Rząd w Caracas kręci bat na opozycję?

Koalicja opozycyjnych partii w Wenezueli ostrzega, że rząd w Caracas dąży do ich delegalizacji.


Przeciwnicy rządów Wenezuelskiej Zjednoczonej Partii Socjalistycznej (PSUV) są coraz bardziej zaniepokojeni rozwojem sytuacji w tym kraju. Grupująca większość partii opozycyjnych partii koalicja MUD (Mesa de la Unidad Democrática) opublikowała wczoraj komunikat, w którym ostrzega, że – wg. jej informacji – rząd prezydenta Nicolasa Maduro „dąży do wywołania chaosu, w którym będzie mógł zdelegalizować demokratyczną opozycję”.

Wg. opozycjonistów świadczyć może o tym fakt, że prezydent kraju w miniony weekend ogłosił, po raz kolejny, że władze zdołały udaremnić plan przeprowadzenia zamachu stanu. I choć, jak zwykle, nie podano żadnych istotnych szczegółów, ani dowodów mogących uprawdopodobnić taką tezę, to tym razem prezydent Maduro zapewnił, w telewizyjnym przemówieniu, że „większość przywódców opozycji widziała i uczestniczyła w przygotowaniach do przewrotu”.

Wg. MUD „nie podparte żadnymi dowodami domniemane zagraniczne konspiracje i plany destabilizacyjne, to rządowa próba odciągnięcia uwagi od kryzysu, w którym znajduje się Wenezuela”. Opozycjoniści napisali w swym komunikacie:

Rząd nieustannie grozi przedsiębiorcom i środkom masowego przekazu, krajowym i zagranicznym, próbując w ten sposób ukryć swoją słabość i upadek wiarygodności. Grozi też zagranicznym rządom i międzynarodowym organizacjom, które mówią o niebezpieczeństwach aktualnego kryzysu politycznego w naszym kraju. I grozi tym z nas, którzy domagają sie pokojowych, demokratycznych, konstytucyjnych i wyborczych zmian.

Zdaniem MUD, władze kraju, zamiast próbować stawić czoła stworzonym przez siebie problemom, z którymi borykają się Wenezuelczycy każdego dnia – najwyższą na świecie inflacją, jednym z najwyższych na świecie wskaźników przestępczości, kłopotami z zaopatrzeniem w podstawowe produkty – „rząd Nicolasa Maduro stosuje strategię ucieczki i gróźb”.

Henrique Capriles Radonski - jeden z przywódców opozycji w Wenezueli

Henrique Capriles Radonski – jeden z przywódców opozycji w Wenezueli (fot: Tomek Surdel)

Jeszcze ostrzej o sytuacji w kraju wypowiedział się jeden z opozycyjnych liderów, gubernator stanu Miranda, Henrique Capriles Radonski: „Jesteśmy już zmęczeni wysłuchiwaniem tych tandetnych rządowych telenowel, które nam codziennie serwuje w telewizji. Opowieści o wojnie ekonomicznej, o wojnie medialnej, o kolejnych udaremnionych zamach stanu. Wenezuelczycy mają tego dosyć. Wenezuelczycy chcą odpowiedzialnych władz, które stawią czoła przestępczości, dramatycznej sytuacji naszego przemysłu, czy nieustannym dewaluacjom boliwara„.

W zeszłym tygodniu rząd w Caracas ogłosił częściową liberalizację obrotu walutami – po raz pierwszy od 12 lat Wenezuelczyk może legalnie kupić, w kantorach i bankach, do 300 dolarów dziennie po tzw. cenie rynkowej. Ta aktualnie oscyluje wokół 172 boliwarów za dolara, podczas gdy kurs oficjalny, na bazie którego rząd m.in. przygotowuje wszystkie swe oficjalne statystyki, to 6,3 boliwary za dolara. Wg. opozycyjnych ekonomistów oznacza to, de facto, dewaluację boliwara o ponad 2500 proc.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Rząd w Caracas kręci bat na opozycję?"

  1. Pingback: Wenezuela - władza rozprawia się z opozycją | tierralatina.pl

  2. Pingback: Wenezuela wprowadza wizy dla obywateli USA | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.