Chile chce ekstradycji Urugwajczyka odnalezionego w Andach


Chile zwróciło się do Argentyny z formalnym wnioskiem o ekstradycję Urugwajczyka, który na 4 miesiące zaginął w Andach.

Raúl Fernando Gómez Cincunegui, 58-letni Urugwajczyk odnaleziony kilka dni temu w po argentyńskiej stronie Andów, w których błąkał się przez prawie 4 miesiące, był poszukiwanym listem gończym zbiegiem – jednoznacznie potwierdziła dzisiaj chilijska prokuratura.

Prowadząca dotyczące go dochodzenie sędzia śledcza Patricia Varas wyjaśniła, że Gómez Cincunegui podejrzany jest o gwałt na 8-letnim chłopcu, będącym członkiem rodziny jego żony. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zgłoszono 22 kwietnia i Urugwajczyk, po pierwszym przesłuchaniu, otrzymał sądowy zakaz zbliżania się do domniemanej ofiary, oraz opuszczania terytorium Chile. Miał też co kilka dni meldować się na posterunku policji.

Urugwajczyk nie zastosował się jednak do poleceń prokuratury i z początkiem maja przestał pojawiać się na policji. Nie poinformował też władz sądowych, że wyprowadził się też spod adresu który im wcześniej podał.

Jak już wiadomo, kilka dni później, Urugwajczyk poinformował telefonicznie swą żonę, że popsuł mu się motocykl, na którym przyjechał do Chile i w związku z tym zamierza przejść pieszo przez Andy do Argentyny. Planował, że zajmie mu to góra tydzień.

Wyjechać z Chile przez normalne przejście graniczne nie mógł, gdyż poinformowano odpowiednie służby o ciążącym na nim zakazie opuszczania kraju.– przypomniała dzisiaj sędzia Varas.

Ewakuacja odnalezionego Urugwajczyka (fot: Provincia San Juan)

Ewakuacja odnalezionego Urugwajczyka (fot: Provincia San Juan)

Gdy po 7 dniach nie skontaktował się ponownie z żoną, ta poinformowała o jego zaginięciu. Znaleziono go, wycieńczonego, w miniony weekend. Mimo panującej obecnie w Andach zimy, braku górskiego doświadczenia i ekwipunku, zdołał przeżyć 4 miesiące. Mieszkał w pasterskich szałasach i górskich turystycznych schronach, żywiąc się pozostawianymi tradycyjnie tam na zimę niewielkimi porcjami jedzenia i – jak sam przyznał – także upolowanymi myszami.

Jego odnalezienie, władze argentyńskiej prowincji San Juan na terenie której do niego doszło, nazwały „cudem”, a informacja o nim błyskawiczenie obiegła światowe media. Obszernie cytowano deklaracje uratowanego Urugwajczyka, jakoby podczas tej 4-miesięcznej walki o przeżycie, nawrócił się i uwierzył w Boga.

Chilijczycy chcą jednak, aby Raúl Fernando Gómez Cincunegui, zanim trafi ewentualnie przed oblicze Boga, stanął przed ich sądem. Prowadząca śledztwo Patricia Varas zaprzeczyła dzisiaj deklaracjom najbliższych Urugwajczyka, którzy zapewniali iż sprawa seksualnego przestępstwa jest „dawno już rozwiązanym wewnątrz rodziny nieporozumieniem”. I poinformowała, że złożonej skargi nie wycofano, a odnaleziony mężczyzna jest obiektem listu gończego wystawionego w Chile 17 czerwca, po tym jak trzykrotnie nie odpowiedział na wezwania prokuratury.

Chilijska prokuratura prosi Argentynę o zwrócenie jej uciekiniera, aby móc wyjaśnić ciążące na nim zarzuty.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.