Anonymous Venezuela chce dymisji prezydenta Maduro


Grupa przedstawiająca się jako Anonymous Venezuela zhakowała niemal wszystkie liczące się rządowe strony w Wenezueli. I domaga się dymisji prezydenta Nicolasa Maduro.

Niemal wszystkie znaczące rządowe strony internetowe w Wenezueli przestały wczoraj działać. Hakerzy przedstawiający się jako Anonymous Venezuela zaatakowali m.in. stronę prezydenta kraju, Boliwariańskiej Gwardii Narodowej, wojska, lotnictwa, giełdy papierów wartościowych w Caracas, Komisji Administracji Dewizami, Boliwariańskiego Uniwersytetu Wojskowego, Zarządu Portami, oraz wielu ministerstw i rządzonych przez Zjednoczoną Partię Socjalistyczną Wenezueli stanów oraz gmin.

Hakerzy na większości witryn, nad którymi przejęli tymczasową kontrolę, zamieścili filmy i/bądź odezwy wzwywające do dymisji prezydenta Nicolása Maduro. Przeczytać można było w nich m.in.:

To dla pokoju w naszym kraju, dla Wenezueli zjednoczonej, Wenezueli bez przerw w dostawach prądu, Wenezueli w której mąki i chleba jest zbyt wiele, dla Wenezueli bogatej, w której dostępne są dolary, Wenezueli którą kochamy, która jest bezpieczna. To dla wszystkich Wenezuelczyków, jako protest przeciw wszystkim złym decyzjom, które podjął ten rząd.

Atak nie był, bynajmniej, niespodzianką. Hakerzy zapowiedzieli go kilka dni wcześniej, zamieszczając w internecie powyższe wideo, w którym można usłyszeć m.in.:

Domagamy się dymisji tego skorumpowanego złodzieja i bezprawnego prezydenta, Nicolása Maduro. 23 maja przejdziemy do historii przeprowadzając protesty i cyberataki tak silne, że rząd będzie musiał mocno trzymać spodnie. I to jest tylko początek. Za każdym kolejnym razem działać będziemy ze zwiększoną siłą.

Zadziwiająco, rząd w Caracas, który zawsze o niemal wszystko oskarża opozycję i „Imperium Zła” ze stolicą w Waszyngtonie, tym razem nabrał wody w usta. Nikt, w żadnej z zaatakowanych instytucji, w żaden sposób nie skomentował jeszcze wczorajszej akcji hakerów.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.