Polska, ten sojusznik Hitlera!

Ambasador Rosji w Wenezueli, Władymir Zajemskij, na łamach rządowego, wenezuelskiego dziennika "Correo de Orinoco" protestuje przeciw "zakłamywaniu historii" II wojny światowej przez Polskę.


Publikujemy tłumaczenie całości artykułu „Prawda jako historyczny imperatyw” zamieszczonego w minioną niedzielę w rządowym, wenezuelskim dzienniku „Correo del Orinoco„, w którym rosyjski ambasador w Caracas, Władymir Zajemskij, zarzuca Polsce m.in. kolaborację z Hitlerem i odpowiedzialność za Holocaust. Neguje też sowiecką napaść na nasz kraj we wrześniu 1939 r.

CorreoPolska

Tekst publikowany przez „Artylerię myśli„, bo tak, oficjalnie, wenezuelski reżim nazywa swój dziennik, jest autowywiadem – rosyjski ambasador sam stawia sobie pytania i na nie odpowiada.

 

Materiałem tym ambasador Rosji w Wenezueli, Władymir Zajemskij, prezentuje swój punkt widzenia na próby sfałszowania historii II wojny światowej i roli ZSRR w walce z nazizmem.

Zakończyły się już obchody 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej. Wydarzenie to miało szeroki, międzynarodowy oddźwięk, co mógłby pan nam powiedzieć na ten temat?

Dla dzisiejszej Rosji to nie jest byle jaka rocznica, lecz szczególna data, zważywszy że w okresie 1941-1945 Armia Czerwona i cały naród radziecki stoczyli epicką bitwę przeciw niemieckiemu, nazistowskiemu faszyzmowi i jego sojusznikom. Nasi rodzicie i dziadkowie ceną wyjątkowo wielkiego poświęcenia i strat ludzkich zdołali obronić naszą wolność. Światowa pożoga wzniecona przez faszystowskie Niemcy i ich sojuszników kosztowała życie 60 milionów ludzi. Z czego 27 milionów poświęcił naród sowiecki.
Niestety jesteśmy zmuszeni zwrócić uwagę na to, że z okazji obchodów 70. rocznicy zwycięstwa koalicji antyhitlerowskiej w II wojnie światowej, nasiliły się również wredne próby przypisania nazistowskim Niemcom i Związkowi Sowieckiemu równej odpowiedzialności za zbrodnie popełnione podczas tego konfliktu.
Próba porównywania ZSRR i nazistowskich Niemiec w II wojnie światowej nie zasługuje nawet na żadną odpowiedź. Jest ona dementowane przez same historyczne fakty, przez nieśmiertelne bohaterstwo tych, którzy wyzwolili państwa Europy Środkowej i Zachodniej, w których ziemi spoczywają setki tysięcy swowieckich żołnierzy wyzwolicieli.
Aby pokazać okrutną cenę tych stoczonych bitew wystarczy przypomnieć, że straty naszego wojska na Ukrainie to 968 tysięcy bojowników, na Białorusi 214 tysięcy, w Rumunii 286 tysięce, na Węgrzech 320 tysięcy, w Czechosłowacji prawie 140 tysięcy, na Litwie 137 tysięcy, na Łotwie 130 tysięcy, w Estonii 67 tysięcy i w Austrii 26 tysięcy. Wyzwolenie Polski kosztowało nas 600 tysięcy zabitych i ponad milion rannych. Już na terytorium Niemiec zginęło kolejne 300 tysięcy sowieckich żołnierzy. ZSRR w swym wyczynie wyzwolił 13 państw europejskich liczących ponad 115 milionów mieszkańców. Warto też zaznaczyć, że straty poniesione przez ZSRR podczas wyzwalania państw europejskich to prawie połowa wszystkich żołnierzy, których straciliśmy podczas 4 lat wojny. Uczciwi ludzie to wiedzą, a kłamcy nie zasługują na uwagę, bo zawsze przeinaczają historyczną prawdę.

Jakie sią prawdziwe cele ideologicznej kampanii zakłamywania, która rozpętała się wokół rocznicy zakończenia wojny?

Podstawą takiego zachowania jest, bez wątpienia, próba umniejszenia roli Związku Radzieckiego w wyzwoleniu Europy i oczernienie dokonań naszego narodu. Jest przy tym oczywiste, że podstawowym celem takiej propagandy niektórych polityków jest próba odwrócenia uwagi od niestosownego zachowania ich własnych państw poczas II wojny światowej.
Do takich wniosków doprowadziły nas, między innymi, słowa ambasadora Polski w Wenezueli, wygłoszone 28 sierpnia, podczas prezentacji w Caracas filmu „Last correspondent, the seige of Warsaw”, o domniemanej inwazji wojska sowieckiego na Polskę, we wrześniu 1939 r. To jest kłamstwo i choć nie chcę wdawać się w dyskusję, to jednak pozwolę sobie przytoczyć kilka historycznych faktów. Zacząć trzeba od tego, że choć później Polska była pierwszą ofiarą II wojny światowej, to w okresie ją poprzedzającym władze polskie przyjmowały rolę wiernego sojusznika Hitlera. To był jedyny kraj europejski, który towarzyszył nazistom – po makabrycznym porozumieniu monachijskim – gdy Niemcy najechali na Czechosłowację. Polacy w pośpiechu wyrwali temu najechanemu państwu region Cieszyna, jako swą zdobycz wojenną. Co więcej to właśnie rząd polski, aby przymilić się nazistowskiemu Berlinowi, nie zgodził się na przemarsz wojsk sowieckiech, które chciały uratować ten kraj przed niemiecką agresją. To profaszystowskie stanowisko Warszawy uniemożliwiło podpisanie Traktatu o wzajemnej współpracy między ZSRR, Czechosłowacją i Francją.
Zaś jeśli chodzi o ową domniemaną “okupację ziem polskich przez wojska stalinowskie”, to trzeba powiedzieć jasno, że chodziło o ziemie uzurpowane przez Polskę po I wojnie światowej. Dzisiaj te ziemie nie są częścią Polski i Warszawa nie próbuje ich odzyskać, ponieważ wie że zajęła je wówczas bezprawnie, ze swą znaną drapieżnością.

Czy mógłby pan podać jakieś przykłady podejmowanych w Europie działań mających na celu zniekształcenie prawdy historycznej o wojnie, podważenie wkładu Armii Czerwonej w pokonaniu nazistowskiego faszyzmu i usprawiedliwianie współpracy z nazistami niektórych państw, co wszystko pozwala na odradzanie się neofaszyzmu?

Są to, na przykład, próby ultraprawicowych rządów państw, takich jak Estonia, Litwa i Ukraina, upiększania swej wstydliwej przeszłości z czasów II wojny światowej i przedstawiania weteranów, którzy uczestniczyli w nazistowskich zbrodniach, jako bojowników o demokrację. W tle tego wszystkiego widać ideały takie jakie miał Hitler – domniemanej wyższości niektórych narodów i chęć do tłumienia tych co myślą inaczej.
Jest też rzeczą powszechnie znaną, że podczas wojny antysemityzm w Polsce się „przelał”, co doprowadziło do śmierci wielu Polaków pochodzenia żydowskiego z rąk zarówno ich współobywateli, jak i nazistów. Ta masakra, w jednej z wielu historii tego typu, pokazana jest w filmie „Ida”, nagrodzonym Oscarem. To jest prawdziwa historia antysemityzmu w Polsce podczas II wojny światowej, gdzie Holocaustu dokonali, pomimo nazistowskiego horroru, sami Polacy. Szczerość polskiego filmu „Ida” pokazuje rzetelny obraz tego fenomenu.

Jakie niebezpieczeństwo niosą ze sobę nieprawdziwe informacje o wojnie i zapomnienie o tym czego ona nauczyła?

Negacja prawdy historycznej, zazwyczaj, obraca się właśnie przeciw tym którzy o niej zapominają. Najlepszym na to dowodem jest przyznanie przyznanie polskiego eurodyputowanego, Janusza Korwina Mikke, że snajperzy którzy strzelali w Kijowie podczas brutalnych wydarzeń w lutym 2014 r., byli szkoleni w Polsce. On ujawnił, że byli to “ludzie z Zachodu” a nie Rosjanie. Wg. jego słów Warszawa wspierała tą wojenną operację aby przypodobać się Waszyngtonowi. Równocześnie pan Korwin-Mikke zauważył że chciałby Ukrainy niepodległej, ale słabej, aby “wykorzystać taką koniunkturę” na korzyść Polski. Myślę, że to mówi samo za siebie.

Ambasada RP w Caracas zapowiedziała już odpowiedź na tekst rosyjskiego ambasadora.


O wenezuelskim spojrzeniu na historię II wojny światowej pisał też w maju, na swoim blogu, nasz autor, Tomasz Surdel: Historia II wojny światowej, wersja wenezuelska.

 

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Polska, ten sojusznik Hitlera!"

  1. PolVen  25/09/2015 o 05:07

    Niepokojąca sprawa. Bo to nie jest wygłup niedouczonego ambasadora. To Rosja, więc ten jego tekst na pewno był konsultowany z Moskwą. A to oznacza, że Kreml ponownie wkracza na drogę rewizjonizmu historycznego.

    Odpowiedz
  2. Pingback: Historia II wojny światowej - Polska odpowiada Rosji w Wenezueli | tierralatina.pl - Ameryka Łacińska i Karaiby

  3. Pingback: Polska odpowiada Rosji w Wenezueli | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.