Pékerman Presidente!

José Pékerman, argentyński selekcjoner kolumbijskiej reprezentacji futbolowej, stał się cichym bohaterem niedzielnych wyborów prezydenckich w Kolumbii.


Pékerman Presidente! – to hasło powtarzane jest w Kolumbii od czasu, gdy reprezentacja tego kraju zakwalfikowała się na obecny piłkarski Mundial. Bo to, co udało się temu 64-letniemu argentyńskiemu szkoleniowcowi, nie wychodziło kolumbijskim trenerom przez aż 16 lat. Poprzednimi  piłkarskimi mistrzostwami, w których Los Cafeteros wzięli udział, był bowiem Mundial we Francji, w 1998 r.

Postulat wybrania Pékermana na prezydenta jest oczywiście żartem, bo choć selekcjoner, w podziękowaniu za swe sukcesy z reprezentacją, otrzymał od prezydenta Juana Manuela Santosa kolumbijskie obywtelstwo, to jednak konstytucja tego kraju jest jednoznaczna – przywódcą Państwa może zostać jedynie osoba, która urodziła się Kolumbijczykiem.

Mimo to, jak się okazuje, wielu Kolumbijczyków postanowiło przenieść ten żart do lokali wyborczych. I w minioną niedzielę, podczas II tury wyborów prezydenckich, rzeczywiście zagłosowali na Pékermana. Wieści o głosach oddanych na argentyńskiego selekcjonera kolumbijskiej reprezentacji nadchodziły z niemal wszystkich lokali wyborczych. A ich członkowie często dokumentowali to wydarzenie zdjęciami publikowanymi później na Twitterze. Oto niektóre z nich:

Nigdy, niestety, nie dowiemy się ile dokładnie zostało oddanych na Pékermana głosów – wszystkie uznane zostały oczywiście za nieważne. Wiadomo jedynie, że tych nieważnych (z różnych powodów) było w sumie ponad 400 tys.




Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.