Rządowe samoloty unowocześnią Boliwię?

Władze Boliwii mają od wczoraj własny terminal lotniczy w La Paz. Oraz - od kilku dni - dodatkowy samolot.


Prezydencki Terminal Lotniczy na lotnisku w El Alto jest częścią procesu modernizacji naszego Państwa Wielonarodowego. To jedno z tych dzieł, króre sprawia, że – jak mówi prezydent Evo Morales – przekształcamy się z Państwa-lokatora w godne Państwo Wielonarodowe.- tłumaczył wczoraj szef gabinetu boliwijskiego prezydenta, min. Juan Ramón Quintana.

terminal Evo Moralesa

Terminal prezydencki na lotnisku w El Alto

Oczywiście nie brak głosów krytycznych – opozycja zarzuca Evo Moralesowi, że źle określa inwestycyjne priorytety swojego rządu, co rusz ogłaszając faraoniczne inwestycje, które – wg. krytyków – nie będą miały żadnego wpływu na jakość życia zwykłych Boliwijczyków. Chodzi m.in. o Duży Dom, czyli zapowiedziany nowy Pałac Prezydencki w La Paz, przyszłą siedzibę Parlamentu Unii Państw Południowoamerykańskich (UNASUR) w Cochabambie i właśnie prezydencki terminal wraz z hangarem i nowymi samolotami.

Bo inauguracja prezydenckiego terminalu w wojskowej części obsługującego La Paz lotniska w El Alto, zbiegła się w czasie z przylotem z Francji falcona 50 EX, trzysilnikowego odrzutowca który służyć będzie jako służbowy samolot oddany do dyspozycji wiceprezydentowi kraju. Oficjalnie (bo wielu ekspertów twierdzi, że w rzeczywistości wydatek musiał być wyższy) Boliwia zapłaciła za niego 6925000 dolarów (wraz ze szkoleniem załogi, mechaników i zapasem części zamiennych). Ta używana maszyna, która ma za sobą 2570 godzin lotu, może zabrać na pokład do 9 pasażerów i ma zasięg pozwalający na loty transatlantyckie.

samolot wiceprezydenta Boliwii

Powitanie falcona 50 EX, którym latać będzie wiceprezydent Boliwii.

Dołączy ona do prezydenckiego falcona 900EX, zakupionego w 2010 r. za 38 milionów dolarów, który stał się słynny, gdy w lipcu tego roku, z prezydentem Evo Moralesem na pokładzie, został zmuszony do lądowania w Wiedniu, gdyż podejrzewano że wśród jego pasażerów jest, poszukiwany przez USA, Edward Snowden.

W prezydenckim hangarze jest też miejsce dla dwóch fabrycznie nowych turbośmigłowych beechcraftów: King Air 250 i King Air 350i, które lada dzień mają dołączyć do floty pozostającej w gestii Lotniczej Grupy Prezydenckiej – obchodzącej właśnie 3. urodziny specjalnej jednostki Sił Powietrznych Boliwii. A także dla kolejnego Falcona 50EX, którego zakup Evo Morales ogłosił w minionym miesiącu, i który będzie do dyspozycji kierownictwa państwowego koncernu gazowo-naftowego YPFB.

samolot FAB-002

Prezydent Evo Morales „chrzci” samolot wiceprezydenta.

Przejeliśmy instytucje publiczne, które tkwiły w XIX w., konieczna jest więc modernizacja Państwa. Ten prezydencki terminal jest częścią inwestycji, które mają na celu polepszenie jakości żucia naszym urzędnikom państwowym. Aby mieli oni do dyzpozycji odpowiednią przestrzeń, bezpieczeństwo i wygodę.-dodał min. Quintana.

A szef resortu obrony, Rubén Saavedra, dodał: –Musimy chronić życie załóg Sił Powietrznych i ich ewentulnych pasażerów. Chcemy zagwarantować optymalne bezpieczeństwo operacji lotniczych. Przeciwstawianie się temu to wystawianie życia użytkowników samolotów na zagrożenie. Naciskanie, że nie powinno się odnawiać floty samolotów, którymi poruszają się najwyższi urzędnicy państwowi, to igranie z ich życiem. Przeciwstawianie się temu to potencjalne popełnianie przestępstawa nieumyślnego spowodowania śmierci!

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.