Zginął Eduardo Campos, kandydat na prezydenta Brazylii

49-letni przywódca Socjalistycznej Partii Brazylii (PSB) zginął w katastrofie samolotu w mieście Santos.


Do katastrofy doszło około godz. 10 czasu lokalnego – lecący z Rio de Janeiro do Guarujá w stanie São Paulo niewielki odrzutowiec cessna 560XL Citation rozbił się w centrum miasta Santos, kilka kilometrów od docelowego lotniska. W chwili wypadku było mgliście i deszczowo, a pilot dopiero co poskarżył się kontrolerom lotu na bardzo słabą widoczność.

Eduardo Campos (1965-2014), fot: Wilson Dias, ABr

Eduardo Campos (1965-2014), fot: Wilson Dias, ABr

Szybko potwierdzono, że rozbity samolot to maszyna, którym leciał Eduardo Campos, przewodniczący Socjalistycznej Partii Brazylii i kandydat w październikowych wyborach prezydenta tego kraju. Jego sztab ujawnił, że na pokładzie, wraz z nim, znajdował się m.in. jego doradca polityczny, rzecznik prasowy, oraz oficjalny fotograf i operator. Wszyscy zginęli.

Wg. lokalnej straży pożarnej w katastrofie ucierpiały także osoby przebywające w budynku na który spadł samolot. Wstępny bilans mówi o 2 zabitych i 7 rannych.

49-letni Eduardo Campos był dwukrotnie gubernatorem stanu Pernambuco, a jego partia jeszcze niedawno członkiem rządzącej Brazylią od 2003 r. lewicowej koalicji. On sam był zresztą, przez ponad rok, ministrem nauki i technologii, będąc wówczas (2004/2005) najmłodszym członkiem rządu Inacio „Luli” da Silvy. Jako minister m.in. zmodernizował brazylijski program kosmiczny i program rozwoju energii nuklearnej, a także doprowadził do zredagowania i przyjęcia kontrowersyjnej tzw. ustawy o biobezpieczeństwie, która m.in. zezwala (ale równocześnie reguluje) naukowy rozwój inżynierii genetycznej, oraz na badania nad komórkami macierzystymi pobranymi z ludzkich embrionów.

Campos, ojciec piątki dzieci, miał opinię polityka niezwykle skutecznego, uczciwego i – mimo swych lewicowych poglądów – potrafiącego wyjątkowo efektywnie współpracować z prywatnym biznesem. W  2010 roku, gdy starał się o reelekcję na fotel gubernatora, poparła go rekordowa ilość mieszkańców Pernambuco – już w pierwszej turze otrzymał ponad 80 proc. głosów. Pod jego rządami przestępczość na terenie stanu zdołano zredukować o ponad 30 proc., rozbudowywano sieć publicznych szpitali i przychodni, wzmacniano państwową edukację, wybudowano liczącą prawie 1700 km. linię kolejową, a stanowe finanse uznane zostały, przez walczącą z korupcją w Brazylii organizację pozarządową Transparência Brasil, za wzór przejrzystości kont publicznych.

To był jeden z najbardziej błyskotliwych polityków swej generacji. Urodzony lider. I nie mam wątpliwości, że miał przed sobą prostą drogę do najwyższych państwowych funkcji. Choć może jeszcze nie po tych wyborach, ale Brazylia pod jego rządami na pewno stałaby się znacznie lepszym państwem.- zareagował na wieść o śmierci Camposa były słynny piłkarz, a obecnie działacz PSB, Romario.

Do politycznego rozwodu między Camposem i kierowaną przez niego partią, a rządzącą Brazylią koalicją doszło w ubiegłym roku. Campos zapowiedział jednak, że nie chce być „opozycją”, lecz „alternatywą” wobec aktualnej władzy kraju. Wg. brazylijskich komentatorów powodem rozłamu było, nadmierne – zdaniem Camposa – faworyzowanie przez Dilmę wewnątrz koalicji polityków centrowej partii PMDB. I to mimo, że wielu jej członków zamieszanych było w afery korupcyjne (wg.organizacji Movimento Brasil Contra a Corrupção PMDB jest drugą najbardziej skorumpowaną partią w Brazylii).

Eduardo Campos i Marina Silva obwieszczający, że razem wystartują w wyborach prezydenckich (fot: Jose Cruz/ABr)

Eduardo Campos i Marina Silva obwieszczający, że razem wystartują w wyborach prezydenckich (fot: Jose Cruz/ABr)

 

Eduardo Campos i PSB, z myślą o przewidzianych na 5 października tego roku wyborach prezydenckich, zawarł koalicję ze znaną działaczką ekologiczną i byłą minister środowiska w rządzie Luli, Mariną Silvą, oraz jej ruchem Rede Sustentabilidade. Ustalono, że wystartują wspólnie – on jako kandydat na prezydenta, ona jako jego zastępca. W udzielonym wczoraj telewizji Globo TV wywiadzie mówił:

Wraz z Mariną Silvą chcemy reprezentować waszą frustrację, ale tez wasze marzenia i pragnienia lepszej Brazylii. Nie oddamy walki o Brazylię, bo to miejsce w którym będziemy wychowywać nasze dzieci. Miejsce gdzie trzeba zbudować bardziej sprawiedliwe społeczeństwo.

Niewiele brakowało, a w dzisiejszej katastrofie zginęłaby także Marina Silva. Początkowo planowano bowiem, że poleci ona tym samym samolotem. Dopiero gdy okazało się, że na pokładzie nie zmieszczą się wszyscy współpracownicy Camposa i Silvy, zdecydowano że ona ze swoim sztabem poleci  z Rio liniowym samolotem do São Paulo i stamtąd przyjedzie do Guarujá/Santos samochodem (ok. 70 km) Wg. ostatnich sondaży para Campos-Silva, z poparciem około 9 proc.,  zajmowała 3 miejsce w rankingu prezydenckich preferencji wyborczych. Na wieść o śmierci Camposa zarówno Dilma Rousseff, jak i zajmujący drugie miejsce w rankingu Aécio Neves, zawiesili swe kampanie wyborcze.




Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

3 reakcje na "Zginął Eduardo Campos, kandydat na prezydenta Brazylii"

  1. cynik  13/08/2014 o 23:08

    Natychmiast posłać im tam Macierewicza! Brazylia też ma prawo do prawdy. Antek na pewno dowiedzie, że to nie żaden deszcz, czy mgła, ale wspólna akcja Dilmy i Luli, którzy strzelili do samolotu z rosyjskiego BUKa otrzymanego w zamian za brazylijskie mięso!

    Odpowiedz
  2. Pingback: Brazylia: Nie działała czarna skrzynka w samolocie Camposa | tierralatina.pl

  3. Pingback: Wybory prezydenckie w Brazylii. Dilma Rousseff i kto? | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.