Diego Forlán rezygnuje z gry w reprezentacji Urugwaju

35-letni Diego Forlán, urugwajski napastnik grający obecnie w Cerezo Osaka, poinformował wczoraj, że wycofuje się z gry w futbolowej reprezentacji swego kraju. Oto treść jego komunikatu:


Wydaję ten komunikat, aby ogłosić wycofanie się z reprezentacji Urugwaju w piłce nożnej.

Podjęcie tej decyzji było trudne, ale wydaje mi się, że jest to właściwy moment. Przedyskutowałem to z moją rodziną i zanim ogłosiłem to publicznie, jeszcze w ubiegłym tygodniu, zadzwoniłem do El Maestro, jego współpracowników i kolegów z reprezentacji.

Teraz jest właściwa chwila aby ustąpić miejsca nowym generacjom. Wybrałem ją ze względu na jej symbolizm – bo właśnie zaczyna się nowy etap przygotowań do Pucharu Ameryki i Mundialu; tak samo było w 2006 r. gdy wielu nowych kolegów zaczynało w podobnych okolicznościach.

Dla tych nowych rozpoczyna się teraz wymagająca droga, pełna wyzwań, ale też satysfakcji i poczucia spełnionego obowiązku. Dzisiaj przestaję być częścią urugwajskiej reprezentacji, ale nadal będę jednym z jej kibiców, takim samym jakim są wszyscy Urugwajczycy.

Gdy byłem dzieckiem, chodziłem z tatą na mecze i marzyłem, że kiedyś też będę grał w piłkę nożną. Wracałem do domu, brałem piłkę i wychodziłem na ulicę aby powtarzać bramki i zagrania, które dopiero co zobaczyłem. Marzyłem, wyobrażałem siebie grającego, ale nigdy nie pomyślałem, że naprawdę przydarzy mi się to, co się przydarzyło.

Miałem przywilej zagrania w 3 Mundialach i 3 Pucharach Ameryki. Mistrzostwa świata w RPA są jednym z moich najwspanialszych futbolowych wspomnień: 4 miejsce które zdobyliśmy z reprezentacją, nagroda dla najlepszego strzelca, uznanie bramki którą strzeliłem w meczu z Niemcami za najlepszy gol całego turnieju, i – jako wisienka na torcie – wybranie mnie za najlepszego piłkarza świata.

Ale jeszcze ważniejsze jest to, co ofiarowaliśmy Urugwajczykom. Urugwaj wrócił na miejsce, które było jego wiele lat wcześniej. I nie chodzi tylko o dokonania sportowe, ale także te na poziomie międzyludzkim: troska o formy, o wartości, o to wszystko co coraz trudniej jest odnaleźć w życiu codziennym, ale co naszej grupie udało się zacząć przekazywać. Myślę, że to jest właśnie źródło tej jedności między naszą reprezentacją a ludźmi.

Wszyscy poczuliśmy się dumnymi Urugwajczykami. My – gracze i wy – kibice. Bycie częścią grupy, która tego dokonała, jest najważniejszą ze wszystkich nagród.

Zawsze to powtarzałem – liderem człowiek staje się nie słowami, tylko dając przykład. Zawsze się na tym opierałem i będę opierał. I jestem przekonany, że to co udało mi się przekazać, będę kontynuował.

Jednym z największych sukcesów, dla mnie i dla mojej rodziny, jest zwycięstwo w Pucharze Ameryki w 2011 r. Satysfakcję z tego osiągnięcia dzielę z moim dziadkiem, i moim ojcem, którzy ze swoimi kolegami też zdobyli to trofeum. To są aż cztery kontynentalne mistrzostwa wywalczone przez trzy generacje Forlán-Corazo, czyli coś, co na zawsze pozostanie w historii mojej rodziny i historii światowego futbolu.

Granie w reprezentacji pozostawiło mi wiele wspomnień. Między innymi, chociażby, poprawienie rekodu Rodolfo Rodrígueza, czy recordu Hectora Scarone.

A także przywilej dzielenia drużyny i zgrupowań nie tylko z wielkimi piłkarzami, ale też – przede wszystkim – z wielkimi ludźmi.

W tej chwili przychodzi mi do głowy wiele osób – trenerzy od sub-20 po główną reprezentację, ekipa medyczna Alberto Pan Barbosity, wielki Minguta, Víctor, Sebastiany, Walter Ferreira, Alfredo, Carlitos, Machado, Neira, Miguel Zuluaga, Claudio Pagani, María, Aldo.

Ale też działacze i dziennikarze.

Było to wiele lat, które dały wiele wspomnień. Miałem przywilej bycia częścią tej grupy, która tyle dała Urugwajowi i wszytkim im chce złożyć specjalne podziękowania.

A wszystkim Urugwajczykom, całemu temu ludowi, dziękuję za czułość, którą mnie otaczali przez wszystkie te lata i którą wciąż mnie obdarzają za każdym razem, gdy przyjeżdżam do Urugwaju i gdy spotykam jakiegoś Urugwajczyka gdziekolwiek na świecie.

To nie jest pożegnanie. To jest „do zobaczenia”.

******

Przypominamy, że na naszym forum dyskusyjnym znajduje się dział poświęcony latynoamerykańskiej piłce nożnej.

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Diego Forlán rezygnuje z gry w reprezentacji Urugwaju"

  1. Andrzej Mazur  12/03/2015 o 18:34

    Koniec pewnej epoki. Odchodzi ostatni z prawdziwych futbolowych dżentelmenów. Generacja, która ich zastępuje do pięt im nie dorasta. Nawet jeśli są lepsi technicznie i kondycyjnie, to są tylko jakimiś bezwzględnymi maszynami. W Urugwaju taki „wampir” Suarez na przykład. Zdecydowanie wolałem Forlana.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.