Lech Wałęsa przed Parlamentem Wenezueli

Treść przemówienia jakie wygłosił Lech Wałęsa przed wenezuelskim Zgromadzeniem Narodowym na specjalnej jego sesji zatytułowanej "Amnestia i Pojednanie".


Lech Wałęsa przyjechał do Wenezueli na zaproszenie organizacji pozarządowych walczących o uwolnienie więźniów politycznych w tym kraju. Wraz z byłym polskim prezydentem w wizycie tej udział wziął też były prezydent Kostaryki i także laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Oscar Arias, oraz córka południowoafrykańskiego biskupa Desmonda Tutu, Naomi Notombi Tutu.

Lech Wałęsa przemawiający przed wenezuelskim Zgromadzeniem Narodowym.

Lech Wałęsa przemawiający przed wenezuelskim Zgromadzeniem Narodowym.

Oto treść przemówienia, które Lech Wałęsa wygłosił, w czwartek 18 lutego, przez wenezuelskim Parlamentem:

Panie Przewodniczący Parlamentu, Panie i Panowie, Szanowni Państwo.

Świat był zawsze podzielony i dziś jest podzielony, ale naszemu pokoleniu udało się wiele podziałów usunąć.

Jeszcze niedawno były dwa, zwalczające się, wielkie bloki: komunistyczno-sowiecki i pozostały. Jeszcze niedawno były dwa wielkie systemy, kłócące się, a sprawy szły ku wojnie wielkiej. Jeszcze niedawno były granice między państwami, których przekroczenie było bardzo trudne.

Nasze pokolenie, widząc to po Europie, usunęły wielkie podziały, które hamowały rozwój świata.

Cieszmy się z tego, że żyjemy w takim pokoleniu – wcześniej nie było usuwania takich wielkich podziałów. Za naszych czasów udało się!

Ale jest jeszcze wiele rzeczy, których usunięcie może się udać naszemu pokoleniu. I o tym wszystkim, przy takich spotkaniach, powinniśmy mówić. Bo jesteśmy mądrzy wspólną mądrością, silni wspólną siłą.

Ja do Was przyjeżdżałem, był taki czas, dość często. Ale ponieważ powiedzieliście mi, że mam trochę “ostrzej” występować – to spowodowało, że przez 10 lat nie mogłem do Was przyjeżdżać. Zabroniono mi.

Cieszę się, że znów odblokowaliście – bo to przecież Wy przede wszystkim – odblokowaliście, że mogę do Was znowu przyjeżdżać.

Nie przyjechałem do Was, aby Was pouczać, czy wymądrzać się. Ja mówię to co widzę, i to co sam przechodziłem na tej trudnej drodze walki.

Ale muszę szczerze powiedzieć – ten kraj mi się bardzo podoba. Ten kraj ma straszliwe bogactwa, które porównuję nawet z moim krajem. I zastanawiam się dlaczego te wielkie bogactwa, te wielkie możliwości, no nie są tak dobrze wykorzystywane.

I tu zgłaszam uwagę – nie gniewajcie się – otóż Wasi politycy doprowadzili do rozstrojenia się wielu rzeczy. Często w dobrych intencjach: pomagali, finansowali, wspierali. Ale nie ma gorszej rzeczy, jak odejście od mechanizmów wolnorynkowych.

W moim kraju, w całym komuniźmie, też wspomagaliśmy, opiekowaliśmy się. I zawsze były braki: od jedzenia, do wszystkiego innego.

I dlatego też posłuchajcie starego Wałęsy: proszę Was o zgodę!

Nie może być tak, że jakaś grupa nie przyszła na spotkanie! Właśnie jak ma pretensje, ma uwagi, to powinna być! I powinniście usiąść wspólnie do stołu i zacząć eliminować rzeczy, które są “z Księżyca”, które nie mają przełożenia w wolnym rynku.

Nie dacie rady tak od razu, bo tak daleko Wam popsuto te mechanizmy, że to będzie trwało i potrzebuje porozumienia. Bo jeśli tego nie zrobicie, to się zakończy wojną domową.

Ostrzegam Was wcześniej – ten kraj jest za piękny, ten kraj ma za duże możliwości, aby w tym kierunku szedł.

Trzeba naprawdę tylko solidarnego siąścia do stołu, niezależnie od różnic, i powiedzenia Narodowi: to pokolenie, które usunęło tyle podziałów, zaczyna porządkować ten piękny kraj.

Będzie robić jeden punkt w jednym roku, ja bym zaczął od paliwa na przykład, bo nie mogą być przecież takie absurdalne ceny paliwa! Nie może tak być! I powiedzenie Narodowi: ten punkt, bolesny i trudny, nasze pokolenie uporządkuje. I to będzie mądrze pracowało.

Za rok, następny punkt. Naród widzi – porządkują! I za pare lat ten kraj będzie piękny! Ten kraj ma wszystko co potrzebne jest na dzisiejsze czasy!

I dlatego życzę Wam porozumienia.

I druga uwaga – nie bierzcie się za rozliczenia daleko idące. Trzeba rozliczać, ale nie główne masy. Główne masy mają pracować dla kraju! A nie kłócić się! A nie przeciwko sobie występować! Ani do więzienia wsadzać ludzi! Niech pracuje, bo tak by trzeba było jeszcze go utrzymywać!

My tak zrobiliśmy w tych krajach pokomunistycznych, czy komunistycznych. Stałem na czele tej walki i nie małem żadnych szans na zwycięstwa w kłótni, na zwycięstwa eliminując kogoś, utrzymując że nie będę z tobą rozmawiał, że nie pójdę na spotkanie. Tak się nie zwycięża! Tylko na spokojnie.

Wiecie przecież dobrze, że w moim kraju pilnowano nas 200 tys. żołnierzy Sowieckich. Przez 50 lat nas cały czas pilnowało! Naokoło Polski stało ponad milion żołnierzy Sowieckich! I silosy z bronią nuklearną!

A my pokojowo, rozmowami, walką na argumenty, grzecznością, solidarnością, doprowadziliśmy do wolności!

Jak niedużo Wam jest potrzeba, a jak dużo macie do zaproponowania całemu światu! Dlatego mam nadzieję, że będę do Was przyjeżdżał i bardziej na roboczo wtedy porozmawiamy, bo naprawdę Wam bardzo dobrze życzę.

Zapłaciłem za to, że byłem za ostry, ale dzisiaj to wszystko zapominam i chciałbym z Wami, do Was dołączyć, do porządkowania. Bo tu tylko porządku potrzeba! Do porządkowania tego kraju, a wtedy cały świat będzie podziwiał, i przyjeżdżał, i zostawiał pieniądze, korzystając z tego co Wam Pan Bóg dał.

A może Pan Bóg dał Wam za dużo i dlatego to lekceważycie?

Bardzo dziękuję i życzę samych sukcesów!



Prześlij dalej:

3 reakcje na "Lech Wałęsa przed Parlamentem Wenezueli"

  1. Pingback: Oscar Arias w Parlamencie Wenezueli | tierralatina.pl

  2. Pingback: Co powiedział Lech Wałęsa rodzinom ofiar represji reżimu w Wenezueli? | tierralatina.pl

  3. montsurrolle  24/02/2016 o 18:15

    Nie lubię Wałęsy, ale nie da się ukryć, że jest symbolem i bardzo wiele mu zawdzięczamy. I to najbardziej boli pana Kaczyńskiego – że on jest historycznie zerem, że jego nikt nigdy nie zaprosi do żadnego Parlamentu.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.