Urugwaj obrażony na FIFA

"Bandą skurwy...ów" nazwał międzynarodową federację futbolową urugwajski prezydent, José Mujica. To reakcja na dyskwalfikację Luisa Suáreza.


Luis Suárez, słynny urgwajski napastnik, nie weźmie udziału w najbliższych 9 meczach reprezentacji swego kraju, przez 4 miesiące w ogóle nie może uczestniczyć w żadnych piłkarskich imprezach i na dodatek musi jeszcze zapłacić 100 tys. franków szwajcarskich kary – tak właśnie wygląda sankcja międzynarodowej federacji futbolowej FIFA za ugryzienie przez Urugwajczyka włoskiego obrońcę Giorgio Chielliniego. Do zdarzenia tego doszło w minony wtorek, podczas wygranego przez Urugwaj 1:0 mundialowego meczu z Włochami, na Estadio das Dunas w Natalu.

Gdy tylko FIFA ogłosiła swój werdykt w Urugwaju zawrzało. Zresztą już wcześniej niemal cały ten kraj stanął murem za swoim zawodnikiem. –Luis Suárez stał się ofiarą włosko-angielskiej mundialowej konspiracji. Cały ten skandal zrobiono wyłącznie dlatego, że oba te kraje nie zakwalfikowały się do dalszej części turnieju.– orzekł sekretarz generalny Urugwajskiej Federacji Futbolowej, Alejandro Balbi. A eksperci różnej maści, ochoczo cytowani przez lokalne media, zapewniali że nie istnieje żaden dowód na to że znak po zębach na ramieniu Chielliniego pozostawiła właśnie szczęka Suáreza. –To mogły być ślady po jakimś wcześniejszym ugryzieniu.– tłumaczył sam rzecznik rządu w Montevideo.

Bo sprawą zajęli się oczywiście politycy. Jeszcze przed ogłoszeniem kary FIFA urugwajski prezydent José Mujica zapewniał swych rodaków: –Przyjrzałem się dokładnie zapisowi wideo i nie widziałem aby Suárez kogokolwiek ugryzł. Wszystko to wygląda mi więc na międzynarodową kampanię przeciw urugwajskiemu zawodnikowi, który – jak go cały czas kopią i popychają – znosi to dzielnie i nikomu się nie skarży! Poza tym nie wybraliśmy go do reprezentacji dlatego, że jest filozofem, jakimś mechanikiem, czy kimś o dobrych manierach. Suárez trafił do reprezentacji dlatego, że jest świetnym zawodnikiem. Ale to najwyraźniej niektórym przeszkadza.

Luis Suarez

Jeden z wielu internetowych memów, które powstały po incydencie z udziałem Suareza.

Później, gdy znany już był werdykt futbolowej federacji, było już tylko ostrzej. –Można byłoby zrozumieć jakąś karę, ale nie w takiej formie, tak agresywną i w taki sposób wymierzoną. Werdykt FIFA to potworna agresja, nie tylko wobec zawodnika, człowieka, ale wobec całego kraju. Zostaliśmy poniżeni. To była faszystowska kara, która pozostanie w historii futbolu jako wieczny wstyd. – stwierdził urugwajski prezydent. A później dodał jeszcze, przed kamerami: –FIFA to banda starych skurwysynów!- I żeby nie było żadnych wątpliwości poprosił dziennikarzy: -I tak, wyemitujcie te moje słowa, bardzo was o to proszę!

Zwolennicy spiskowej wersji wydarzeń znaleźli się także wśród innych regionalnych przywódców. Swą solidarność wobec ukaranego urugwajskiego napastnika głośno wyraził m.in. prezydent Boliwii, Evo Morales: –Wspieramy Luisa Suáreza i całą urugwajską drużynę. Mamy nadzieję, że tylko południowoamerykańskie reprezentacje dotrą do samego finału tego Mundialu. Mimo że FIFA ciągle stara się je karać za to, że eliminują z turnieju Europejczyków.

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Urugwaj obrażony na FIFA"

  1. Agnieszka Dombrowska  06/07/2014 o 11:11

    Co jest z tymi Latynosami, że tak często nie mają najmniejszego dystansu do piłki nożnej i traktują ją poważniej niż własny honor? Że potrafią zupełnie zatracić obiektywizm? Taki Mujica zawsze sprawiał wrażenie rozsądnego, wyważonego faceta. A tu nagle taki zawód. 🙁

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.