Wenezuela zapłaci za wywłaszczenie kopalni złota

Ponad 740 milionów dolarów ma dostać od rządu w Caracas kanadyjska firma Gold Reserve Inc. za wywłaszczenie, w 2008 r, jej wenezuelskiej kopalni złota.


Trybunał arbitrażowy działającego przy Banku Światowym Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID), jednogłośnie zdecydował, że – zgodnie z obowiązującym, podpisanym przez Kanadę i Wenezuelę, Dwustronnym Traktatem o Inwestycjach, rząd w Caracas musi zapłacić kanadyjskiej firmie Gold Reserve Inc. odszkodowanie za wywłaszczenie znajdującej się w Wenezueli kopalni złota Brisas de Cuyuní.

Kopalnia mająca zezwolenie na prowadzenie wydobycia na terenie o powierzchni 500 ha znajdowała się w okolicach Las Claritas w stanie Bolivar, uchodzących za jeden z najbardziej złotonośnych terenów w całej Ameryce Łacińskiej i została odebrana Kanadyjczykom w 2008 r. Rząd ówczesnego prezydenta Hugo Cháveza motywował tę decyzję wygaśnięciem należącej do Kanadyjczyków 20-letniej koncesji na poszukiwanie złota w powierzchniowych złożach aluwialnych. Gold Reserve Inc. broniło się posiadaniem wydanej znacznie później i wciąż wówczas ważnej, dotyczącej tego samego terenu, koncesji na odkrywkową eksploatację podziemnych złóż złota i miedzi. Przedstawiciele firmy tłumaczyli, że nigdy nie mieli zamiaru wypłukiwać złota z koryt rzek, a koncesje zezwalającą na to nabyli poniekąd „z inwentarzem” i dlatego nie przejmowali się jej wygaśnięciem.

W chwili przejęcia Brisas de Cuyuní przez państwowy, wenezuelski koncern Minerven, Kanadyjczycy akurat skończyli prace kartograficzne i analizy geologiczne, uzbroili teren i szykowali się do rozpoczęcia prac wydobywczych.

Mapa koncesji górniczych regionu Las Claritas w Wenezueli

Mapa koncesji górniczych w regionie Las Claritas w Wenezueli

Eksperci ISCID uznali, że odebrana koncesja miała w chwili wywłaszczenia wartość rynkową 713 milionów USD. Do tego dodano ponad 22 miliony odsetek naliczonych od 2008 r i 5 milionów tytułem zwrotu wydatków poniesionych przez Gold Reserve Inc. w związku z arbitrażem. Wszystko to, razem, daje w sumie 740300000 USD, które rząd w Caracas musi „bezzwłocznie” zwrócić kanadyjskiej firmie. Trybunał ISCID zastrzegł w swej decyzji, że w przypadku opóźnień w wypłacie odszkodowania, Gold Reserve Inc. może sobie doliczać 2 proc. odsetek rocznie.

Decyzje trybunału ICSID są ostateczne i nie podlegają żadnym procedurom odwoławczym.

Ponadto, zgodnie z nowojorską Konwencją o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych, którą ratyfikowały zarówno Kanada jak i Wenezuela, Gold Reserve Inc. może domagać się egzekucji decyzji ISCID przed sądami ponad 150 państw świata.

Nie ma też naczenia fakt, że Wenezuela wycofała opuściła ISCID w 2012 r. (wcześniej zrobiły to też Ekwador i Boliwia) – zgodnie z konwencją waszyngtońską, która powołała do życia to ciało, byli członkowie mogą być sądzeni przez jego trybunały jeszcze przez 10 lat po wystąpieniu.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Wenezuela zapłaci za wywłaszczenie kopalni złota"

  1. K  16/10/2014 o 12:10

    W sumie jednak Chávez miał rację. Dobra narodowe powinny pozostać dla narodu, a nie dla obcych mocarstw. Inna sprawa, że owymi dobrami należy w mądry sposób dysponować i ich nie marnotrawić; a jeszcze inna sprawa, że „państwa ekonomicznego centrum” są drapieżnikami/pasożytami polującymi/żerującymi na pozostałych państwach i robią wszystko aby np. taka Wenezuela pozwoliła się okraść.
    Swoją drogą to Chávez dał trochę ciała, bo zamiast wywłaszczać Kanadyjczyków mógł im dopieprzyć np. kosmiczny podatek od terenów kopalnianych, wówczas Kanadyjczycy sami by przekazali nieodpłatnie Wenezueli ów teren, a żaden sąd arbitrażowy nie miałby nic do gadania. Poza tym można było stworzyć tyle nowych przepisów nie do przejścia, oraz wydłużyć czas rozpatrywania wniosków na max. że każdy by się wściekł i olał Wenezuelskie złoto. Byłem w Wenezueli i nawet ją polubiłem – a najbardziej ceny paliwa :-DDD tzn. tak, jak by ich w ogóle nie było :-)))

    Odpowiedz
  2. Margaritenio  31/12/2014 o 17:01

    Nie potrzebne będą lata żeby zatęsknić za Chavezem. To co się dzieje w Polsce, Unii Europejskiej, świecie pokazuje że rządzący są tylko marionetkami w rękach korporacji. Te z kolei wysysają z Kowalskich nie tylko energię i pieniądze, ale i optymizm.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.