Apple, oddaj nam marimbę!

Rząd Gwatemali, jak najbardziej oficjalnie, domaga się od Apple zmiany nazwy jednego z najpopularniejszych dzwonków iPhona.


Sprawa w Gwatemali traktowana jest śmiertelnie poważnie i dotyczy jednego z najbardziej chyba znanych iphonowych dzwonków – jednego z niewielu, który znalazł się we wszystkich modelach telefonów koncernu Apple, i który w wielu z nich był dzwonkiem domyślnym, czyli tym który informował o nadchodzących połączeniach po wyjęciu urządzenia z pudełka.

Chodzi o, znany chyba większości z nas, dzwonek nazywający się „Marimba”:


Jaki problem ma z nim Gwatemala? Otóż marimba to narodowy instrument tego kraju, wymieniony nawet w jego konstytucji. To rodzaj idiofonu, w którym pałeczkami uderza się w drewniane sztabki, pod którymi znajdują się rezonatory.

W Gwatemali obchodzi się, 20 lutego, Narodowy Dzień Marimby, dzieci mają w szkołach obowiązek nauki gry na tym instrumencie, a w stolicy kraju budowany jest właśnie Narodowy Instytut Marimby. Mało tego, taki instrument znajduje się też w każdym gwatemalskim ministerstwie i centralnym urzędzie tego kraju i przynajmniej raz dziennie ktoś zawsze na nim gra.

marimba

Marimba w gwatemalskim Ministerstwie Kultury

Gwatemalski minister kultury i sportu nie ma wątpliwości: –Ten dźwięk to po prostu Gwatemala! Tak brzmi nasz kraj!– podkreśla José Luis Chea Urruela.

list do Apple

list rządu Gwatemali do Tima Cooka z Apple

I właśnie dlatego gwatemalski rząd napisał w kwietniu do szefa koncernu Apple, Tima Cooka, domagając się zmiany nazwy dzwonka. Gwatemala chciałaby aby we wszystkich iphonach świata popularny dźwięk nosił nazwę… „Marimba z Gwatemali” („Marimba de Guatemala”).

Chodzi generalnie o to, aby cały świat wiedział, w momencie gdy rozlega się dźwięk marimby, że to właśnie Gwatemala tam dzwoni! Zmiana nazwy dzwonka jest dla Apple czymś prostym, a nam dałaby globalną ekspozycję i uznanie.– tłumaczył minister Chea Urruela, który w swych działaniach wobec Apple ma pełne poparcie prezydenta kraju Jimmyego Moralesa.

Działania gwatemalskiego rządu nie ograniczyły się tylko do wysłania listu do Tima Cooka z Apple. Władze uruchomiły też specjalną stronę internetową, na której można składać podpisy pod „obywatelską” petycją do koncernu. A także wyprodukowały kilka reklamowych filmów zachęcających Gwatemalczyków do poparcia tej inicjatywy i przypominających im, że marimba to „gwatemalska pamięć i tożsamość” i „korzenie kraju”.

Nie wszyscy jednak w Gwatemali podzielają rządową inicjatywę. Nie brakuje głosów, że rząd się ośmieszył, bądź że kreuje sztuczne problemy. I że próbuje „odgórnie” narzucić patriotyczne symbole.

Podstawowym problemem jest fakt, że wielu historyków i muzykologów kwestionuje już nawet samą ideę uznawania marimby za narodowy instrument. Bo popularny on jest nie tylko w tym kraju – ludowi muzycy używają go od meksykańskiego stanu Chiapas na północy, po pacyficzne wybrzeże Kolumbii na południu. Ba, za swój narodowy instrument marimbę uznaje także oficjalnie Kostaryka!

Oburzenie naukowców budzą też próby przedstawiania marimby jako pradawnego instrumentu Majów. Bo zdaniem większości badaczy, trafił on do Ameryki Środkowej wraz z afrykańskimi niewolnikami przywiezionymi przez europejskich kolonizatorów. Nawet sama nazwa marimba pochodzi z języka bantu, a pierwszy zapis mówiący o Majach grających na tego typu ksylofonie pochodzi dopiero z 1680 r.

Zwolennicy gwatemalskości marimby przypominają jednak, co w jednej ze swoich książek napisała Erna Fergusson, amerykańska badaczka Ameryki Środkowej, która intensywnie podróżowała po tym regionie w pierwszej połowie XX w i której prace spopularyzowały mezoameryke wśród Amerykanów: „Być może marimba nie jest z Gwatemali, ale nie ulega wątpliwości, że jest bardzo gwatemalska”.

Na co więc czekasz Apple? 😉

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Apple, oddaj nam marimbę!"

  1. Marcin Aleksewicz  07/09/2016 o 20:06

    Patriotyzm… jak tylko biorą się za niego politycy zaczyna ocierać się o śmieszność. Wszędzie.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.