Córka Hugo Cháveza ambasadorem

María Gabriela Chávez, córka zmarłego w ubiegłym roku prezydenta Wenezueli, została mianowana ambasadorem tego kraju przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.


34-letnia María Gabriela Chávez jest drugim z czwórki dzieci zmarłego w ubiegłym roku prezydenta Wenezueli, Hugo Cháveza. I jedynym, które po jego śmierci zaangażowało się aktywnie w wenezuelską politykę, uczestnicząc w rządowych ceremoniach i zawsze zaciekle i bezwarunkowo broniąc pamięci o nim i jego politycznej spuścizny, czyli socjalistycznej Rewolucji Boliwariańskiej.

Maria Gabriela Chavez ze swoim ojcem u Fidela Castro

Maria Gabriela Chavez ze swoim ojcem u Fidela Castro

To polityczne uaktywnienie się Marii Gabrieli nie było jednak dla Wenezuelczyków niespodzianką – była ona od zawsze ulubienicą swojego ojca, który po rozwodzie ze swoją drugą żoną powierzył jej nieformalną funkcję Piewrwszej Damy. Po 2004 r. towarzyszyła więc swemu ojcu-prezydentowi w większości podróży zagranicznych i m.in. zaprzyjaźniła się z jego politycznym mentorem, Fidelem Castro, który o niej zawsze mówi per „bohaterka”, podkreślając w ten sposób jej rolę w udaremnieniu zamachu stanu który, w 2002 r., odsunął Hugo Cháveza na kilkadziesiąt godzin od władzy. Podczas gdy media całego świata powtarzały przekazaną im przez puczystów informację o tym, że dotychczasowy prezydent podpisał swą dymisję, to właśnie 22-letnia wówczas María Gabriela zadzwoniła do Fidela Castro mówiąc, że to nieprawda i alarmując, że jej ojciec został uwięziony na wyspie Orchilla.

Maria Gabriela Chavez z Fidelem Castro

Maria Gabriela Chavez z Fidelem Castro

Prezydent Hugo Chávez tak był zapatrzony w swoją ukochaną córkę, którą nazywał zawsze „moja Marysia”, że wielu obserwatorów było przekonanych, że to właśnie ją, w obliczu swej choroby, wskaże na potencjalną następczynie. I choć tak się nie stało, to wciąż są w Wenezueli osoby przekonane, że María Gabriela Chávez sięgnie w końcu po prezydenturę. Wielu jest przekonanych, że to właśnie ona jest „tajną bronią” braci Castro, szykowaną na moment, w którym aktualny rząd Nicolasa Maduro, borykający się z coraz większym kryzysem gospodarczym i niezadowoleniem społecznym, nie będzie już w stanie sprawować władzy. Ona sama zresztą tego nie wyklucza i już kilkakrotnie dawała do zrozumienia, że jeśli kraj będzie jej potrzebował, to stanie na wysokości zadania.

Maria Gabriela Chavez z wiceprezydentem Wenezueli Jorge Arreazą, który jest żonaty z jej starszą siostrą, Rosą Virginią.

Maria Gabriela Chavez z wiceprezydentem Wenezueli Jorge Arreazą, który jest żonaty z jej starszą siostrą, Rosą Virginią.

Póki co jednak prezydent kraju postanowił wysłać córkę „nieśmiertelnego giganta” do Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj, niespodziewanie, Minister Władzy Ludowej ds. Stosunków Zagranicznych, Elias Jaua, oświadczył, że „osobistą decyzją prezydenta Nicolasa Maduro” María Gabriela Chávez została mianowana ambasadorem (embajadora alterna) i zastępcą szefa misji dyplomatycznej Wenezueli przy ONZ w Nowym Jorku.

Nominacja ta ma na celu, aby ludy Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu i naszej Ameryki, oraz wszystkie inne ludy świata, nadal mogły słuchać solidarnego, braterskiego głosu naszego Przywódcy Hugo Cháveza. María Gabriela będzie wzmacniać wenezuelskie przesłanie pokoju, solidarności i walki o zrównoważony świat, tak jak walczył i to wymarzył Lider Rewolucji Boliwariańskiej. – stwierdził minister Jaua.

niedawne "selfie" nowej wenezuelskiej ambasador przy ONZ, opublikowane przez nią w serwisie Instagram (@gabychvz)

niedawne „selfie” nowej wenezuelskiej ambasador przy ONZ, opublikowane przez nią w serwisie Instagram (@gabychvz)

María Gabriela Chávez ukończyła komunikację społeczną na Uniwersytecie Boliwariańskim w Caracas.  Jest zadeklarowaną fanką książek Ryszarda Kapuścińskiego, matką piętnastoletniej córki i przez kilka lat była związana z chilijskim lekarzem Pablo Sepúlvedą, wnukiem obalonego przez gen. Augusto Pinocheta lewicowego prezydenta tego kraju, Salvadora Allende. Jej polityczne zaangażowanie i rewolucyjno-lewicowe poglądy nie przeszkadzały jej jednak, jak dotąd, w prowadzeniu życia typowej celebrytki – María Gabriela nigdy specjalnie nie ukrywała ani swego zamiłowania do ekskluzywnych marek, ani przebytych operacji plastycznych, ani wakcji spędzanych na luksusowych jachtach, ani shoppingów w zachodnich metropoliach, czy nawet romansów z gwiazdami wenezuelskiego kina, sportu i estrady. To także ona zapoczątkowała modę, obecnie powszechną wśród młodych sympatyków nieżyjącego prezydenta, tatuowania sobie jego podpisu.

W ostatnich tygodniach wenezuelska i argentyńska prasa opublikowała dokumenty sugerujące, że ulubiona córka nieżyjącego prezydenta brała udział w wielomilionowej (liczonej w dolarach) malwersacji przy rządowym imporcie argentyńskiego ryżu do Wenezueli. Opozycyjni komentatorzy sugerują, że niespodziewana ambasadorska nominacja jest być może nieudolną próbą „ugaszenia” tego skandalu.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.