Kiepskie wyniki latynoamerykańskich uczniów


15-latkowie z Ameryki Łacińskiej wypadli bardzo słabo w międzynarodwym teście posługiwania się nabytą wiedzą. Uczniowe z Peru, w teście PISA, mają wręcz najgorsze wyniki spośród 65 badanych państw. Ale są szczęśliwi!

PISA to  Międzynarodowy Program Oceny Umiejętności Uczniów (Programme for International Student Assessment) – koordynowane przez OECD badania, których celem  jest uzyskanie porównywalnych danych o umiejętnościach 15-letnich uczniów, w celu poprawy jakości nauczania i organizacji systemów edukacyjnych.

PISA 2012

prezentacja wyników PISA 2012 (fot: OECD)

Z opublikowanych właśnie wyników ubiegłorocznych badań wynika, że kraje Ameryki Łacińskiej mają, w dziedzinie obligatoryjnej edukacji, sporo do nadrobienia. Spośród 65 państw świata objętych ostatnią edycją testów PISA, wszystkie uczestniczące w nich kraje latynoamerykańskie (Argentyna, Brazylia, Chile, Kolumbia, Kostaryka, Meksyk, Peru, Urugwaj) wypadły bardzo słabo.

Najlepsze w regionie jest Chile, ale i tak na bardzo odległym 51. miejscu w rankingu. Z kolei Peru zajęło niechlubne, ostatnie – 65. miejsce, i to we wszystkich badanych dziedzinach umiejętności uczniów, czyli matematyce, czytaniu i naukach przyrodniczych.


 

Niestety Ameryka Łacińska jest wciąż kontynentem, którego wyniki nauczania rozczarowują. Bo choć jego kraje w większości należą do tzw. wschodzących gospodarek, które coraz bardziej uczestniczą w globalnej ekonomii, a ich dochody można określić jako średnie, to nadal nie potrafią one pokazać, że umieściły edukację wśród najważnieszych elementów budowy Państwa.– stwierdziła meksykanka Gabriela Ramos z gabinetu szefa OECD.

Ale choć uczniowie z państw latynoamerykańskich znaleźli się oślich ławkach, to znaleźć można jednak powody do delikatnego optymizmu. Przede wszystkim w większości z tych krajów uczniowie w ubiegłym roku rozwiązywali testy lepiej, niż podczas poprzedniego badania PISA, przeprowadzonego w 2009 r. Dwa kraje są jednak tu jednak wyjątkiem – Kostaryka i Urugwaj, gdzie wyniki uczniów są obecnie gorsze niż w 4 lata temu.

W ministerstwie edukacji Peru usprawiedliwiano się, że zarówno ten kraj, jak i bardzo do niego zbliżona w wynikach Kolumbia, mają jedne z najniższych PKB per capita wśród wszystkich badanych państw. I podkreślano, że np. Karar, którego PKB per capita jest niemal 7-krotnie wyższy, także znalazł się na wśród ostatnich państw rankingu.

Jest jednak jedna dziedzina, w której latynoamerykańscy uczniowie przodują – zadowolenie ze szkoły. W ubiegłym roku po raz pierwszy w testach PISA zadano badanej młodzieży pytanie, czy w szkole dobrze się czują, czy lubią do niej chodzić. I okazało się, że najszczęśliwszych uczniów w Latynoameryce znaleźć można w… Peru.

Peruwiańscy uczniowie, choć wyniki mają słabe, należą wręcz do najszczęśliwszych na świecie – tylko w Indonezji i Albanii znaleźć można w szkołach bardziej zadowoloną młodzież. Innym Latynosom też źle w szkole nie jest – w rankingu zadowolenia uczniów Kolumbia jest 5., Meksyk – 7., Kostaryka – 8., Urugwaj – 13., Chile – 25., Brazylia – 27.

We wszystkich tych krajach poziom zadowolenia uczniów jest wyższy niż średnia OECD. Latynoamerykańskim wyjątkiem jest Argentyna, gdzie uczniowie nie tylko mają kiepskie wyniki, ale też nie czują się w szkole dobrze – w rankingu zadowolenia uczniów kraj ten znalazł się na bardzo odległym 54. miejscu.

Ale nawet najnieszczęśliwsi Latynosi są bardziej zadowoleni od nas. Polscy uczniowie, choć znajdują się w czołówce rankingu wyników nauczania, nie są ze szkoły zadowoleni. W klasyfikacji szkolnego szczęścia zajmujemy 59. miejsce.

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Kiepskie wyniki latynoamerykańskich uczniów"

  1. Limeño  04/12/2013 o 17:41

    Polska podawana jest jako przykład do naśladowania:
    http://elcomercio.pe/actualidad/1668338/noticia-prueba-pisa-que-polonia-estar-top-ten-menos-inversion-que-media/
    To miłe!

    Odpowiedz
  2. zuercher  04/12/2013 o 18:25

    Ciekawe z tymi nieszczęśliwymi Argentyńczykami, że tak bardzo odbiegają od reszty swego kontynentu. Ktoś ma jakieś wytłumaczenie?
    Bo to, że my Polacy jesteśmy ponurymi malkontentami, to chyba niespodzianką dla nikogo nie jest.

    Odpowiedz
    • Wojtek Malkowski  17/12/2013 o 08:48

      Argentyńczycy są w sumie bardzo podobni do nas, Polaków. Jak my lubią narzekać, jak my żyją bardziej przeszłością niż przyszłością, jak my szukają u innych powodów swych własnych niepowodzeń. Są też z natury leniwi i kochają kombinować. Uczciwość nie jest ich najlepszą stroną.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.