

    A niech tam człowiek żyje sobie jeszcze 100 lat, skoro Go tak uwielbiają Wenezuelczycy. W Polsce mówią, że jak ktoś zostanie pochowany przez plotkary za życia, to będzie żył do stu lat.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.