Co zrobić z ciałem Priebke?


Niech go pochowają w Izraelu. Będą szczęśliwi!– prowokacyjnie zaproponował syn nazistowskiego zbrodniarza, Ericha Priebke, który zmarł w minionym tygodniu w Rzymie. Wciąż bowiem nie wiadomo co się stanie z jego szczątkami.

Mieszkający w Bariloche w Argentynie, 68-letni Jorge Priebke, jeden z synów zmarłego w miniony piątek byłego kapitana Gestapo, Ericha Priebke, stwierdził – w rozmowie z włoską agencją prasową ANSA, że jest już zmęczony dyskusjami o tym gdzie ma zostać pochowany jego ojciec. –To wszystko jest bardzo niesprawiedliwe.– stwierdził, wskazując równocześnie Żydów jako sprawców całego zamieszania z pogrzebem nazisty:

Jak chcą, to niech go sobie wezmą i pochowają w Izraelu. Może wtedy będą szczęśliwi? Tylko dlaczego nie skupią się na tym co dzieje się na Bliskim Wschodzie, Syrii, Iranie, czy z tymi biednymi ludźmi w Lampedusie. Czemu tym się nie zajmą, tylko się pastwią nad kimś takim jak Priebke i ciągle gadają o wojnie która skończyła się ponad 60 lat temu. Naprawdę mogliby już przestać wpieprzać się we wszystko. Ci ludzie robią to od czasów przedchrystusowych!

Jorge dodał, że podzielał stanowisko swojego ojca co do jego niewinności w masakrze przeprowadzonej w marcu 1943 r. w Fosach Adreatyńskich pod Rzymem. –Nie mam pojęcia jaka tam dokładnie była rola mojego ojca, bo sam nigdy się wojną nie interesowałem, niemniej wiem że był on jednym z kilku obecnych oficerów i jedynie w należyty sposób wykonywał rozkazy. Nie był odpowiedzialny za tą masową egzekucję, sam wystrzelił tam co najwyżej tylko dwa razy.– stwierdził syn w rozmowie z dziennikarzami.

Problem z pochówkiem Ericha Priebke narodził się z chwilą, w której – w miniony piątek – jego włoski włoski adwokat i przyjaciel Paolo Giachini przekazał informację o jego śmierci. Mecenas zapowiedział wówczas, że – zgodnie ze swym życzniem – zmarły nazista zostanie pochowany w Bariloche – kurorcie w argentyńskich Andach, w którym mieszkał przez prawie 50 lat, i w którym pochowana jest jego żona, Alice Priebke.

Zrealizowaniu ostatniej woli nieżyjącego SS-mana natychmiast przeciwstawił się jednak rząd w Buenos Aires. –Wydałem polecenie, aby nasza placówka w Rzymie nawet nie rozpoczynała procedur, które mogłyby doprowadzić do sprowadzenia do Argentyny ciała nazistowskiego zbrodniarza, Ericha Priebke.- oświadczył szef argentyńskiej dyplomacji, Héctor Timerman.

W takiej sytuacji mec. Giachini postanowił zorganizować uroczysty pogrzeb w Rzymie. Ale też natychmiast spotkał się z odmową – władze miasta zapowiedziały, że nie wydadzą zgody na żadne publiczne złożenie hołdu zmarłemu, a wikariat generalny Rzymu, czyli władze stołecznej diecezji, oświadczyły, że – ze względu na okoliczności – też nie zezwolą na normalną, otwartą ceremonię pogżebową. Kościelni hierarchowie zapewnili równocześnie, że bliscy zmarłego mogą oczywiście liczyć na prywatną, dyskretną ceremonię.

Nie będziemy się nigdzie chować!– odpowiedział jednak pełnomocnik nieżyjącego nazisty. I z prośbą o możliwość zorganizowania pochówku zwrócił z kolei do władz Hennigsdorf, podberlińskiego miasta, w którym – w 1913 r. – urodził się Erich Priebke. Ale ponownie spotkał się z odmową: „nasz cmentarz zarezerwowany jest wyłącznie dla naszych mieszkańców” – odpowiedziały jego władze.

SS Hauptsturmführer Erich Priebke

SS Hauptsturmführer Erich Priebke

Niechęć przed pochowaniem Ericha Priebke nie jest nieuzasadniona – nikt nie ma wątpliwości, że jego ewentualny grób stanie się miejscem pielgrzymek i celebracji neonazistowskich organizacji, które już za życia uznały go za bohatera i wzór niezłomności. Priebke nigdy bowiem nie przeprosił za swoje czyny, przeciwnie – cały czas twierdził że zrobił jedynie to, co powinien zrobić każdy żołnierz: wzorowo wykonywać rozkazy. Uparcie poddawał też w wątpliwość Holocaust, negując m.in. istnienie komór gazowych i krematoriów w obozach koncentracyjnych. Twierdził, że zostały one wybudowane po wojnie, przez Stany Zjednoczone i ZSRR, w celu pogrążenia pokonanych Niemiec.

Neonaziści wcale zresztą nie czekają na pogrzeb Ericha Priebke, aby zacząć składać mu hołd. Choć jego ciało znajduje się obecnie w kostnicy rzymskiej kliniki Gemelli, faszystowskie organizacje już zaczęły składać wieńce i kwiaty pod  budynkiem w którym w Rzymie Niemiec odbywał karę aresztu domowego i w którym zmarł. I choć miejsce jest strzeżone przez policję „nieznani sprawcy” zdążyli już wymalować na jego ścianach swastyki.

W tej sytuacji Efraim Zuroff, szef Centrum Simona Wiesenthala, żydowskiej organizacji zajmującej się m.in. tropieniem byłych zbrodniarzy nazistowskich, zaproponował aby ciało Priebke przekazane zostało rządowi Niemiec. –Niemcy mają odpowiednie ramy prawne aby ciało skremować i prochy anonimowo pochować, tak aby nie stało się to świętem neonazistów. Priebke, symbolicznie, powinien zniknąć raz na zawsze, tak jak nazizm powinien zginąć raz na zawsze.– stwierdził.

W sumie podobna jest sugestia Riccardo Pacifici, aktualnego przewodniczącego wspólnot hebrajskich Rzymu: –Najlepiej skremować i prochy rozrzucić. Tak samo jak były rozrzucane prochy naszych dziadków, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych. Z tą zasadniczą różnicą, że tym razem prochy rozrzucone byłyby po naturalnej śmierci, a nie po śmierci w piecach i krematoriach, które bezlitośnie zorganizowalu wówczas tacy Priebkowie.

Adwokat nazisty jednak nie odpuszcza – dzisiaj zapewnił, że już w najbliższych dniach, może nawet jutro – we wtorek, zorganizowana zostanie „godna ceremonia pogrzebowa”. Obiecał jednak, że nie stanie się ona „politycznym show”. Zasugerował, że być może odbędzie się w jakimś kościele protestanckim na południu Włoszech, który zgodzi się na przeprowadzenie katolickiej ceremonii. Pomoc zaoferowały już też władze niewielkiej sycylijskiej wioski Fondachelli-Fantina, które powołując się na „katolicki humanizm” gotowe są zezwolić na pogrzeb Ericha Priebke.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

Jedna reakcja na "Co zrobić z ciałem Priebke?"

  1. BsAs  16/10/2013 o 04:51

    Jorge Priebke jest doskonalym przykladem tego jak bardzo prawdziwe jest nasze przyslowie: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni.”
    I jeszcze to: „nie interesowałem się wojną”!

    Najgorsze jest to, że takich kryptonazistów jest w Argentynie strasznie dużo. I rząd tego kraju nigdy nie odciął się od peronowskiej polityki przyjmowania i „wybielania” nazistowskich zbrodniarzy po wojnie. Jest wręcz na odwrót – Peron wciąż oficjalnie kreowany jest na bohatera, a rządząca partia pani Kirchner jest dumna ze swych peronistycznych korzeni.
    Trochę więc schizofreniczna jest ta deklaracja Timermana o nieprzyjmowaniu ciała Priebke. Martwego nazisty nie przyjmiemy, ale wciąż odwołujemy się do naszych korzeni które wyrosły z fascynacji Mussolinim.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.