Jestem rewolucjonistą! – mówi w Chile Lech Wałęsa

Były prezydent Polski, Lech Wałęsa, został przyjęty w Pałacu Moneda przez prezydent Chile, Michelle Bachelet.


Były polski prezydent przebywa w Chile na zaproszenie organizatorów odbywającego się w stolicy tego kraju, Santiago, V Seminarium Studiów i Polityk Publicznych.

Chcę się wiele od was nauczyć. Europa ma swoje drogi i wy tutaj macie własne. Wydaje mi się, że możemy się uzupełnić. Naszej generacji przyszło zakończyć z wieloma podziałami, które hamowały rozwój. Ale też żadna inna generacja wcześniej nie miała możliwości korzystania z takiego dobrobytu i pokoju.

-mówił Lech Wałęsa podczas sesji inauguracyjnej tego seminarium. A były prezydent Chile, Sebastián Piñera, dodał:

To właśnie ta generacja światowych liderów – Lech Wałęsa, Jan Paweł II, Margaret Thatcher, Ronald Reagan i Helmut Kohl odegrali decydującą rolę w tym, że konfrontacja między dwoma potężnymi blokami epoki Zimnej Wojny zakończyła się pokojowo, a nie wojną nuklearną.

Lech Wałęsa też pytany przez chilijskich dziennikarzy o oskarżenia o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. W wywiadzie, udzielonym dziennikowi „La Tercera”, po raz kolejny zdecydowanie temu zaprzeczył. – To nie prawda, że byłem informatorem. Musiałem stawić czoła bardzo trudnej alternatywie. 50 lar temu, nie miałem za sobą żadnej wspierającej mnie organizacji, ale w pierwszym wielkim strajku w stoczni, w 1970 r. to jak byłem liderem. I wtedy przegraliśmy. W owym czasie nie można było wygrać. Ale przyrzekłem sobie, że jeszcze wrócę do stoczni, aby wygrać. Jaką drogę mogłem wtedy wybrać? Proszę się postawić w mojej ówczesnej sytuacji! Ci, co mnie dzisiaj krytykują, twierdzą, że w owym czasie powinienem bojkotować władze komunistyczne, nie rozmawiać z nimi. Ale przecież gdybym z nimi nie rozmawiał, to by to nas doprowadziło do sytuacji takiej, jak obecnie panuje na Ukrainie. Skoro byłem liderem strajkowym, to musiałem komunikować się z władzami. I udało się – 10 lat później nasza walka odniosła sukces, doprowadziła do końca komunizmu. Więc kto kogo popierał? Są osoby, które twierdzą, że droga którą wtedy wybrałem nie była właściwa. Nazywają mnie zdrajcą, agentem, informatorem. I są ludzie, którzy w to wierzą. Ale ja jestem po prostu rewolucjonistą! Dlatego, gdy gdzieś na świecie są protesty, zaprasza się mnie abym wziął w nich udział.– powiedział Wałęsa.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Jestem rewolucjonistą! – mówi w Chile Lech Wałęsa"

  1. Maddox  17/03/2016 o 09:11

    I to tłumaczy ból w zadku Kaczorka. Że jego, może poza Orbanem, nigdy nie będzie tak nigdzie zapraszać. Ani, tzm bardziej, tej jego czteroliterowej marionetki. Bo w skali światowej są nic nie znaczącymi, nie rozpoznawanymi lokalnymi politykami. I to się nie zmieni.

    Odpowiedz
  2. Jarek Pawelec  13/06/2016 o 18:39

    „To właśnie ta generacja światowych liderów – Lech Wałęsa, Jan Paweł II, Margaret Thatcher, Ronald Reagan i Helmut Kohl odegrali decydującą rolę w tym, że konfrontacja między dwoma potężnymi blokami epoki Zimnej Wojny zakończyła się pokojowo, a nie wojną nuklearną.” – swiete slowa chilijskiego prezydenta.
    I zawisc aktualnych „liderow” (pisze w cudzyslowie bo w przypadku np. PAD to slowo jest baaaardzo na wyrost) nic tu nie zmieni. I tak za kilkanascie lat nikt o nich, w przeciwienstwie do Walesy, nie bedzie pamietal.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.