Wenezuelskie władze aresztowały burmistrza Caracas

Aresztowano Antonio Ledezmę, opozycyjnego burmistrza Caracas. Władze zarzucają mu, że jego apel o narodowe porozumienie ws. zmiany rządu był wezwaniem do zamachu stanu.


Wszystko wskazuje na to, że lista wenezuelskich więźniów politycznych właśnie się, po raz kolejny, wydłużyła. W czwartek po południu kilkudziesięciu agentów policji politycznej SEBIN wtargnęło do biura naczelnego burmistrza Caracas, prominentnego opozycyjnego polityka, Antonio Ledezmy i – po krótkim przeszukaniu – zabrała go w nieznane miejsce.

Wg. świadków zajścia agenci SEBINu nie przedstawili ani nakazu rewizji, ani nakazu aresztowania, lecz po prostu wyważyli drzwi i zastraszyli wszystkich obecnych w biurze. –Ledezmę pobili, bo stawiał opór przed tym bezprawnym zatrzymaniem. Wyciągnęli go jak psa.– powiedział, obecny na miejscu zdarzenia, Ismael García, także polityk opozycji.

Antonio Ledezma - aresztowany naczelny burmistrz Caracas

Antonio Ledezma – aresztowany naczelny burmistrz Caracas

Przyjechali chyba aż 10 samochodami opancerzonymi. To co zrobili to nawet nie było przeszukanie, po prostu niszczyli co im wpadło pod rękę. O nic go nie pytali, wręcz nie pozwolili mu mówić. Po prostu go pobili i zabrali ze sobą. Aby rozproszyć tłum, który zebrał się pod jego biurem strzelali w powietrze. Nie wiem gdzie, nie wiem dlaczego go wzięli. Wiem tylko, że za wszystko co mu się stało i stanie odpowiedzialny jest prezydent Maduro.- oznajmiła z kolei Mitzy Capriles de Ledezma, żona zatrzymanego.

prezydent Wenezueli Nicolas Maduro

prezydent Wenezueli Nicolas Maduro

I rzeczywiście, kilka godzin później, prezydent Wenezueli Nicolás Maduro, w transmitowanym obligatoryjnie przez wszystkie wenezuelskie kanały radia i telewizji przemówieniu, między dywagacjami o tym jak kilka dni temu „rozmawiał w Hawanie z Fidelem Castro o sytuacji na świecie, globalnym ociepleniu i pokoju”, straszeniem że zakłady produkcyjne nie współpracujące z rządem będą zajmowane przez Prezydencko-Robotnicze Rady Ludowe i grożeniem, że nie będzie tolerował braku szacunku zagranicznych mediów wobec Wenezueli, napomknął że burmistrz stolicy został „pojmany” i „wkrótce odpowie przez sądem za przestępstwa przeciw pokojowi, bezpieczeństwu i Konstytucji„.

Wenezuelski prezydent już w miniony weekend wymienił nazwisko Ledezmy, przezywając go przy tym „wampirem”, wśród tych opozycjonistów, którzy mieli wiedzieć o przygotowaniach do ponoć udaremnionego niedawno zamachu stanu, za którym – oczywiście – stały władze w Waszyngtonie.

W Wenezueli nikt już chyba nie potrafi zliczyć tych domniamanych i zawsze rozbrajanych w ostatniej chwili zamachów stanu i prób zabicia prezydenta. I choć, tak jak zawsze, władze nie przedstawiły żadnych wiarygodnych dowodów na to, że rzeczywiście ktoś przeciw rządowi spiskował, to tym razem prezydent zapowiedział, że „chce zaoferować Wenezueli wieczny pokój” i dlatego „zamierza doprowadzić do postawienia przed sądem, tych którzy za tymi próbami destabilizacji stoją”.

Chavistowski "przewodnik" jak czytać opozycyjną odezwę.

Chavistowski „przewodnik” jak czytać opozycyjną odezwę.

Zdaniem reżimowych mediów wina Ledezmy jest już przesądzona. Burmistrz sam na siebie miał wydać wyrok, podpisując się pod, opublikowaną w ubiegłym tygodniu w dzienniku El Nacional, jako płatne ogłoszenie, odezwą do narodu wenezuelskiego, w której wraz z dwójką innych czołowych opozycjonistów tłumaczy, dlaczego chce doprowadzić do zmiany rządu w swym kraju i w jaki sposób można tego dokonać.

I choć w dokumencie wielokrotnie podkreśla się, że wszelkie zmiany powinny być pokojowe i z wykorzystaniem demokratycznych procedur, to zdaniem prorządowych komentatorów tekst ten jest właśnie wezwaniem do zamachu stanu.

Reżimowi publicyści twierdzą też, że odezwa „jest zapowiedzią końca władzy ludowej”, a w mediach społecznościowych rozpowszechnianie są specjalne poradniki jak wyczytać między liniami to, co – zdaniem chavistów – autorzy myślą, ale nie odważyli się napisać czarno na białym.

Opozycja aresztowaniem stołecznego burmistrza nie jest specjalnie zaskoczona. Więcej – już kilka dni temu, w specjalnym komunikacie, alarmowała że może dojść do tego typu wydarzeń.

Rząd nie jest w stanie stawić czoła aktualnemu kryzysowi, więc ucieka się do przemocy. To jak skok w przepaść – represją próbują stworzyć Wenezuelczykom nowe problemy, aby choć na chwilę zapomnieli o tych aktualnych. Tymczasem to nie opozycja jest największym zagrożeniem dla tego rządu. Jest nim przede wszystkim wenezuelska codzienność – szpitale bez lekarstw, ludzie stojący godzinami w kolejkach po podstawowe produkty, szalejąca inflacja i korupcja na najwyższych szczeblach władzy.– stwierdził Jesus « Chuo » Torrealba, szef MUD – szerokiej koalicji opozycyjnych ugrupowań.

Władza, aresztując stołecznego burmistrza,  próbuje nieudolnie uprawdopodobnić swą bajeczkę o kolejnym zamachu stanu. No to niech nas wszystkich pozamykają, wtedy będzie jeszcze bardziej wiarygodnie.– ironizował opozycyjny gubernator stanu Miranda, Henrique Capriles Radonski.

I rzeczywiście niewykluczone, że będą kolejne aresztowania. Julio Chávez, prominentny polityk rządzącej Zjednoczonej Wenezuelskiej Partii Socjalistycznej (PSUV) już zapowiedział, że do siedzącego za kratkami już od roku, najbardziej znanego wenezuelskiego więźnia politycznego – Leopoldo Lopeza, powinni jak najszybciej dołączyć, obok Ledezmy, także Maria Corina Machado i Julio Borges – także czołowe figury lokalnej opozycji.

Z kolei prezydent, w swoim wczorajszym przemówieniu, groził „surowymi konsekwencjami” za brak współpracy z rządem jeszcze jednej, nie wymienionej przez niego z nazwiska osobie. Wg. wenezuelskich komentatorów chodzić może albo o Caprilesa Radonskiego, albo o Lorenzo Mendozę – jednego z najbogatszych ludzi w Wenezueli i szefa największego w tym kraju koncernu spożywczego – Empresas Polar.

Do północy czasu lokalnego władze wciąż nie powiadomiły, ani rodziny ani adwokatów Antonio Ledezmy, dokąd burmistrz został przewieziony przez agentów SEBIN.




Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

3 reakcje na "Wenezuelskie władze aresztowały burmistrza Caracas"

  1. Krzysztof W.  20/02/2015 o 19:32

    Ostatnie podrygi skompromitowanego reżimu. Nie powiem, miło patrzeć jak na oczach świata umiera „socjalizm XXI wieku”. Że, tak jak prawie wszędzie, przyniósł on głównie represje i korupcje i upodlenie człowieka.
    Byłem w styczniu przez 3 tygodnie w Wenezueli. Widziałem na własne oczy jak ludzie się biją o olej, a wojsko pilnuje gigantycznej kolejki po mydło i szampon. Ciekawa to była podróż, podróż w czasie niemal.

    Odpowiedz
  2. Pingback: Wenezuela wprowadza wizy dla obywateli USA | tierralatina.pl

  3. Pingback: ONZ zaniepokojone łamaniem praw człowieka w Wenezueli | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.