Latający pałac prezydenta Meksyku

Na lotnisku w stolicy Meksyku wylądował wczoraj "José María Morelos y Pavón" - budzący wiele kontrowersji boeing 787, nowy samolot dla prezydentów tego kraju.


Prezydent Meksyku, Enrique Peña Nieto, ma od wczoraj do swojej dyspozycji nowiutkiego Dreamlinera i stał się tym samym pierwszą na świecie głową państwa, która będzie latać najnowocześniejszym samolotem produkowanym przez Boeinga.

Dreamliner meksykańskich prezydentów ląduje w Meksyku.

Dreamliner meksykańskich prezydentów ląduje w Meksyku.

Oczywiście meksykański prezydent nie ma zwykłego modelu boeinga B787-8. Latać będzie samolotem o większym niż standardowy zasięgu, mającym na pokładzie najnowsze systemy komunikacji i – przede wszystkim – o znacznie podwyższonym standardzie wyposażenia kabiny.

Na pokładzie prezydenckiego samolotu podróżować będą mogły maksymalnie nie 242 osoby (jak w normalnej wersji), lecz zaledwie 86. Prezydent, poza salonką, ma tam do swojej dyspozycji także m.in. sypialnię i łazienkę z prysznicem.

Nowemu prezydenckiemu samolotowi trzeba było wybudować, na lotnisku w Meksyku, nowy hangar z zapleczem technicznym.

Nowemu prezydenckiemu samolotowi trzeba było wybudować, na lotnisku w Meksyku, nowy hangar z zapleczem technicznym.

Nowy prezydencki samolot nazwany został imieniem i nazwiskiem jednego z bohaterów wojny o niepodległość Meksyku “José María Morelos y Pavón” i zastąpi „Prezydenta Juáreza” – boeinga 757-200, którym przywódcy tego kraju latają od 28 lat.

Choć „zastąpi” nie jest tu właściwym słowem – „Prezydent Juárez” pozostanie w prezydenckiej flocie i będzie używany gdy “José María Morelos y Pavón” będzie np. z jakiegoś powodu niesprawny, albo właśnie serwisowany.

W sumie prezydencka flota, z której korzystają także członkowie meksykańskiego rządu, liczy obecnie 18 jednostek – 10 samolotów i 8 śmigłowców. Są to, poza już wspomnianymi, także 2 boeingi 737 używane najczęściej do lotów prezydenta po kraju, 2 gulfstreamy III, gulfstream IV i 2 learjety – przeznaczone głównie do obsługi ministerialnych delegacji, oraz jeden turbośmigłowy Turbo Commander do krótkich lotów w miejsca gdzie nie ma lotnisk przystosowanych do obsługi odrzutowców. Z kolei śmigłowce to europejskiej produkcji Pumy i Super Pumy.

Nowy prezydencki samolot budzi w Meksyku bardzo wiele kontrowersji. Opozycja i wielu komentatorów zastanawia się czy rzeczywiście prezydent ich kraju potrzebuje jednen z najnowocześniejszych samolotów na świecie, który wraz ze szkoleniem pilotów i mechaników, oraz budową zupełnie nowego hangaru kosztował budżet państwa prawie 350 milionów dolarów. I wszystko to w sytuacji, w której – wg. ostatniego raportu UNICEF, blisko połowa z 40 milionów meksykańskich dzieci i nastolatków żyje w biedzie, a 4,7 milionów z nich w skrajnej biedzie.

Prezydent Peña Nieto przypomina jednak, zgodnie z prawdą, że z zamówieniem tego samolotu nie ma nic wspólnego. Decyzja o jego zakupie zapadła w 2012 roku, podczas rządów Felipe Calderona, i została zatwierdzona przez ówczesny Parlament. Podjęto ją po katastrofie rządowego śmigłowca, w której – rok wcześniej – zginął minister Francisco Blake.

Biuro prasowe prezydenta podkreśla również, że nowy samolot ma przewidywaną użyteczność ok. 25 lat, więc „korzystać z niego będzie co najmniej pięciu kolejnych prezydentów”.

Pierwszy lot boeinga 787-7 o zarezerwowanym dla prezydentów Meksyku numerze bocznym TP-01, z Enrique Peña Nieto na pokładzie, ma się odbyć za około 2 tygodnie.

 




Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.