To jest Ameryka, chłopcy!

Grające na codzień w europejskich klubach argentyńskie gwiazdy piłki nożnej skarżą się na brutalność niektórych rywali w trwającej obecnie Copa América. Jeden z sędziów turnieju odpowiedział jednak wprost - na tym kontynencie tak właśnie się gra!


Czy latynoamerykańska piłka nożna rządzi się własnymi prawami? Czy na murawach Ameryki Południowej zawodnikom wolno więcej niż np. w Europie? A może to właśnie ta teatralność i żywiołowość, by nie powiedzieć agresywność, stanowi o atrakcyjności latynoskiego futbolu?

Coś chyba jednak jest na rzeczy. Statystyki trwających obecnie w Chile kontynentalnych mistrzostw do historii rekordów fair play na pewno nie przejdą. Tylko podczas fazy grupowej, czyli pierwszych 18 meczów turnieju, sędziowie pokazali latynoskim piłkarzom 50 żółtych kartek i 5 czerwonych.

Ale i to nie wystarczyło aby pohamować piłkarskie temperamenty. Mimo tych statystycznych trzech kartek na mecz niektórzy futboliści i selekcjonerzy narzekają, że arbitrzy turnieju są zbyt pobłażliwi, zbyt często przymykają oczy na zachowanie, które powinny być, ich zdaniem, sankcjonowane.

Sędziowie się jednak bronią. Argentyński napastnik Kun Agüero, na codzień grający w angielskim Manchester City, wciąż nie może otrząsnąć się ze zdziwienia po tym, co ponoć powiedział mu Roberto García, meksykański arbiter ćwierćfinału z Kolumbią, gdy ten, w towarzystwie kapitana Leo Messiego, wytykał mu, w trakcie spotkania, nadmierny permisywizm.

Kun Aguero

Sergio „el Kun” Agüero podczas jednej z wielu dyskusji z meksykańskim arbitrem meczu Argentyna-Kolumbia.

„To nie jest Europa, to Ameryka, chłopcy!” miał powiedzieć wtedy Meksykanin. –Naprawdę nie rozumiem. Czy to oznacza, że w tutaj, w Ameryce Południowej, futbol jest jakiś inny? Ja do tej pory myślałem, że reguły piłki nożnej są identyczne na wszystkich kontynentach!– denerwował się Agüero, w rozmowie z dziennikarzami po meczu.

Kto ma rację?

 

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.