Zastrzelono byłą Miss Wenezueli


Mónica Spear, Miss Wenezueli z 2004 roku, została wraz z byłym mężem zabita na poboczu wenezuelskiej autostrady. Zbrodnia, choć jak na ten kraj banalnie codzienna, wstrząsnęła opinią publiczną.

Takie sytuacje zdarzają się w Wenezueli codziennie – gdy w nocy popsuje się komuś samochód, często szybsi od pomocy drogowej okazują się bandyci. Czychają na takie okazje tylko po to, aby zabrać telefon komórkowy, portfel, laptopa, bagaże, lewarek do samochodu, koło zapasowe… Wszystko, co zazwyczaj wozimy ze sobą w aucie i co można później szybko i bez trudu sprzedać.

Szczególnie łakomym kąskiem są rodziny z dziećmi – bo wiadomo, wartościowych rzeczy potencjalnie więcej i mniejsze szanse, że będą stawiali opór. Zazwyczaj kończy się na strachu i straconych dobrach, ale często – z roku na rok coraz częściej – złodzieje stają się też zabójcami. Bo ktoś wykonał podejrzany ruch, źle się spojrzał, nie chciał czegoś oddać, albo dla zwykłego funu. Bo niektórych zabijanie po prostu kręci…

Tak dokładnie było w poniedziałek wieczorem, na zazwyczaj bardzo ruchliwej autostradzie, łączącej największy wenezuelski port, Puerto Cabello, z Valencją. 10-letnią toyotą corollą z rodzinnych wakacji wracała para z dzieckiem. Samochód najprawdopodobniej wpadł w jedną z wielu na tej arterii dziur i z uszkodzoną felgą nie mógł dalej jechać. Wezwana pomoc przyjechała nawet szybko, ale w momencie gdy zaczynano wciągać samochód na lawetę, pojawili się uzbrojeni złodzieje. Przerażona rodzina zdążyła zamknąć się w aucie. Na próżno – bandyci oddali w ich kierunku 6 strzałów. Celnie.

29-letnia kobieta i 39-letni mężczyzna zginęli na miejscu. Dziecko – 5-letnia dziewczynka – została ranna w nogę. Przestępcy uciekli nie kradnąc niczego.

Taką właśnie lakoniczną notką w lokalnej gazecie mogłaby się w sumie skończyć ta historia. Bo takie morderstwo w Wenezueli, będącej krajem o jednych z najwyższych wskaźników przestępczości na świecie, nie jest niczym wyjątkowym.

Tylko w ubiegłym roku zamordowano tu prawie 25 tys. osób. To 67 zabójstw dziennie!

Tym razem jednak działania policji nie będą mogły ograniczyć się do sporządzenia raportu. Tym razem morderstwo poruszyło Wenezuelę, do tego stopnia, że sam prezydent, Nicolás Maduro, zarządał szybkiego i skutecznego śledztwa:

Otrzymaliśmy tą smutną wiadomość dzisiaj rano. Jest ona bolesna i żałosna. Łączę się poczuciu bólu i smutku, oraz w kondolencjach, które czuje dzisiaj nasz lud, wspólnota artystów Wenezueli i też wspólnota przyjaciół Wenezueli.
Natychmiast zwołałem posiedzenie ekipy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo w rządzie narodowym, abu przyjrzeć się temu, co się wydarzyło. I aby skorygować, tak jak zawsze korygujemy, wszystkie nasze aktualnie wdrażane plany. I już minister do spraw wewnętrznych i sprawiedliwości poczynił pewne deklaracje.
W trakcie tego spotkania, przyjrzeliśmy się kryminalnej i morderczej formie zachowania, jakiej ofiarą padła ta młoda Wenezuelka, jej mąż i jej dziecko.
Ja nawet rozmawiałem ze śledczymi, którzy są obecnie w terenie, aby zrozumieć – jeśli to możliwe – okoliczności tego wydarzenia. (…)
Monica Spear i jej mąż zostali rozstrzelani. A ja wciąż mam przed oczami obraz jaki wyłonił się z relacji śledczych, którzy byli na miejscu, bo chcę znaleźć odpowiedzi. Skąd się bierze taka kryminalna furia? O co chodziło? Chcieli ukraść samochód? Chcieli okraść te osoby? No ale dlaczego je w taki sposób zamordowali?

Co sprawiło, że prezydent – zazwyczaj bagatelizujący problem przestępczości w Wenezueli – stanął przed kamerami i nawet, w wyniku tylko tego jednego incydentu, jak sam powiedział, „zwołał posiedzenie ekipy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo”?

Monica Spear była, w 2005 r., jedną z finalistek konkursu Miss Universum.

Monica Spear była, w 2005 r., jedną z finalistek konkursu Miss Universum.

Po prostu tym razem ofiarą bandytów nie padł anonimowy Wenezuelczyk. Tym razem zabito młodą, piękną i przede wszystkim bardzo znaną i lubianą (także poza granicami Wenezueli) osobę. Mónica Spear to modelka i aktorka popularnych telenoweli, była Miss Wenezueli, aktywnie wspierająca organizacje zajmujące się dziećmi dotkniętymi Zespołem Aspergera.

Spear od kilku lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych, dokąd wyprowadziła się właśnie po to, aby – jak sama mówiła w wywiadach – m.in. odpocząć od nieustannie narastającego poczucia zagrożenia przestępczością w Wenezueli. Ale w grudniu wróciła z córką do Caracas aby spędzić okres świąteczno-noworoczny ze swym byłym mężem, 39-letnim Thomasem Berrym, ojcem dziecka. Para ponoć rozważała możliwość ponownego zejścia się.

I jeśli wierzyć zdjęciom i relacjom jakie byłe małżeństwo publikowało na mediach społecznościowych byłty to wakacje bardzo udane. Była Miss swym ponad 400 tys. fanów na Twitterze i Instagramie bardzo zachwalała piękno „ukochanej Wenezueli”. Ostatni filmik, z „magicznej równiny Los Llanos” zamieściła tam na kilka godzin przed śmiercią.

Monica Spear ze swym byłym mężem (fot via Facebook)

Monica Spear ze swym byłym, także zabitym, mężem (fot. via Facebook)

Prezydent Maduro zaapelował też aby „nie polityzować tej śmierci”. Nie sposób jednak nie pamiętać, że liczba zabójstw w Wenezueli, podczas 14 lat rządów lewicowych „boliwariańskich rewolucjonistów” wzrosła o ponad 400 proc. Ani nie przyznać racji przywódcy opozycji, Henrique Caprilesowi Radonskiemu, że „boleć i zmuszać do działania powinna śmierć każdego Wenezuelczyka padającego ofiarą przestępców”. A nie tylko tych którzy są znani i lubiani.

Od 1999 r, kiedy do władzy w Wenezueli doszedł Hugo Chávez, w kraju tym zamordowano ponad 200 tys. osób.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

7 reakcji na "Zastrzelono byłą Miss Wenezueli"

  1. BsAs  08/01/2014 o 23:54

    Rewolucja Boliwariańska = cywilizacja śmierci?

    Odpowiedz
  2. polven  09/01/2014 o 00:31

    Przerażające. Zwłaszcza to, że niestety masz rację pisząc, że to codzienność tego kraju.
    Ja, gdy ostatnio złapałem gumę na drodze Barcelona – Caracas jechałem na flaku przez prawie 15 km, niszcząc zupełnie felgę, tylko po to aby zatrzymać się w miarę cywilizownym miejscu i z dala od miejsca uszkodzenia, bo nigdy nie wiadomo, czy to przypadkiem jacyś malandros nie rzucili na jednię pozaginanych gwoździ, czekając aż ktoś się zatrzyma i aby go obrabować wtedy.

    Odpowiedz
  3. Maruszka  12/01/2014 o 02:11

    I co jechać czy nie jechać? Niby turystów te statystki nie dotyczą, a o tym było by pewnie głośno tez na cały świat…tylko ze ta autostrada jeżdżą tez autobusy turystyczne i to nocą 🙁 Mamy jechać w przyszłym tygodniu i zachodzę o głowę czy przypadkiem nie kusimy losu…

    Odpowiedz
    • Tomek Surdel  13/01/2014 o 05:16

      Decyzję, czy jechać, musisz podjąć sama. Jeśli jesteś pełnioletnia, nikt nie może zrobić tego za Ciebie. Niemniej pamiętaj, że w Wenezueli nic się ostatnio nie zmieniło. Nowością jest jedynie to, że ofiary banalizowanej od lat przez władze przemocy mają teraz symboliczną „twarz”. I to w dodatku twarz znanej Miss.

      I masz, oczywiście, rację: relatywnie rzadko zdarzają się zabójstwa turystów. Bandziory generalnie wiedzą, że taki czyn wiązałby się prawdopodobnie z rozgłosem i – co za tym idzie – z rzeczywistym, a nie tylko pozorowanym śledztwem. Tak jak w przypadku zabitej Miss – domniemanych sprawców złapano w ciągu 24h.

      Ale, tego też nie można ukrywać, Wenezuela jest już od dłuższego czasu najniebezpieczniejszym krajem kontynentu. Więc podróż, przynajmniej teoretycznie, jest bardziej ryzykowna niż wycieczka np. na południe Francji. Ale, mimo to, setki tysięcy tysięcy turystów wyjeżdżają co roku z Wenezueli całe, zdrowe i chyba najczęściej zadowolone.

      Bo przestępczość w Wenezueli jest zlokalizowana głównie w miastach. Ale, tak się wspaniale składa, że to nie miasta są jej główną atrakcją turystyczną. One są tylko punktem tranzytowym.

      Jak masz jeszcze jakieś pytania/wątpliwości, to polecam Co nasze forum i jego dość obszerny dział poświęcony właśnie podróżom po Wenezueli. Sporo tam znajdziesz porad i relacji:
      http://www.tierralatina.pl/forum/viewforum.php?f=9

      Odpowiedz
      • Maruszka  14/01/2014 o 02:10

        Tomku, dzieki za odpowiedz. Oczywiscie podroz byla planowana od dawna, wiec nie od wczoraj wiem jaka jest tam sytuacja. Chociaz, fakt ze od mniej wiecej listopada narodowe organizacje wypuscily pare raportow dotyczacych roznych aspektow dotyczacych podrozujacych do tego kraju i jak jeden maz wszystkie byly raczej odstraszajace…Caly jednak moj osobisty dylemat byl taki, ze podrozuje z dzieckiem. I w takich przypadkach Pani Edyto…czlowiek mysli innymi kategoriami 🙂 Pozdrawiam. Dzieki za linka – czytalam wczesniej, super!

        Odpowiedz
  4. Edyta  13/01/2014 o 20:50

    Ale pitolicie, Ci co sie boja to niech siedza w domu. Caly swiat jest pokrecony a zycie toczy sie dalej!

    Odpowiedz
    • latinbrand  13/01/2014 o 21:21

      To, że świat jest pokręcony, to prawda. Ale jednych miejscach mniej, w drugich bardziej.
      Wenezuela wygląda na pokręconą ponad przeciętnie. No i cały problem polega właśnie na tym, że życie wcale NIE toczy się dalej. Nie u ponad tych ponad 20 tys. osób zamorodowanych w Wenezueli w ubegłym roku.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.