Hugo Chávez – chory z poświęcenia?


Wiceprezydent Wenezueli zapewnił, że choroba Hugo Cháveza to efekt jego „poświęcenia i oddania” sprawom Ojczyzny i jej ludu.

Nicolas Maduro, wiceprezydent Wenezueli, oficjalnie namaszczony przez Hugo Cháveza na swego potencjalnego następce, stwierdził wczoraj, że prezydent wciąż dzielnie walczy o swoje życie i zdrowie, zmagając się z chorobą będącą konsekwencją „poświęcenie i oddania” sprawom Ojczyzny:

Nasz Dowódca jest chory. Ale dzielnie walczy o swoje życie, swoje zdrowie, o to aby być z nami. A wiecie dlaczego zaniedbał swoje zdrowie? Dlaczego od prawie dwóch lat musi się zmagać z chorobą? Ponieważ całkowicie oddał swoje ciało i duszę, zapominając o zobowiązaniach wobec siebie samego. Oddał je ludowi, Ojczyźnie, oddał się tym którzy nie mieli pracy, godnego życia, jedzenia i edukacji. Jest chory, bo pracował bez wytchnienia i bez odpoczynku dla ludu. Spędził wiele bezsennych nocy myśląc o tym, jak poprawić mieszkania, usługi i generalnie jakość życia Wenezuelczykom. Ale na szczęście prezydent ma w nas – w swych towarzyszach z rządu, a zwłaszcza w swoich dzieciach – ekipę która go wspiera i popiera. Która towarzyszy mu z absolutną lojalnością, ludzką i polityczną.

Nicolas Maduro

Nicolas Maduro, byłu kierowca autobusu miejskiego, który przez wiele lat kierował wenezuelską dyplomacją, a w grudniu minionego roku namaszczony został przez Chaveza na swego potencjalnego następcę. (fot.: Prensa Miraflores)

Maduro nie odniósł się bezpośrednio do rewelacji byłego panamskiego dyplomaty Guillermo Cocheza, który dwa dni temu stwierdził w jednym z wywiadów, że wenezuelski prezydent jest w stanie wegetatywnym i lada moment może umrzeć, wzywając równocześnie władze w Caracas do okazania żyjącego Chaveza. Ograniczył się do stwierdzenia: –Zdrajcom i ultraprawicy zawsze będzie zbyt mało, nigdy nie będą wierzyć w nic co powiemy o zdrowiu prezydenta. A prezydent walczy aby wrócić w formie. Im przeszkadza nawet to, że lud tak masowo modli się o zdrowie swego Dowódcy.

Wiceprezydent powtórzył też, że Hugo Chávez, który w minionym tygodniu teoretycznie wrócił z Hawany do Caracas, „sprawuje realną władzę w kraju”, nieustannie dając instrukcje swym najbliższym współpracownikom.

Wg. wiceprezydenta ostatnia taka robocza sesja w szpitalnym pokoju prezydenta miała miejsce w miniony weekend i trwała ponad 5 godzin. Maduro zapewnił, że Hugo Chávez wciąż ma „orle spojrzenie” i choć z powodu wprowadzonej w tchawicę rurki respiratora nie może mówić, to doskonale komunikuje się „pozawerbalnie”. –Nasz Dowódca porozumiewa się z nami pismem i spojrzeniem. Trwa to trochę dłużej niż zazwyczaj, ale też daje więcej czasu na przemyślenia.– ujawnił. –W czasie tych spotkań prezydent napełnia nas swą energią i siłą. I tą swą niesamowitą, przenikliwą mądrością.– dodał Maduro.

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Hugo Chávez – chory z poświęcenia?"

  1. Pingback: Choroba Cháveza – komu i w co wierzą Wenezuelczycy? | tierralatina.pl

  2. caraquena  01/03/2013 o 19:31

    „Choroba Hugo Cháveza to efekt jego „poświęcenia i oddania” sprawom Ojczyzny i jej ludu”. Szkoda, że to jedyny efekt.
    Ale nie, muszę być uczciwa. Nie da się ukryć, że efektem rządów Chaveza jest też rekordowa przestępczość i bandytyzm w tym kraju.

    Odpowiedz
  3. Pingback: Maduro czy Radonski? Wenezuela wybiera następcę Chaveza. | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.