Podsumowanie sezonu na Aconcagui

W zakończonym już letnim sezonie andyjskim władze argentyńskiej prowincji Mendoza sprzedały 5676 pozwoleń na trekkingi i próby wejść na szczyt Aconcagui.


W Prowincjonalnym Parku Aconcagua letni sezon trwa, oficjalnie, od  połowy listopada do końca lutego. Władze argentyńskiej prowicji Mendoza, którym Park podlega, przedstawiły właśnie, jak co roku, podsumowanie tego okresu.

Guillermo Elizalde, lokalny minister ziem, środowiska i zasobów naturalnych, przyznał, że liczba turystów odwiedzających region Aconcagui od kilku lat spada. Wynika to, bez wątpienia, z rosnących niemal co roku cen pozwoleń (tzw. permitów) na trekkingi i próby wejścia na szczyt.

I tak np., w zakończonym sezonie, permit taki kosztował indywidualnego turystę z Polski (ceny zależą m.in. od kraju pochodzenia i tego, czy idzie się indywidualnie, czy pod opieką licencjonowanych przewodników) od 102 dolarów za pozwolenie na trzydniowy trekking do znajdującej się u podnóża masywu bazy w Plaza de Mulas, do 944 dolarów za zezwolenie na próbę zdobywania szczytu w pełni sezonu.

W sumie, między 15 listopada 2014 i 28 lutego 2015 sprzedano:

  • 5676 permitów, z których 2944 były zezwoleniami na wejście na szczyt, a pozostałe dotyczyły trekkingów trwających od 1 do 7 dni,
  • 46300 „wejściówek” zezwalających na zazwyczaj ok. godzinny spacer po początkowym odcinku, prowadzącej do podnóża Aconcagui, doliny Horcones.

W sumie, szacuje się, Park odwiedziło w sezonie około 80 tys. osób. Ci którzy nie wykupili żadnego permitu, ani nawet biletu na spacer do Laguna de Horcones, zadowolili się bezpłatnym zwiedzeniem centrum informacyjnego znajdującego przy parkowej strażniczówce w wejściu do doliny.

Aconcagua

Aconcagua – 6960 m n.p.m. (fot.: Mario Roberto Duran Ortiz)

Choć od kilku lat ceny pozwoleń są dla Argentyńczyków zdecydowanie niższe niż te dla cudzoziemców, wciąż stanowią oni w masywie Aconcagui wyraźną mniejszość. I tak np. prawie 83 proc. tych, którzy wykupili w minionym sezonie tzw. permit szczytowy pochodziło spoza tego kraju.

Wg. władz prowincji Mendoza miniony sezon był na Aconcagui relatywnie spokojny i bezpieczny. Ratownicy górscy przeprowadzili w sumie 123, zakończone sukcesem, akcje ratunkowe. W okresie tym trzykrotnie musieli też wyruszać w górę po zwłoki – 58-letni Brytyjczyk i 52-letni Polak zmarli na zawał serca podczas zdobywania najwyższego szczytu Ameryk, a 43-letni Argentyńczyk zginął podczas próby skoku spadochronowego nad masywem.

Minister Elizade wyraził nadzieję, że przyszły sezon, który rozpocznie się 15 listopada tego roku, będzie równie bezpieczny. Ma temu pomóc zakończona już na zboczach Aconcagui instalacja nowych schronów wysokogórskich dla ratowników i strażników parkowych.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.