Wenezuela przestała być demokracją

Uważa tak laureat pokojowej Nagrody Nobla, były kostarykański prezydent, Óscar Arias. Jego zdaniem karygodna jest bezczynność aktualnych latynoamerykańskich liderów wobec tego, co dzieje się w Wenezueli.


„Wenezuela przestała być demokracją, a stała się autokracją.” – stwierdził Kostarykańczyk Óscar Arias w wywiadzie udzielonym brazylijskiemu dziennikowi O Estado de São Paulo.

Wenezuela jest krajem, w którym, dzięki wyborom, jedna partia polityczna zdobyła władze po to, aby osłabić instytucje demokratyczne, aby skonczyć z separacją ośrodków władzy. Teraz wszystko jest kontrolowane przez rząd, co sprawia, że kraj ten przestał być demokracją, a stał się autokracją. Zlikwidowano i ograniczonono tam przywileje będące charakterystyką demokracji, jak chociażby wolność słowa. Cenzuruje się prasę, wywłaszcza media. Doprowadzono do upadku instytucję wolnych wyborów – Trybunał Wyborczy i komisje wyborcze przestały być niezależne i cały swiat wydaje się być obojętny, że procesy wyborcze tam przeprowadzane już nie są demokratyczne, transparentne i czyste.

– alarmuje laureat pokojowej Nagrody Nobla z 1987 r i dwukrotny prezydent Kostaryki.

Zdaniem Ariasa nadszedł już najwyższy czas aby latynoamerykańscy liderzy „podnieśli głos” i „zażądali od prezydenta Nicolasa Maduro, tego o czym do tej pory milczeli, czyli zaprzestania ograniczania wolności w Wenezueli”.

 

Demokrata, gdy nie ma politycznych przeciwników, stara się aby tacy powstali. Tymczasem w Wenezueli liderzy opozycji są w więzieniach. To nie jest coś co charakteryzuje demokrację. Tymczasem Ameryka Łacińska, w tym Brazylia, siedzi, w niewytłumaczalny i niewybaczalny sposób, cicho.

Wg. kostatykańskiego polityka państwa Ameryki Łacińskiej powinny zadbać, aby Wenezuela wyszła z aktualnego kryzysu polityczno-gospodarczego w sposób pokojowy, demokratyczny:

Jak wszyscy wiemy Kuba miała w ostatnich latach olbrzymi wpływ na to jaką politykę prowadził rząd Wenezueli. To oni nie chcieli wolnych wyborów, ani pluralistycznego, wielopartyjnego systemu. Ale teraz sytuacja jest inna. Wenezuela jest w recesji i jej gospodarka pewnie się w tym roku skurczy o 7 do 10 proc. Rośnie bezrobocie, rosną – jak wiadomo -problemy z zaopatrzeniem w podstawowe produkty, takie jak lekarstwa, papier toaletowy. W tej sytuacji pomoc jakiej Wenezuela udzielała Kubie powoli się kończy, a sam Maduro cieszy się poparciem już zaledwie 20 proc. populacji.
Rząd w 20 proc. poparciem nie jest w stanie wygrać wyborów. Dlatego latynoamerykańscy przywódcy powinni, przynajmniej, wymóc na Maduro i zagwarantować, że wynik nadchodzących wyborów rzeczywiście będzie odpowiadał woli ludu. Bo w chwili obecnej władza wyborcza w Wenezueli nie jest wolna i niezależna, a wykonuje polecenia rządu.

Oscar Arias

Oscar Arias

Wg. wenezuelskiej ordynacji wyborczej najbliższe wybory do jednoizbowego Parlamentu powinny odbyć się w ostatnim kwartale tego roku. Władze w Caracas wciąż jednak nie wyznaczyły jej daty, a Trybunał Wyborczy zajmuje się ostatnio przesuwaniem granic wyborczych okręgów i zmianami liczby deputowanych, które każdy okręg wybiera. Organizacje pozarządowe i opozycja nazwały to już „inżynierią przedwyborczą”, bo – generalnie zmiany polegają na tym aby zmniejszyć liczbę deputowanych wybieranych w okręgach, o których już wiadomo, że zdecydowana większość wyborców w nich głosować będzie przeciw aktualnej władzy.

Ustalenie daty wyborów to jeden z postulatów kilku głodujących od kilkunastu dni opozycjonistów, oraz wspierających ich, także głodówkami, kilkunastu studentów. Wśród protestujących tak polityków jest m.in. przebywający od ponad roku w areszcie Leopoldo Lopéz, jeden z najpopularniejszych opozycyjnych liderów. Nie przyjmuje on pokarmów już od ponad 20 dni i stracił w tym czasie ponad 12 kg wagi.

 

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Wenezuela przestała być demokracją"

  1. Robert  23/06/2015 o 20:58

    Osoba, która stoi na czele Narodu, piastuje najwyższe stanowisko w danym państwie i reprezentuje go na arenie międzynarodowej, powinna zwracać szczególną uwagę na swoje słowa i czyny. Populiści, słynni przywódcy latynoamerykańscy, są znani z wypowiedzi co najmniej podejrzanych, kuriozalnych, które wygłoszone przez inną osobę, sugerowałyby co najmniej niestabilność emocjonalną i możliwe problemy osobowościowe. Pojęcie megalomanii z pewnością nie jest im obce.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.