Co się dzieje na wenezuelskim niebie?

Lecący z Madrytu do Bogoty boeing 787 kolumbijskich linii Avianca zmuszony został do zmiany trasy przez samoloty bojowe wenezuelskich sił powietrznych. -To była pomyłka.- tłumaczą politycy w Caracas.


Należące do globalnego sojuszu Star Alliance kolumbijskie linie lotnicze Avianca, jeden z największych latynoamerykańskich przewoźników, nazwał piątkowy incydent „bardzo poważnym” i natychmiast odwołał wszystkie swe loty do Wenezueli. –Najwyraźniej samoloty w wenezuelskiej przestrzeni powietrznej nie mają zagwarantowanego bezpieczeństwa.– tłumaczył rzecznik firmy.

Przedstawiciele przewoźnika wyjaśnili, że w piątek wieczorem ich boeing 787 lecący z Madrytu do Bogoty z blisko 250 osobami na pokładzie, został „gwałtownie i bez zapowiedzi” zmuszony do zmiany kursu przez, należącą do wenezuelskich sił zbrojnych, parę ciężkich myśliwców Su-30.

Su-30

Należący do wenezuelskich sił zbrojnych ciężki myśliwiec Su-30

Samoloty bojowe zbliżyły się do pasażerskiego „na bardzo bliską odległość” i mimo natychmiastowej zmiany kursu przez pilotów Avianca, towarzyszyły on boeingowi przez ponad 4 minuty, po czym – nie nawiązując z nim kontaktu radiowego – odleciały. Pasażerski boeing wrócił wówczas na kurs zgodny z planem lotu i bez problemów, o czasie, wylądował w Bogocie.

Rzecznik kolumbijskich linii lotniczych określił odległość między wenezuelskim samolotami a boeingiem jako „znacznie mniejszą niż bezkolizyjna”.

Avianca, zgodnie z obowiązującą procedurą, poinformowała o incydencie kolumbijskie ministerstwo obrony, które natychmiast zażądało od władz w Caracas wyjaśnień. Zdaniem władz w Bogocie sprawa była na tyle poważna, że został o niej od razu poinformowany także prezydent kraju, Juan Manuel Santos.

Ujawniono, że po ok. 2 godzinach doszło do bezpośredniej rozmowy telefonicznej między Luisem Carlosem Villegasem i generałem Vladimirem Padrino, czyli – odpowiednio – ministrem obrony Kolumbii i Wenezueli. I, jak stwierdził rzecznik Villegasa, „sprawa, na poziomie dyplomatycznym, została wyjaśniona”.

W Caracas sprawę skomentował Diosdado Cabello, który – choć oficjalnie jest tylko deputowanym rządzącej Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli – powszechnie uważany jest za najbardziej wpływową „szarą eminencję” wenezuelskiego reżimu. –Z tego co wiem doszło do żałosnej pomyłki. Na pewno nie było, w najmniejszym stopniu, zaplanowanym, wymierzonym w Aviankę, działaniem. To na pewno zostanie wyjaśnione.- zapenił.

P.S. W niedzielę Avianca poinformowała, że – po konsultacjach z władzami Kolumbii – wznawia połączenia z Caracas.




Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.