Rośnie minimalna pensja w Wenezueli


Z początkiem września, już po raz drugi w tym roku, wzrosła minimalna pensja w Wenezueli. Oficjalnie wynosi ona teraz równowartość 429 dolarów.

Oficjalna, minimalna, miesięczna pensja w Wenezueli wzrasta od dzisiaj o 10 proc. i wynosi 2702,73 boliwary. Osobie legalnie zatrudnionej na pełen etat nie można zapłacić mniej. Jest to już druga z trzech zadekretowanych w kwietniu przez prezydenta Nicolasa Maduro podwyżek minimalnego wynagrodzenia.

Wenezuelski przywódca wzrost pensji ogłosił 30 kwietnia, w przededniu Święta Pracy. 1 maja minimalne wynagrodzenie zwiększono o 20 proc., na 1 września przewidziano wzrost o kolejne 10 proc., a trzecia podwyżka zaplanowana jest na 1 listopada. Jej wysokość nie jest jeszcze znana, rząd zapowiedział jedynie że wynosić będzie między 5 a 10 proc.

Te podwyżki nie oznaczają jednak, że sytuacja ekonomiczna wenezuelskich pracowników się co kilka miesięcy polepsza. Wzrost minimalnej pensji to po prostu pościg za coraz szybszą inflacją. Choć rząd przewidywał w budżecie na ten rok wzrost ogólnego poziomu cen pomiędzy 14 a 16 proc., to skumulowana inflacja tylko w pierwszych 7 miesiącach tego roku sięgnęła już 29 proc.  I niezależni ekonomiści ostrzegają, że wenezuelska inflacja w 2013 r. wynieść może nawet 50 proc. i będzie najwyższa na świecie.

100 boliwarów to banknot o najwyższym nominale w Wenezueli. Oficjalnie to równowartość ponad 16 USD, w praktyce - obecnie - niespełna 3.

100 boliwarów to banknot o najwyższym nominale w Wenezueli. Oficjalnie to równowartość ponad 16 USD, w praktyce – obecnie – niespełna 3.

Wg. szefa wenezuelskiego rządu kiepskie wyniki gospodarcze jego kraju to efekt, przede wszystkim, „wojny ekonomicznej prowadzonej przez opozycję, zgodnie z instrukcjami przekazywanymi przez Ambasadę USA w Caracas”. To opozycja i powiązani z nią „kapitaliści i spekulatorzy” odpowiedzialni są wg. Nicolasa Maduro za braki w sklepach i wzrost cen. Prezydent twierdzi, że władzom w Waszyngtonie zależy na doprowadzeniu do zapaści wenezuelskiej gospodarki i wywołaniu w kraju „konfliktu społeczego typu egipskiego”.

Opozycja z kolei odpowiada, że już od dawna alarmuje o spadku produkcji w niemal wszystkich znacjonalizowanych przedsiębiorstwach i wytyka, że władze kraju ściśle kontrolując i de facto ograniczając dostęp do dewiz niszczą prywatny sektor produkcyjny.

Wg. oficjalnego kursu (1 USD = 6,2 VEF) Wenezuelczyk otrzymujący minimalną pensję zarabia równowartość 429 dolarów. Oficjalnie więc jest to jedna z najwyższych mimalnych pensji w Ameryce Łacińskiej. Jednak dolary po tym kursie dla zwykłego człowieka są praktycznie niedostępne. A na czarnym rynku kurs jest dzisiaj ponad sześciokrotnie wyższy od oficjalnego (1USD = 38,5 VEF). I tak naprawdę minimalna pensja pozwala na zakup równowartości niecałych 71 USD. A to już czyni z wenezuelskiej minimalnej pensji jedną z najniższych w regionie.

****

Na co, konkretnie, może sobie pozwolić Wenezuelczyk zarabiający minimalną pensję:

  • na 17 indywidualnych pizzy w lokalnej włoskiej restauracji (średnia cena – 170 VEF za sztukę)
  • na 60 ćwierćkilowych kostek masła narodowej produkcji – jeśli akurat uda mu się je upolować w sklepie (45 VEF)
  • na tyle samo Big Maców w Mc Donald’sie
  • na 1802 przejazdy metrem w Caracas (1.5 VEF)
  • na 15 litrowych butelek popularnego krajowego rumu Santa Teresa Gran Reserva.
  • jeśli odłoży 41 wypłat będzie mógł kupić produkowany na irańskiej licencji samochód Veniran Turpial, najtańsze auto na rynku (108.407 VEF)
  • ale jak już będzie go miał, to za pensję może zatankować aż 27865 litrów benzyny (0,097 VEF/l)
  • ale tylko 27 litrów płynu do spryskiwaczy szyb (100 VEF/l)
  • samochód umyje jednak tylko raz (2000 VEF za mycie samochodu, podwozia, silnika i woskowanie karoserii)
  • 5 razy pojedzie taksówką z centrum Caracas na lotnisko (500 VEF za 25 km)

Prześlij dalej:

7 reakcji na "Rośnie minimalna pensja w Wenezueli"

  1. polven  02/09/2013 o 07:18

    Warto by jeszcze sprecyzować, że możliwość zakupienia tego Veniran Turpiala jest tylko teoretyczna. Fabryka produkuje obecnie 4 tys. samochodów rocznie (modeli Turpial i Centauro), więc bez mocnaj łapówki czy solidnych znajomości nie ma na niego szans.

    Odpowiedz
  2. BsAs  03/09/2013 o 03:43

    Prawie 28 tysięcy litrów benzyny za minimalną pensję. To jednak robi wrażenie. Ale tylko to.
    I jedynie szkoda, że Cristina kopiuje z Wenezueli najgorsze rzeczy. Bo póki co, w Argentynie, za minimalną pensję zatankować można dzisiaj 444 litry benzyny. Spora różnica.

    Odpowiedz
    • Tomek Surdel  03/09/2013 o 03:50

      Nie narzekaj – w Polsce za minimalną pensję kupić możesz dzisiaj jedynie 280 litrów.

      Odpowiedz
  3. Calama  05/09/2013 o 06:52

    Tutaj w Chile pensja minimalna to w tej chwili 210 tys. pesos. Daje to dzisiaj jakieś 432 dolary. I można za to kupić 244 litry benzyny 97-oktanowej (najlepszej).

    Odpowiedz
  4. Pingback: Boże Narodzenie już w drodze! | Sur del Sur

  5. Pingback: Wenezuelskie łamigłówki | Sur del Sur

  6. Pingback: Pensja minimalna w Wenezueli | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.