Których Latynosów zobaczymy na brazylijskim Mundialu?


Argentyna, Kolumbia, ChileEkwador i oczywiście gospodarze – Brazylia, to południowoamerykańskie kraje, których futbolowe reprezentacje na pewno zobaczymy na przyszłorocznym Mundialu.

Znamy już niemal wszystkich uczestników przyszłorocznych futbolowych mistrzostw świata w Brazylii. W Ameryce Łacińskiej eliminacje do nich zakończyły się nie bez niespodzianek. Największą są bez wątpienia bardzo słabe wyniki dwóch czołowych latynoskich drużyn poprzedniego Mundialu.

Przypomnijmy – w 2010 r. w RPA, spośród ekip z Ameryki Łacińskiej, najdalej doszedł Urugwaj, który przegrał 2:3 mecz z Niemcami o 3. miejsce na podium.

Mimo to, Charrúas wcale jeszcze nie mają potwierdzonego udziału w przyszłorocznych mistrzostwach. Urugwaj, choć wczoraj – w swym ostatnim eliminacyjnym meczu – pokonał, 3:2, regionalnego lidera – Argentynę, zajął w końcowej klasyfikacji dopiero piąte miejsce, będące synonimem barażu. Aby zagrać w przyszłym roku w Brazylii, podopieczni Óscara El Maestro Tabáreza, będą musieli wyjść zwycięsko z dwumeczu z piątą drużyną eliminacji w grupie azjatyckiej. Na szczęście dla nich, ten przeciwnik – Jordania, przynajmniej na papierze wygląda na dużo słabszego. Urugwajscy kibice wciąż więc nie wątpią, że czekają ich, w przyszłym roku, mundialowe emocje.

Nadziei takiej, już od kilku dobrych miesięcy, nie mają natomiast fani Los Guaranis, czyli Paragwaju. I to mimo, że ich drużyna także była jedną ze sporych niespodzianek Mundialu w RPA, gdzie odpadła dopiero w ćwierćfinałach, przegrywając 0:1 z późniejszym mistrzem świata, Hiszpanią. Bez znaczenia w sumie już jest także, że rok później Paragwaj zdobył drugie miejsce w Copa América – futbolowych mistrzostwach Ameryki Południowej.

To wszystko wydaje się być teraz odległą historią paragwajskiego futbolu – w zakończonych wczoraj kontynentalnych eliminacjach Los Guaranis byli, od samego początku, zupełnie zagubieni. W ciągu dwóch lat ich trwania, ani razu nie wznieśli się w klasyfikacji do miejsc dających nadzieję na udział w brazylijskim turnieju. Zakończyli je na przedostatnim miejscu – gorsza, ale tylko nieznacznie (ta sama ilośc punktów) okazała się tylko Boliwia.

Pekerman stał się w Kolumbii narodowym superbohaterem...

Pekerman stał się w Kolumbii narodowym superbohaterem…

Bardzo pozytywną z kolei niespodziankę sprawiła swym fanom reprezentacja Kolumbii. Los Cafeteros rozwinęli skrzydła pod opieką Argentyńczyka, José Néstora Pékermana, który obiął nad nimi pieczę w styczniu ubiegłego roku.

To było jak dotknięcie magiczną różczką – Argentyńczyk błyskawiczne przekształcił drużynę, która nie potrafiła wygrywać, w jedną z najskuteczniejszych reprezentacji świata. Kolumbia pod kierownictwem „Boga”, bo tak Pékermana nazywa kolumbijska prasa, wygrała 11 z 16 oficjalnie rozegranych spotkań (były też 2 remisy i trzy porażki) i w chwili obecnej zajmuje 5. miejsce w światowej klasyfikacji FIFA.

Kontynentalne eliminacje Kolumbijczycy zakończyli na 2. miejscu w tabeli, kwalfikując się na Mundial po raz pierwszy od 16 lat. Radość w ich kraju była tak wielka, że prezydent Juan Manuel Santos, specjalnym dekretem, nadał delekconerowi kolumbijskie obywatelstwo.

W Brazylii Kolumbijczykom towarzyszyć będzie – z Ameryki Południowej – Argentyna, wg. FIFA najlepsza obecnie drużyna świata, oraz Ekwador i Chile. Ich rywalem będą też, oczywiście, gospodarze.

Nie są to jednak wszystkie latynoskie reprezentacje, które zobaczymy w przyszłym roku na brazylijskich stadionach. W strefie CONCACAF, obejmującej Amerykę Północną, Środkową i Karaiby, udziału w Mundialu pewne są już drużyny Kostaryki i Hondurasu. Duże szanse na to ma też Meksyk, który regionalne eliminacje zakończył na barażowej pozycji. Aby znaleźć się w Brazylii musi okazać się lepszym w dwumeczu ze zwycięzcą rozgrywek w Oceanii, czyli Nową Zelandią.

****

PS. Na naszym forum znaleźć można wszystkie wyniki i ostateczne klasyfikacje eliminacji w Ameryce Południowej i strefie CONCACAF.

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Których Latynosów zobaczymy na brazylijskim Mundialu?"

  1. patiperro  18/10/2013 o 21:31

    „Los Guaranies”? Owszem, w zagranicznych mediach. W samym Paragwaju dalece bardziej popularnym określeniem reprezentacji kraju jest „La Albirroja”.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.