Minimalna płaca w Wenezueli coraz bardziej głodowa

Dzisiaj wchodzi w życie druga już w tym roku, zadekretowana przez prezydenta Nicolasa Maduro, podwyżka minimalnej płacy.


Minimalna pensja i emerytura wzrasta dzisiaj w Wenezueli o 10 proc. i wynosić będzie 7421 boliwarów. Wg. oficjalnej, rządowej propagandy dolar wciąż jest warty 6,2 dolara, co – teoretycznie – czyni wenezuelską pensję najwyższą w Ameryce Łacińskiej. Oficjalnie Wenezuelczyk zarabia bowiem, co najmniej niemal 1179 dolarów.

boliwary

100 boliwarów, banknot o najwyższym nominale w Wenezueli. Jeszcze 5 lat temu można było za niego kupić 10 dolarów. Dzisiaj to 20 centów.

Rzeczywistość wenezuelskiego pracownika jest jednak o wiele mniej różowa. Realna wartość wenezuelskiej pensji jest obecnie jedną z najniższych na świecie. Na czarnym rynku, który dla większości Wenezuelczyków (i wenezuelskich przedsiębiorstw) jest jedyną szansą na zakup amerykańskiej waluty, ta kosztuje dzisiaj 484 boliwary. Czyli, realnie, minimalna miesięczna płaca to równowartość zaledwie 15 dolarów.

Cherry Arauca

Cherry Arauca

I tak np. wenezuelski pracownik odbierający minimalne wynagrodzenie musi pracować (i odkładać co miesiąć całość swoich zarobków) ponad 11 miesięcy aby zobaczyć największą atrakcję turystyczną swego kraju, czyli wodospad dawniej znany jako Salto Angel (standardowa 3-dniowa wycieczka kosztuje obecnie Wenezuelczyka 85 tys. VEF). Jeśli ma znajomości i pracuje w siłach zbrojnych, lub innej państwowej isntytucji, to po prawie 5 latach odkładania pensji będzie mógł sobie kupić chery arauca, czyli produkowany przez Chińczyków w Wenezueli najtańszy samochód na rynku (412 tys. VEF, czyli wg. oficjalnego przelicznika ponad 66 tys. dolarów!).

Powyższe wyliczenia są czysto teoretyczne, bowiem odłożone pieniądze zjadłaby inflacja, która w ostatnich 12 miesiącach przekroczyła już 120 proc.

Wenezuelczyk, aby nie stracić, musi więc pieniądze wydać jak najszybciej. I tak, od razu po wypłacie, może kupić sobie i swej rodzinie 4 kurczaki z rożna z frytkami. I dużą coca-colę. Bo na piątego kurczaka (1500 VEF za sztukę) już mu nie wystarczy.

Generalnie Wenezuelczyk na minimalnej pensji ma jednak problem, bo rodziny nie utrzyma, nawet jeśli jego małżonka pracuje i też pensję minimalną otrzymuje. Aby wyżywić 4 osobową rodzinę bez popadania w ubóstwo trzeba było, w minionym miesiącu, wg. wskaźnika CENDAS od lat opracowywanego przez wenezuelski związek zawodowy  nauczycieli, dysponować sumą 22603 boliwarów.

Minimalna pensja w Wenezueli nie jest zarezerowowana wyłącznie dla niewykwalfikowanych pracowników. Otrzymują ją m.in. młodzi wykładowcy na uczelniach. I często otrzymują ją z opóźnieniem, bo Państwo coraz częściej ociąga się z przekazywaniem pieniędzy publicznym uniwersytetom.

Na pocieszenie Wenezuelczykowi zarabiającemu minimalną płacę pozostaje fakt, że co miesiąc może kupić sobie kupić tyle subsydiowanego przez Państwo paliwa, ile pewnie przeciętny Europejczyk nie jest w stanie „wyjeździć” w ciągu swojego całego życia. Minimalna pensja w Wenezueli wystarcza dziś na zakup… 76505 litrów benzyny.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Minimalna płaca w Wenezueli coraz bardziej głodowa"

  1. Pingback: Polskie przysmaki w Wenezueli! - Sur del Sur

  2. Pingback: Boliwariański socjalizm w praktyce - Sur del Sur

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.