Izraelczycy z wizami do Boliwii

Prezydent Boliwii Evo Morales nazwał Izrael "terrorystycznym państwem" i zapowiedział wprowadzenie obowiązku wizowego wobec obywateli tego państwa.


Decyzja ta jest reakcją boliwijskich władz na aktualną izraelską ofensywę w Strefie Gazy. –Izrael jest terrorystycznym Państwem, który nie szanuje życia i nie przestrzega podstawowych praw regulujących pokojowe i harmonijne współistnienie we wspólnocie międzynarodowej.– orzekł wczoraj Evo Morales. –Dlatego jednostronnie wypowiadamy, podpisane w sierpniu 1972 r. przez ówczesne dyktatorskie władze naszego kraju, porozumienie z Izraelem, pozwalające obywatelom tego kraju przyjeżdżać do Boliwii bez wizy. Skoro uznajemy Izrael za Państwo terrorystyczne, to musimy dokładnie sprawdzać kto stamtąd do nas przyjeżdża.– dodał boliwijski przywódca.

Evo Morales (fot: Presidencia de Bolivia)

Evo Morales (fot: Presidencia de Bolivia)

Prezydent Morales sprecyzował, że Izrael przeniesiony zostanie z 1. do 3. – najniższej – tzw. „grupy wizowej”. W pierwszej są kraje, wśród nich wszyscy członkowie Unii Europejskiej, których obywatele mogą do Boliwii przyjeżdżać turystycznie bez wiz, tylko z ważnym paszportem. W drugiej grupie są państwa, których obywatele potrzebują wizy, ale uzyskują je stosunkowo szybko, według uproszczonych procedur – wizę wydaje bowiem boliwijski konsulat po sprawdzeniu, czy aplikant spełnia wszystkie warunki. W grupie trzeciej, tej do której właśnie przeniesiony został Izrael, procedura wizowa jest znacznie bardziej skomplikowana – konsulat jest jedynie pośrednikiem, który przyjmuje aplikacje i przesyła ją do La Paz, gdzie decyzję o wydaniu bądź odmówieniu wizy podejmuje Generalna Dyrekcja ds. Migracji.

Obowiązek posiadania przez Izraelczyków wiz przy wjeździe do Boliwii, wejdzie w życie 30 sierpnia.

Boliwia nie jest jedynym latynoamerykańskim krajem, który w ostatnich dniach głośno wyraził swe niezadowolenie z izraelskich działań w Strefie Gazy – swych ambasadorów w Tel Avivie odwołały już „na konsultacje” do kraju rządy Brazylii, Chile, Ekwadoru, Peru i Salwadoru. Boliwia zrobić tego nie mogła, bo – podobnie jak Wenezuela – w 2009 r.,podczas poprzedniej eskalacji w Gazie, zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Izraelczycy z wizami do Boliwii"

  1. Marcin Zarzycki  01/08/2014 o 10:28

    Zaskakujące, że Evo Morales może czasem pozytywnie zaskoczyć. Bo myślałem, że spodziewać się po nim można jedynie błazeńskich decyzji i deklaracji.

    Odpowiedz
  2. liberał  01/08/2014 o 21:33

    Ciekawe jak Evo Morales by zareagował, gdyby u granic Boliwii pojawili się bezwzględni terroryści ostrzeliwujący ten kraj z broni rakietowej? Siedziałby z założonymi rękoma i nadal paplał o pokojowym współistnieniu?

    Odpowiedz
  3. Nick  20/03/2016 o 00:04

    @liberał Ciekawe jak Evo Morales by zareagował, gdyby u granic Boliwii pojawili się bezwzględni terroryści ostrzeliwujący ten kraj ze śmigłowców, samolotów oraz przez snajperów? Siedziałby z założonymi rękoma czy ostrzeliwał z rakiet?

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.