Ostatni dzwonek dla morświna kalifornijskiego

Pozostało już zaledwie 60 egzemplarzy, występującego tylko w Meksyku, morświna kalifornijskiego. Czy uda się uratować tego najmniejszego na świecie morskiego ssaka?


Morświn kalifornijski (Phocoena sinus) ma potwornego pecha – żyje tylko i wyłącznie na północy meksykańskiej Zatoki Kalifornijskiej, dokładne tam, gdzie występuje równie endemiczna totoaba (Totoaba macdonaldi) – potężna ryba, rosnąca do 100 kg. wagi, której pęcherz pławny uważany jest w Chinach nie tylko za wyjątkowy przysmak, ale też magiczne lekarstwo na płodność, choroby skóry i krążenie. Właśnie dlatego totoaba jest celem rybackich mafii, które cały czas starają się ją łowić, mimo obowiązującej w Meksyku, od 1975 roku, ochrony.

krówka morska

Ciemna obwódka wokół oka jest jedną z charakterystycznych cech morświna kalifornijskiego

Kutry i łodzie ciągną sa sobą sieci, bądź zastawiają tzw. sieci dryfujące. Nie przeszkadza im groźba przewidzianych przez meksykańskie państwo surowych kar – perspektywa olbrzymiego zarobku jest silniejsza – przemytnicy, na czarnym rynku w Hong Kongu, za 100 pęcherzy pławnych dostają nawet ponad 1,5 miliona dolarów. Nic więc dziwnego, że handlem pęcherzami totoaby zajmują się te same grupy przestępcze, które kontrolują przemyt narkotyków.

krówka morska

ciała tonących w sieciach morświnów są przez rybaków wyrzucane

Niewielki morświn, zwany po hiszpańsku morską krówką (vaquita marina) jest „poboczną ofiarą” tego procederu. Łapany w sieci „przy okazji” nie ma najmniejszych szans na przeżycie – gdy nie może wypłynąć na powierzchnię zaczerpnąć oddechu, ginie w męczarniach. Topi się po prostu.

Chińczycy nie uważają go ani za lekarstwo, ani za pychotę, więc wartości komercyjnej nie ma żadnej. Meksykańscy rybacy wyrzucają martwe morskie krówki do wody, dramatycznie redukując ich populację. Z roku na rok.

Pod koniec XX wieku liczba żyjących morświnów kalifornijskich szacowana była na około 600 egzemplarzy, w 2008 roku było ich już tylko 250, a w 2014 blisko 100.

Wg. badań jakie przeprowadziliśmy pod koniec ubiegłego roku, aktualna populacji krówki morskiej to zaledwie 60 egzemplarzy.– poinformował w miniony piątek Rafael Pacchiano, meksykański minister środowiska i zasobów naturalnych, zapewniając równocześnie, że rząd jest zdecydowany kontynuować politykę zmierzającą do całkowitego wyeliminowania nielegalnych połowów totoaby.

morświn kalifornijski

martwy morświn

Minister przypomniał, że prezydent kraju, Enrique Peña Nieto, powiększył w ubiegłym roku obszar Zatoki Kalifornijskiej objęty tymczasowym zakazem połowów, ze 126 tys. do 1,3 milionów hektarów. W region ten skierowano także patrolowiec meksykańskiej Marynarki Wojennej i kilkanaście szybkich motorówek. Zakazu połowów pilnuje dodatkowo wojskowy samolot i dwa śmigłowce.

Minister Pacchiano przyznał jednak, że mimo tych wszystkich nadzwyczajnych środków, tylko w ciągu ostatnich 3 miesięcy, znaleziono porzucone ciała dwóch kolejnych morskich krówek.

Morświn kalifornijski jest najmniejszym ze znanych waleni. Rośnie do ok. 1,5 metra długości, a waga dorosłego osobnika żadko przekracza 50 kg. I jak to u morskich ssaków bywa proces reprodukcyjny jest bardzo powolny. Dorosłe samice morświnów rodzić mogą co zaledwie 2/3 lata, a ich zawsze pojedyńcza ciąża trwa od 10 do 11 miesięcy.

Wciąż mamy nadzieję, że morświna kalifornijskiego da się uratować.– zapewnił w piątek minister Pacchiano.

Organizacje ekologiczne są jednak dość sceptyczne. –Może rzeczywiście jest jeszcze szansa, ale to już naprawdę ostatni dzwonek. Trzeba natychmiast podjąć bardzo zdecydowane decyzje, zakazując jakichkolwiek połowów w regionie występowania krówki morskiej. Trzeba tam zamknąć wszystkie porty rybackie i firmy znajmujące się połowem. Nie można dopuścić aby zabity został jakikolwiek kolejny egzemplarz. – stwierdził Omar Vidal, szef meksykańskiego oddziału zajmującej się ochroną zagrożonych gatunków organizacji WWF.

W ratowanie morświna kalifornijskiego zaangażowała się także radykalna organizacja ekologiczna Sea Shepherd, która wysłała na wody Zatoki Meksykańskiej swe dwa patrolowce. Ona także domaga się definitywnego zamknięcia portów rybackich w regionie występowania zagrożonego ssaka. –Mimo zakazu co rusz znajdujemy i niszczymy zastawiane nocą sieci, często długości kilkuset metrów.– tłumaczy rzeczniczka prasowa organizacji.

Organizacje ekologiczne apelują do rządów Meksyku, Stanów Zjednoczonych i Chin o wspólne, zdecydowane działania na rzecz ochrony najmniejszego delfina. –Nie wystarczy zakazać połowów. Trzeba pomóc dotkniętym nim rybakom w relokacji, albo przebranżowieniu się.– dodaje Omar Vidal.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.