Aconcagua z nowym rekordem!

Kilian Jornet ustanowił nowy szybkości na Aconcagui. 27-letni Katalończyk zdobył najwyższy szczyt obu Ameryk, po czym zbiegł z niego, w niespełna 13 godzin!


27-letni Katalończyk, Kilian Jornet, rozbił w pył dotyczczas obowiązujący rekord, ustanowiony w styczniu 2013 r. przez Portugalczyka Carlosa Sá, który wynosił 15 godzin i 42 minuty. Jornet był wczoraj o niemal 3 godziny lepszy!

Kilian Jornet

Kilian Jornet w namiocie pod Aconcaguą (fot: Summits of my life)

Pokonanie liczącej 59,8 km trasy, czyli podejście z Horcones (znajdujące się na wysokości 2900 m.n.p.m., wejście na teren Regionalnego Parku Aconcagui) na mierzący niemal 6961 m.n.p.m. szczyt, i powrót do Horcones, zajął mu, dokładnie, 12 godzin i 49 minut.

Jornet okazał się lepszy nie tylko od Carlosa Sá, ale pobił nawet nieoficjalny rekord ustanowiony w 2007 r. przez hiszpańskiego wspinacza Jorge Egocheagę, który twierdził wówczas, że poradził sobie z Aconcaguą w 14 godzin i 5 minut. Ponieważ Egocheaga wtedy nie zgłosił wcześniej nikomu zamiaru bicia rekordu i nie było żadnych postronnych świadków jego wyczynu, wynik ten był przez wielu kwestionowany.

Wczorajszy rekord był dla Jorneta drugą próbą zmierzenia się z Aconcaguą – 19 grudnia musiał przerwać wbieganie na szczyt na wyskokości ok 6500 m.n.p.m. ze względu na bardzo silny wiatr, przekraczający w porywach prędkość 90 km/h.

wynik Kiliana Jorneta

wynik Kiliana Jorneta

Za drugim razem pogoda, na szczęście, sprzyjała.  Wczoraj Katalończyk wystartował z Horcones o godz. 6 rano czasu lokalnego i dotarł na szczyt Aconcagui, niespełna 9 godzin później, czyli z blisko godzinną stratą wobec przyjętego wcześniej planu bicia rekordu. Kilian Jornet słynie jednak przede wszystkim z wyjątkowo szybkiego zbiegania ze zdobytych szczytów i tym razem nie było inaczej – pokonanie trasy ze szczytu do bazy w Plaza de Mulas zajęło mu godzinę i kilka minut. Po kolejnych 2 godzinach i 40 minutach był już u wrót Parku, w Horcones.

Naprawdę, jestem bardzo szczęśliwy, że mi się to udało. Tym bardziej, że łatwo nie było. Powyżej 6500 m.n.p.m. było wręcz bardzo ciężko, bo silnie odczuwałem efekt wysokości. Ale nie narzekam, zwłaszcza, że po czasie, to co najbardziej zostaje w pamięci, to te chwile cierpienia.–  powiedział 27-latek po zbiegnięciu ze szczytu do Horcones.

Kilian Jornet pokonał najwyższy szczyt Ameryk w charakterystycznym dla siebie, zupełnie nie „górskim” stylu – w butach biegacza, relatywnie lekko ubrany. Na trasę zabrał zaledwie litr wody, 0,3 litra żelu energetycznego i kilka batonów czekoladowych. Poza tym mógł liczyć na wsparcie w bazie w Plaza de Mulas, gdzie – zarówno w drodze na szczyt, jak i przy zejściu – przebierał się i pożywiał.

Kilian Jornet spędził na szczycie Aconcagui ok. 15 minut. (fot: Seb Montaz/Summits of my life)

Kilian Jornet spędził na szczycie Aconcagui ok. 15 minut. (fot: Seb Montaz/Summits of my life)

Początkowo, w trasie na szczyt, towarzyszyła mu też szwedzka alpinistka Emelie Forsberg, która chciała ustanowić kobiecy rekord szybkości wejścia na Aconcaguę (do tej pory żadnej kobiecie nie udało się tego zrobić w czasie któtszym niż 24 godziny), ale szybko się poddała.

Rekord na Aconcagui jest dla Kiliana Jorneta częścią większego projektu nazwanego „Summits of my life„. W jego ramach Katalończyk ustanowił już rekordy szybkości wejścia na Mont Blanc, Matterhorn i McKinley. W przyszyłym roku chce się zmierzyć z Elbrusem i Mount Everestem.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

Jedna reakcja na "Aconcagua z nowym rekordem!"

  1. Pingback: Aconcagua w niespełna 12 godzin! | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.