Prawie cała Ameryka Łacińska gospodarczo rośnie

Słaba kondycja gospodarek Wenezueli, Argentyny i Brazylii ciągnie w dół wskaźniki makroekonomiczne Ameryki Łacińskiej. Ale region, z wyjątkiem tych państw, radzi sobie nieźle.


Ameryka Łacińska rozwija się gospodarczo. Choć regionalny wskaźnik wzrostu sięgnął w 2014 r. zaledwie 1 proc., to jednak w bardzo wielu państwach regionu PKB rosło, w minionym roku, dynamiczniej niż chociażby w Stanach Zjednoczonych (+2,3%), strefie Euro (+0,8%), czy Japonii (+0,3%). Regionalną średnią po prostu ciągną w dół kiepskie wyniki Wenezueli, Argentyny i Brazylii – wynika, z opublikowanego wczoraj w Bogocie, raportu hiszpańskiej firmy doradczej FocusEconomics.

Hiszpańskich analityków najbardziej martwi Brazylia – największa gospodarka regionu, gdzie tempo wzrostu PKB w drugiej połowie roku nieustannie spadało, aż w końcu, w listopadzie, osiągnęło poziom zerowy. I choć, biorąc pod uwagę cały rok 2014, Brazylia zdołała się utrzymać się nad kreską (+0,2%), to, z tym wynikiem, zajęła ostatnie miejsce w rankingu latynoamerykańskich państw nie będących w recesji. Co więcej ekonomiści z FocusEconomics, biorąc pod uwagę m.in. ujemne wskaźniki rozwoju produkcji przemysłowej, „mają wątpliwości, czy rząd w Brasilii zdoła rozbudzić lokalną gospodarkę”.

Wątpliwości nie ma natomiast co do Wenezueli i Argentyny. Kraje te, w 2015, będą dalej ekonomicznie się pogrążać.

Wenezula, która miniony rok zakończyła z recesją na poziomie -3,6 proc., w roku aktualnym – prognozuje FocusEconomics- prawdopodobnie ją powiększy do -3,8 proc. „Przy galopującej inflacji, spadku cen ropy i niekonsekwentnej polityce rządu, klimat gospodarczy w Wenezueli cały czas się pogarsza.” – ostrzegają analitycy.

W przypadku Argentyny, za główne czynnik recesji (-0,8%) hiszpańska firma uznała, obok inflacji, historyczny spadek konsumpcji w tym kraju, oraz niepewność co do wyniku trwającej obecnie renegocjacji zadłużenia tego kraju.

Wzrost PKB w Ameryce Łacińskiej wg. CEPAL

Wzrost PKB w Ameryce Łacińskiej wg. CEPAL

W porównaniu z tą trójką większość państw regionu radzi sobie świetnie. I tak np. wg szacunków FocusEconomics PKB Dominikany wzrosło w minionym roku o 7,1 proc., Panamy o 6,4, Boliwii o 5,5, Kolumbii o 4,8, a Paragwaju o 4,1.

Jeśli chodzi o regionalne bloki gospodarcze to PKB państw Mercosuru (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj, Wenezuela) skórczył się w ubiegłym roku 0,5 proc., zaś w krajach Wspólnoty Andyjskiej (Boliwia, Peru, Ekwador, Kolumbia) wzrósł o 4,2 proc.

Na bieżący rok FocusEconomics przewiduje średni wzrost PKB krajów dla Ameryki Łacińskiej na poziomie 1,5 proc., średnią inflację 13,3 proc. (ale tu także na wskaźniku ciążą przede wszystkim bardzo złe wskaźniki inflacyjne Wenezueli i Argentyny) i średni deficyt budżetowy rzędu -4,5 proc.

Analitycy przewidują też, że w 2015 r. pogłębi się, wyraźna już w roku ubiegłym, deprecjacja lokalnych walut w stosunku do dolara.

W 2014 r. najbardziej w regionie osłabło peso argentyńskie (-29,8%), peso kolumbijskie (-23,8%) i peso chilijskie (-15,5%). Osłabł też brazylijski real (-12,5%) i peso meksykańskie (-13,1%).

Osobnym przypadkiem jest Wenezuela, gdzie kurs boliwara wobec dolara jest sztucznie utrzymywany przez rząd w Caracas na poziomie 6,3 VEF do 1 USD, podczas gdy na czarnym rynku jego wartość jest prawie 30-krotnie niższa.

Analitycy FocusEnonomics ostrzegają, że wobec globalnej obniżki cen większości surowców naturalnych, które – jak ropa naftowa, zboża, rudy żelaza i miedź – są głównymi źródłami dochodów wielu państw latynoamerykańskich, ich władze czeka „wiele nowych wyzwań”.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.