Copa America – finał za milion!

Były mer wenezuelskiego miasta Maracaibo ujawnił, że zapłacił milion dolarów za przywilej goszczenia finałowego meczu Copa America w 2007 r.


Giancarlo Di Martino, który w 2007 roku był burmistrzem wenezuelskiego Maracaibo, ujawnił – w rozmowie z lokalnym dziennikiem „Panorama” – kulisy negocjacji poprzedzających organizację przez Wenezuelę w 2007 r. Copa América, czyli południowoamerykańskich kontynentalnych mistrzostw futbolowych.

To była prawdziwa wewnętrzna wojna – o to kto zorganizuje finał. Poza Maracaibo starały się też Maturin i Puerto Ordaz, które mają większe stadiony od naszego.– wspomina polityk należący do rządzącej Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV) i pełniący obecnie rolę Konsula Generalnego Wenezueli w Mediolanie.

Tamtejsi politycy próbowali używać swe kontakty na szczeblu rządowym. Ja się jednak dowiedziałem, że prezydent Hugo Chávez zaakceptuje rekomendację ówczesnego szefa Wenezuelskiego Związku Piłki Nożnej, Rafaela Esquivela. Zrozumiałem, że aby dostać finał nie ma więc sensu spotykać się z ministrami, tylko trzeba dogadać się z działaczami.– tłumaczy Di Martino.

To była robocza kolacja. Był na niej Esquivel i szef FIFA Sepp Blatter, oraz wszyscy wpływowi działacze CONMEBOLNicolás Leoz i Eugenio Figueredo, prezes i wiceprezes kontynentalnej federacji, Julio Grondona z Argentyny, Ricardo Teixeira z Brazylii, Kolumbijczyk Luis Bedoya, Manuel Burga z Peru, Luis Chiriboga z Ekwadoru i Boliwijczyk Carlos Chávez. Powiedziałem im, że bardzo mi zależy na tym aby finał odbył się w Maracaibo. Odpytali mnie ze spraw organizacyjnych, typu policja i dostępne szpitale, trybuna honorowa, miejsca dla wozów transmisyjnych, etc. Czułem, że Maracaibo jest w stanie spełnić wszystkie te ich wymagania i że oni o tym wiedzą, ale – mimo to – niczego mi nie zagwarantowali. Dlatego zapytałem się wprost: Ja chcę ten finał, czego chcecie w zamian? I odpowiedź padła natychmiast: Milion dolarów! Od razu się zgodziłem. – opowiada były burmistrz.

Maracaibo Wenezuela

Finał Copa America 2007 na stadionie w Maracaibo.

Di Martino poprosił o 48 godzin na „zorganizowanie” pieniędzy. Ale działacze byli bardziej wymagający. –Powiedzieli, że mam na to równo 24 godziny.– wspomina polityk, precyzując że negocjacje o terminie, miejscu i formie przekazania pieniędzy prowadził z Figueredo i Esquivelem.

Pieniądze udało mu się zebrać we wyznaczonym czasie. –Z miejskiej kasy nic nie poszło, bo merostwo nie posiada takich kwot w gotówce, a tym bardziej w dolarach. Ten milion uskładali lokalni przedsiębiorcy – głównie właściciele hoteli i restauracji, bo wiedzieli że to dobra inwestycja.– tłumaczy. –Pieniądze te przekazałem i nie mam pojęcie co się z nimi później stało, jak to między siebie rozdzielili.– dodaje.

72 godziny później CONMEBOL ogłosił, że finał 42. Pucharu Ameryki odbędzie się na stadionie El Pachencho w Maracaibo.

Giancarlo Di Martino w tej samej rozmowie ujawnił, że już w trakcie samej imprezy działy się rzeczy budzące wiele wątpliwości. –Po każdym meczu, utarg z biletów, wszystkie pieniądze z kas pakowane były, bez przeliczania, w wielkie torby i wywożone, pod ochroną, na lokalne lotnisko, gdzie ładowano je w niewielkie samoloty i natychmiast gdzieś zabierano. Może do Caracas, chociaż sądząc po tym, że były to niewielkie samoloty i szybko do Maracaibo wracały, bardziej prawdopodobne jest to, że celem była Aruba.– zprecyzował konsul.

Stadion w Maracaibo był miejscem, w którym rozegrano najwięcej (5) meczów podczas Copa America 2007. W finale zmierzyła się tam Argentyna z Brazylią. Spotkanie to zakończyło się wynikiem 3:0 dla Canarinhos.

Po zakończeniu Copa America 2007, ówczesny prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, odznaczył Wielkim Krzyżem Orderu Francisco de Miranda, jednym z najwyższych wenezuelskich odznaczeń, Seppa Blattera, Nicolása Leoza i Eugenio Figueredo, oraz Rafaela Esquivela.

CONMEBOL

Esquivel, Blatter i Leoz podczas finału w Maracaibo.

Dzisiaj, 84-letni Eugenio Figueredo przebywa w areszcie domowym w Urugwaju, 88-letni Nicolás Leoz nie może wyjechać ze swojego rodzimego Paragwaju gdyż jest poszukiwany listem gończym przez Interpol, 70-letni Rafael Esquivel areszowany w Szwajcarii i ekstradytowany do Stanów Zjednoczonych, zapłacił 7 milionów USD kaucji aby oczekiwać na swój proces nie w areszcie ale w swych posiadłościach w Nowym Jorku i na Florydzie.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.