Wycieczkowce rezygnują z Margarity

Statki wycieczkowe od przyszłego roku nie będą już zawijać do portu na wenezuelskiej wyspie Margarita. Powodem jest brak odpowiedniej infrastruktury i problemy z bezpieczeństwem.


O decyzji stowarzyszenia armatorów organizujących rejsy wycieczkowe po Karaibach poinformował Dante Salvatorelli, przewodniczący Wenezuelskiego Stowarzyszenia Biur Podróży (AVAVIT). –Zostaliśmy poinformowani, że Margarita została zdjęta z przyszłorocznych programów rejsów tych nielicznych wycieczkowców, które obecnie jeszcze naszą wyspę odwiedzały. Jako główny powód podano niewystarczający standard i niedoinwestowanie infrastruktury portowej, oraz coraz większe problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa turystom.– wyjaśnił Salvatorelli.

Szef AVAVIT nie kryje, że rezygnacja wycieczkowców z odwiedzania Margarity jest bardzo bolesną informacją dla turystycznej branży, oraz – generalnie – ekonomii całej wyspy, która jeszcze kilka lat temu żyła głównie właśnie z turystyki. –Sytuacja jest naprawdę dramatyczna. Liczba zagranicznych turystów odwiedzających Margaritę skurczyła się, w ciągu ostatnich 3 lat, o ponad 90 proc.– wyjaśnił.

Branża turystyczna w Wenezueli jest w stanie agonalnym. Cudzoziemcy nie przyjeżdżają bo jest kryzys i niebezpiecznie, Wenezuelczycy nie wyjeżdżają i przestają jeździć po własnym kraju z dokładnie tego samego powodu. Wakacje nie są dla większości mieszkańców naszego kraju priorytetem – Wenezuelczycy myślą głównie o tym, gdzie kupić jedzenie, jak zdobyć lekarstwa i z czego opłacić szkołę dzieciom, albo jak zapłacić za ubezpieczenie samochodu. W ciągu roku liczba sprzedawanych w Wenezueli biletów lotniczych spadła o ponad 50 proc. Przychody biur podróży o ponad 40 proc.– dodał Juan Antonio Yapur, przewodniczący Conseturismo, organizacji zrzeszającej biura podróży, tour-operatorów i hotele.

Przedstawiciele branży turystycznej z Margarity przypominają, że wyspa ta posiadała jeden z najnowocześniejszych i najbardziej luksusowych terminali pasażerskich na całych Karaibach. W 2010 roku, decyzją ówczesnego prezydenta Hugo Cháveza, został on jednak znacjonalizowany i przeształcony… w „rewolucyjny kampus uniwersytecki”.

Port w Margaricie

Puerto de la Mar w Porlamar na Margaricie, zanim został przekształcony w lokalną siedzibę Boliwariańskiego Uniwersytetu Wenezueli

Od tego czasu statki wycieczkowe przybijają do publicznego nabrzeża gdzie, jak wyjaśnił Salvatorelli, „w toaletach nie ma bieżącej wody, ani papieru toaletowego”.

*****

Podróżowaniu po Wenezueli poświęcony jest jeden z działów naszego latynoamerykańskiego forum dyskusyjnego.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.