McDonald’s wraca do Boliwii

Po 13-letniej przerwie McDonald's spróbuje ponownie wejść na boliwijski rynek. Pierwszy lokal amerykańskiego giganta fast-foodu inaugurowany zostanie, w przyszłym miesiącu, w Santa Cruz de la Sierra.


O powrocie McDonald’sa do Boliwii poinformował Ramón Freixa, jeden z dyrektorów Cainco – Izby Przemysłu, Handlu, Usług i Turystyki departamentu Santa Cruz. To właśnie w jego stolicy, Santa Cruz de la Sierra, będącej największym miastem Boliwii i zarazem jej centrum przemysłowo-finansowym, już w przyszłym miesiącu otwarty zostanie pierwszy lokal pod szyldem amerykańskiego, fastfoodowego giganta.

Przedstawiciel Cainco ujawnił, że franczyzę McDonald’sa sprowadza do Boliwii lokalny przedsiębiorca, zajmujący się do tej pory importem samochodów. W jego planach jest, po otwarciu pierwszego lokalu w Santa Cruz, inauguracja kolejnych we wszystkich największych miastach kraju. –Za miesiąc będą już hamburgery McDonald’sa w Boliwii, to wspaniała wiadomość dla tych, którzy je lubią!– zachwalał w lokalnym radiu Ramón Freixa.

mcdonalds-logo-2014Dla McDonald’sa będzie to już druga próba zadomowienia się na boliwijskim rynku. Pierwszy lokal z jego szyldem powstał w tym kraju w 1997 r. Potem otwierane były kolejne – w sumie w La Paz, Cochabambie i Santa Cruz powstało ich 8. Przetrwały 6 lat – wszystkie zamknięto w listopadzie 2002 r. Powód był banalny – nierentowność.

McDonald’s, w przeciwieństwie do innych amerykańskich sieciówek obecnych w Boliwii, jak chociażby KFC i Starbuck’s, nigdy nie zdołał przekonać do siebie wystarczającej ilości lokalnych konsumentów. I to mimo, że próbował zachęcić ich adaptując niektóre swe przepisy do lokalnych zwyczajów, oferując m.in. tradycyjny pikantny sos llajua, a także puszczając w swych lokalach folklorystyczną muzykę.

O przyczynach porażki McDonald’sa w Boliwii napisano już kilka prac naukowych, powstał o niej także pełnometrażowy film dokumentalny. Za „winnych” najczęściej wskazywano przywiązanie Boliwijczyków do tradycyjnej, bardzo bogatej kuchni, a także zbyt wysokie ceny za fastfoodowe dania. Za najtańsze menu w boliwijskim McDonald’sie trzeba było zapłacić równowartość ponad 3 dolarów, podczas gdy lokalne jadłodajnie oferują bardzo często pełen posiłek za mniej niż 1 dolara.

Czy teraz McDonald’s będzie miał w Boliwii więcej szczęścia?

Jeśli to drugie wejście na boliwijski rynek zakończy się sukcesem, jedynym w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach krajem bez lokali McDonald’sa pozostanie Kuba.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.