Turystyczne perełki Ameryki Łacińskiej i Karaibów


Czytelnicy amerykańskiego miesięcznika Condé Nast Traveler, jak co roku, wybrali najlepsze – z punktu widzenia turysty – miasta, hotele, i linie lotnicze na świecie.

Condé Nast Traveler to obecnie jeden z dwóch najpopularniejszych, wydawanych w Stanach Zjednoczonych, miesięczników podróżniczych. Jego trwającą już od 26 lat tradycją jest, że – zawsze w październiku – publikowane są wyniki megasondażu przeprowadzanego wśród czytelników, którzy wybierają najciekawsze turystycznie miasta, najlepsze hotele, statki wycieczkowe, czy nawet wakacyjne wyspy z całego świata.

Poniważ miesięcznik adresowany jest raczej do zamożnych czytelników, nie są to – zwłaszcza jeśli chodzi o hotele – miejsca tanie, a raczej luksusowe perełki. Ale, jeśli lubicie komfortowo podróżować, kilkaset dolarów za dobę nie jest przeszkodą i szukacie inspiracji na kolejne wakacje, to ta lista jest właśnie dla Was.

Oto co/kto i w jakiej kategorii został w tym roku wyróżniony w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach:

Najbardziej prestiżową klasyfikacją jest 25 najciekawszych turystycznie miast świata.

I tu od razu niespodzianka – na pierwszym miejscu i jedynym w tym zestawieniu przedstawicielem interesującego nas regionu jest San Miguel de Allende. To niewielkie meksykańskie miasto wyprzedza m.in. Florencję i Budapeszt (ex aequo na 2. pozycji), oraz nasz rodzimy Kraków (15., ex aequo z Pragą). Znajduje się ono w stanie Guanajuato, około 270 kilometrów od stołecznego miasta Meksyk. Od 1926 jego starówka jest meksykańskim zabytkiem narodowym, a od 2008 r. miasto jest na prestiżowej liście Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Czytelnicy Condé Nast chwalą sobie jego restauracje, wyjątkową atmosferę, oraz „historyczne i romantyczne piękno”. San Miguel de Allende rzeczywiście obfituje w XVII i XVIII wieczne zabytki, a położone na obrzeżach miasta Sanktuarium Jezusa z Nazaretu nazywane jest Kaplicą Sykstyńską Latynoameryki i uważane za jeden z najpiękniejszych kościołów w całym Meksyku.

Sanktuarium jezusowe w San Miguel de Allende.

Sanktuarium jezusowe w San Miguel de Allende.

Poza klasyfikacją globalną, są też rankingi regionalne. A wśród nich 5 najlepszych turystycznie miast Ameryki Środkowej i Południowej:

  1. Buenos Aires, Argentyna
  2. Cuzco, Peru
  3. Cartagena, Kolumbia
  4. Paraty, Brazylia
  5. La Antigua, Gwatemala

Wysoka pozycja Buenos Aires niespodzianką nie jest – stolica Argentyny zajmuje pierwsze miejsce w tym podrankingu niepodzielnie od 10. już lat. Miasto chwalone jest za wyśmienite restauracje, bogatą ofertę kulturalną i jako świetne miejsce do shoppingu. „To miasto miłości i romansu oraz ekstremalnych przyjemności od muzyki po teatr, od architektury po jedzenie” – napisał jeden z głosujących. „To Paryż Południa” – dorzucił ktoś inny. Najsłabiej Buenos Aires wypada przy ocenie „sympatyczności mieszkańców”, ale problem z tym ma chyba większość stolic na świecie.

Teatro Colon w Buenos Aires uznawany jest za jedną z najbardziej prestiżowych scen lirycznych na świecie.

Teatro Colon w Buenos Aires uznawany jest za jedną z najbardziej prestiżowych scen lirycznych na świecie.

Pewnie niektórzy z Was się zastanawiają dlaczego na szczycie tej piątki nie ma San Miguel de Allende. Bo skoro jest najwspanialszym miastem na świecie, to powinno też być najlepsze w Ameryce Łacinskiej. Rzeczywiście powinno, ale… Ponieważ Meksyk jest tak bardzo popularny wśród amerykańskich (i nie tylko) turystów, to po prostu „wyjęto go” z klasyfikacji kontynentalnej i ma własne TOP 5. Tak więc oto 5 najlepszych turystycznie miast w Meksyku:

  1. San Miguel de Allende, stan Guanajuato
  2. San Cristobal de las Casas, Chiapas
  3. Guanajuato, Guanajuato
  4. Morelia, Michoacán
  5. Mérida, Yucatán

 

San Cristobal de las Casas

San Cristobal de las Casas

Swoją klasyfikacje mają też Karaiby. Oto 5 najlepszych miast na Karaibach:

  1. Hamilton, Bermudy (Wielka Brytania)
  2. Willemstad, Curaçao
  3. Gustavia, Saint Barthélemy (Francja)
  4. Oranjestad, Aruba
  5. St. John’s, Antigua i Barbuda

W przypadku Hamilton, w przeciwieństwie do Buenos Aires, jedną z najlepiej ocenianych rzeczy jest właśnie „sympatyczność mieszkańców”. Głosujący cenią sobie też „zrelaksowaną elegancję” tego miasta, bliskość plaż z różowym piaskiem i turkusową wodą, oraz fantastyczne pola golfowe w pobliżu.

Hamilton

Hamilton

Karaiby są też obecne, co chyba nikogo nie powinno zdziwić, w klasyfikacji 25 najwspanialszych wysp świataWprawdzie nie w ścisłej czołówce, bo tam królują wyspy hawajskie i Malediwy, ale i tak pierwsza karaibska jest na całkiem przyzwoitym 11. miejscu – to Bermuda, największa w archipelagu Bermudów, na której znajduje się zresztą wspomniane wyżej Hamilton, wyróżnione jako najlepsze karaibskie miasto. Głosujący docenili „mix amerykańskiej, brytyjskiej i karaibskiej kultury” i „niekończącą się ilość atrakcji” – od plaż po muzea i akwaria, od sklepów po restauracje i parki, od nurkowania po golf…

Na 14. pozycji jest kolejna karaibska perełka – Saint John leżący w archipelagu amerykańskich Wysp Dziewiczych. Tym razem atrakcją w żadnym wypadku nie są już sklepy i restauracje, ale „nieskażone, naturalne piękno” wyspy, której 60 proc. powierzchni jest Parkiem Narodowym.

jedną z atrakcji Saint John są Zielone Żółwie morskie (fot: NPS)

jedną z atrakcji Saint John są Zielone Żółwie morskie (fot: NPS)

To jeszcze nie koniec wyspiarskich atrakcji na Karaibach – na 17. miejscu jest Nevis, jedna z dwóch wysp tworzących najmniejsze państwo regionu, Saint Kitts i Nevis. Czytelnicy Condé Nast Traveler nazywają ją „sekretną kryjówką” Karaibów, podkreślają wyjątkową jakość hoteli i wakacyjnych domów do wynajęcia, piękno natury i uważają, że jest idealna na rodzinne wyjazdy.

Na 22. miejscu ponownie są Wyspy Dziewicze, choć tym razem ich brytyjska część – raj dla żeglarzy, płetwonurków i plażowiczów.

wyspa Jost Van Dyke, brytyjskie Wyspy Dziewicze (fot. Paul Singh)

wyspa Jost Van Dyke, brytyjskie Wyspy Dziewicze (fot. Paul Singh)

Do tej pory mowa była o rankingach miejsc. Teraz kolej o, nie mniej ważne, rankingi obiektów. Co z Ameryki Łacińskiej i Karaibów znalazło się na liście 100 najlepszych hoteli świata?

Za najlepszy w regionie i 10. na świecie uznany został Peninsula House – niewielki (tylko 6 pokoi!) rodzinny hotel znajdujący się na półwyspie Samaná na Dominikanie. Utrzymany w wiktoriańskim, kolonialnym stylu, z widokiem na morze, prywatną plażą, mahoniowymi wannami… „Perfekcja w każdym calu” – twierdzą ci, którzy tam byli.

The Peninsula House - Las Terrenas, Dominikana

The Peninsula House – Las Terrenas, Dominikana

 

Kolejny w klasyfikacji i 15. w światowym rankingu hoteli jest kompleks wypoczynkowy Rosewood Mayakoba na meksykańskim Jukatanie. To „ekologiczna enklawa”, w której „nigdy, nigdzie nie trzeba się spieszyć”, i która zachwyca swą nowoczesną, architekturą i designem. Byli klienci bardzo są też bardzo zadowoleni ze „niewiarygodnego spa”. Obiekt ten szczególnie polecany jest parom. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Rosewood Mayakoba nieopodal Playa del Carmen, Meksyk

Rosewood Mayakoba nieopodal Playa del Carmen, Meksyk

 

Na 20. miejscu w światowym rankingu także jest hotel należący do luksusowej sieci Rosewood. Ale tym razem chodzi o Jumby Bay na wyspie Antigua. A właściwie nie na samej Antigua, tylko położonej nieopodal maleńkiej wysepce, na której znajdowała się kiedyś plantacja trzciny cukrowej. Ośrodek, bo to coś więcej niż zwykły hotel, z chęcią przyjmuje rodziny z dziećmi. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Jumby Bay Resort, Antigua i Barbuda

Jumby Bay Resort, Antigua i Barbuda

 

Na 22. pozycji w światowym rankingu jest kolejny hotel z Meksyku, ale tym razem znajdujący się na wybrzeżu Pacyfiku: One&Only Palmilla w San José del Cabo. „Wspaniałe pokoje z drzwiami z kutego żelaza i trawertynowymi posadzkami”, wyjątkowy personel, który „każdego traktuje jak gwiazdę”. Do tego hamaki na plaży, masaże przy basenie i mrożone drinki podawane jak lody. Żyć, nie umierać! SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

One&Only Palmilla Resort nieopodal San Jose del Cabo, Meksyk.

One&Only Palmilla Resort nieopodal San Jose del Cabo, Meksyk.

 

Trochę niżej w rankingu, ale wciąż na całkiem przyzwoitym 38. miejscu na świecie jest kolejny Rosewood. Znajduje się on w San Miguel de Allende, czyli meksykańskim mieście uznanym za najciekawsze na świecie. Rosewood San Miguel de Allende znajduje się w historycznym centrum, w miejscu gdzie swą rezydencję miała najbogatsza rodzina za czasów hiszpańskiej kolonii. Teraz, po trwającej 3 lata przebudowie historycznych zabudowań na hotel, czeka na gości „piękno i bogactwo kolonialnego Meksyku, połączone z komfortem i udogodnieniami nowoczesnego hotelu”. Większość pokojów i apartamentów oferuje widok na najpiękniejszą część starówki, a znajdujący się na dachu tapas-bar panoramę na niemal całe miasto. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Rosewood w San Miguel de Allende

Rosewood w San Miguel de Allende

 

Na 41. miejscu światowego rankingu znajdziemy najlepszy hotel Ameryki Południowej – to Sofitel Legend Santa Clara w kolumbijskiej Cartagenie. Znajduje się od w XVII-wiecznym, dwnym klasztorze, w którym Gabriel García Marquez swego czasu umieścił akcję swej powieści „O miłości i innych demonach”. Hotel posiada zarówno nowoczesne, jak i utrzmane w kolonialnym stylu pokoje, jest w „najepszej lokalizacji w mieście”, a na zadrzewione patio zlatują się tukany…

Sofitel Legend, Cartagena, Kolumbia

Sofitel Legend, Cartagena, Kolumbia

 

Kolejny w klasyfikacji jest Las Alcobas w Meksyku, w mieście Meksyk, czyli pierwszy hotel znajdujący się w stolicy. W światowym rankingu zajmuje on 46. miejsce. Nowoczesny, niezbyt drogi, niewielki (35 pokoi), w modnej dzielnicy Polanco. W sam raz jako baza kiludniowej eksploracji meksykańskiej aglomeracji. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Las Alcobas, Meksyk

Las Alcobas, Meksyk

 

Na 51. pozycji światowej klasyfikacji hoteli ponownie wracamy do meksykańskiego stanu Baja California, tym razem do Cabo San Lucas. Tam znajduje się wyróżniony Esperanza Resort. Charakteryzuje go „wspaniała kuchnia serwująca owoce morza”, „baseny z których można obserwować pływające w morzu wieloryby”, świetne spa i mnogość możliwości zakwaterowania – od bungalowów, przez pokoje hotelowe, po niezależne wille.

Esperanza Resort, Cabo San Lucas

Esperanza Resort, Cabo San Lucas

 

O zaledwie jedno miejsce niżej w globalnej klasyfikacji znajduje się Las Casitas del Colca, ekskuzywny hotel położony o 3 godziny jazdu z Arequipy, w Peru, nieopodal słynnego kanionu Colca. Hotel składa się z 20 niezależnych willi, owych „casitas”. Niektóre z nich mają kominki i prywatne baseny z podgrzewaną wodą. Hotel posiada spa i własną stajnię, więc można okolice zwiedzać w siodle. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Las Casitas del Colca położone są trzy godziny drogi od Arequipy.

Do Casitas del Colca jedzie się z Arequipy trzy godziny.

Ex aequo z „domkami” nieopodal kanionu Colca sklasyfikowany został pierwszy hotel w Ameryce Łacińskiej należący do singapurskiej sieci Banyan Tree. Znajduje się on wśród wydm i lasów namorzynowych, nieopodal Playa del Carmen na meksykańskim Yukatanie. Banyan Tree Mayakoba to wolnostojące wille, niektóre z widokiem na morze, wszystkie z własnymi basenami. A także wielkie spa i kilka restauracji. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Banyan Tree Mayakoba nieopodal Playa del Carmen

Banyan Tree Mayakoba nieopodal Playa del Carmen

Na 63. miejscu w światowym rankingu uplasował się z kolei hotel, który przez konkurencyjne pismo Travel+Leisure uznany został w tym roku za najlepszy w Ameryce Łacińskiej i czwarty na świecie. Mowa o Nayara Spa & Gardens w Kostaryce. Hotel położony jest w tropikalnym lesie porastającym zbocza wulkanu i zadowoli zarówno amatorów słodkiego farniente, jak i aktywnego wypoczynku. Do wyboru jest spa, lub konna jazda, trekking, rafting, kąpiele pod wodospadami. Do tego jeszcze świetna restauracja, której menu czerpie inspirację w kuchni latynoamerykańskiej i japońskiej.  To miejsce świetne dla par i przyjazne dla rodzin z dziećmi. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Hotel Nayara położony jest na stokach wulkanu

Hotel Nayara położony jest na stokach wulkanu

 

Tak samo jak kostarykańska Nayara oceniony został też meksykański Maroma Resort & Spa, oddalony o 50 km od znanego Cancún. Należy on do prestiżowej sieci Orient-Express co już samo w sobie jest gwarancją jakości. Pokoje i apartamenty, większość z widokiem na morze. Wszystkie budynki wykonane są przez lokalnych murarzy, w tradycyjnym dla tego regionu Meksyku stylu. Świetne, różnorodne jedzenie i bardzo profesjonalny personel także są jego cechą charakterystyczną. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Maroma znajduje się na popularnej Riviera Maya.

Maroma znajduje się na popularnej Riviera Maya.

 

Ex aequo z dwoma poprzednimi, czyli wciąż na 63. miejscu w światowym rankingu hoteli znajduje się Jade Mountain, położony na karaibskiej wyspie-państwie Saint Lucia. To niewielki, ale bardzo ekskluzywny hotel. Na próżno szukać w jego apartamentach telefonów, telewizorów, czy nawet odbiorników radiowych – goście mają zapomnieć o bieżących sprawach i skupić się na chłonięciu piękna miejsca, w którym się znaleźli. Każdy pokój ma swój prywatny basen z widokiem na Pitons, dwa bardzo charakterystyczne szczyty. Każdy jest też skierowany na zachód, więc codziennie można, z drinkiem w ręku, obserwować spektakl słońca tonącego w morzu. Jade Mountain słynie też z tego, że co roku do swej kuchni zaprasza znanych, nagradzanych kucharzy. „Tego miejsca nie da się zapomnieć” – powtarzają ci, którzy już tam byli. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

tak wyglądają pokoje, i widok z nich, w hotelu Jade Mountain na Saint Lucia.

tak wyglądają pokoje, i widok z nich, w hotelu Jade Mountain na Saint Lucia.

 

Nadal na – najwyraźniej bardzo licznym – miejscu 63. mamy też kolejny hotel ze znajdującego się w meksykańskim stanie Baja California, Cabo San Lucas. To Capella Pedregal, do którego wchodzi się przez wykuty w skale tunel, oświetlony pochodniami. Także tutaj niektóre pokoje mają prywatne baseny, a cały kompleks „przypomina śródziemnomorskie miasteczko przyklejone do stromego wybrzeża”. W hotelu dużo jest meksykańskiego rękodzieła, a lokalne spa oferuje m.in. relaksację dźwiękową. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Capella Pedregal w Cabo San Lucas

Capella Pedregal w Cabo San Lucas

 

Jako 70. najlepszy hotel na świecie wyróżnione zostały „Okna na raj”, bo to właśnie oznacza hiszpańska nazwa tego znajdującego się w meksykańskim San José del Cabo obiektu Las Ventanas al Paraíso, kolejnego w tej klasyfikacji należącego do sieci Rosewood. Byli klienci chwalą sobie niesamowite widoki na Pacyfik, codzienne kosze z owocami dla gości i kominki w niektórych pokojach. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

"Okna na Raj" w San Jose del Cabo

„Okna na Raj” w San Jose del Cabo

 

Także na 70. miejscu i także z Meksyku, choć na jukatańskim wschodnim wybrzeżu, znajduje się El Dorado Maroma. Położony niedaleko Playa del Carmen, relatywnie niewielki (99 pokoi) i przyjmujący w swe progi wyłącznie osoby pełnoletnie kompleks słynie z plaży uznawanej za jedną z najpiękniejszych na świecie. To „idealne miejsce na romantyczne wakacje we dwoje” – zachwalali głosujący. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

El Dorado Maroma położony jest nieopodal Playa del Carmen

El Dorado Maroma położony jest nieopodal Playa del Carmen

 

Capella Ixtapa to jeszcze jeden meksykański hotel, który zmieścił się w światowym TOP 100. Znajduje się on w stanie Guerrero, na zachodnim wybrzeżu. Klienci chwalą sobie jego „bajkowe położenie”, oraz fakt że piwo i guacamole dostępne są za darmo, o każdej porze dnia i nocy. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

fragment pokoju w Capella Ixtapa

fragment pokoju w Capella Ixtapa

 

Na 95. miejscu jest coś dla amatorów spędzania wakacji w kontakcie z naturą – Rosalie Bay to eko-ośrodek wczasowy na niewielkiej karaibskiej wyspie-państwie, Dominice. Ma on tylko 28 pokoi, w kilku tonących w zieleni bungalowach, wybudowanych nad niewielką zatoką. Hotel ma własną turbinę wiatrową i panele słoneczne, oraz swój system uzdatniania wody. Między marcem i kwietniem goście mogą pomagać w programie ochrony żółwi, które wykluwają się na lokalnej plaży. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Widok na Rosalie Bay na Dominice

Widok na Rosalie Bay na Dominice

 

Ostatnim latynoamerykańsko-karaibskim obiektem, który zmieścił się na liście 100 najlepszych hoteli na świecie jest, znajdujący się na 99. miejscu, należący do znanej sieci Four Seasons ośrodek na półwyspie Papagayo w Kostaryce. Zdaniem czytelników Condé Nast Traveler szczególnie można go polecić rodzinom z dziećmi, zwłaszcza tym które lubią kontakt z naturą. I nie boją się zwierząt. Bo na terenie hotelu „małpy skaczą po drzewach, a na balkony wchodzą spore jaszczurki”. Dla amatorów aktywnego wypoczynku, poza sportami wodnymi, jest też pole golfowe, korty tenisowe i treki na pobliski wulkan. SPRAWDŹ CENĘ – ZAREZERWUJ!

Four Seasons na półwyspie Papagayo w Kostaryce

Four Seasons na półwyspie Papagayo w Kostaryce

 

Czytelnicy miesięcznika głosowali też nad najlepszymi liniami lotniczymi świata. W klasyfikacji TOP 25 znalazł się jeden przewoźnik z Ameryki Łacińskiej – Avianca. Zajął właśnie 25. miejsce. Za najlepsze wybrano Singapore Airlines.

Ktoś z Was ma jakieś doświadczenie z którymś z wyróżnionych miast, hoteli, czy wysp? Podzielcie się, prosimy, wrażeniami. A jeśli podróż dopiero planujecie to pamiętajcie o naszym forum – jest tam bogaty dział poświęcony turystyce.

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Turystyczne perełki Ameryki Łacińskiej i Karaibów"

  1. BsAs  29/10/2013 o 19:50

    Ja, choc tyle lat juz mieszkam w Buenos Aires, wciaz nie moge zrozumiec tej fascynacji tym miastem. OK, zle nie jest, przyjemnie mozna tu mieszkac, ale zeby byla az taka „turystyczna perelka”?

    Odpowiedz
  2. viejaboludademierda  30/10/2013 o 17:46

    zgadzam się z BsAs, jak malo kiedy, w tym poglądzie. Z tym, że z tym przyjemnym mieszkaniem to też tak sobie. generalnie zas cale turystyczne zestawienie jest chyba tak pod jankesow i dla jankesow. hotele getta. duzo w mx- not ak, w koncu to podan . moim zdaniem np . w samej amerase centralnej jest duzo wiecej fantastycznych miejsc niz oklepana, komercyjna kostaryka. i z radoscia zauwazam,ze we wsyztskich takich glupich rankingach brakuje prawdziwych pereł latynoameryki. to daje nadzieje,ze nie zostaną zadeptane prez durnych turystów.a przynajmniej nie tak predko …

    Odpowiedz
    • montsurrolle  20/11/2013 o 23:06

      Niech zgadnę? Pewnie nie stać Cię na żaden z wymienionych tu hoteli. Stąd ta zawiść i żółć bijąca z Twojego komentarza. Pewnie więc nie zrozumiesz, że te „getta” sa między innymi fajne dlatego, że zazwyczaj nie spotyka się w nich na zrzęd Twojego pokroju, lecz uśmiechniętych ludzi zadowolonych z życia.

      Z autopsji znam trzy wymienione w tym rankingu miejsca. I rzeczywiście w pełni zasługują aby się w takim zestawieniu znaleźć. Mam nadzieję, że będę mógł sobie pozwolić na poznawanie kolejnych.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.