Marcin Gienieczko idzie w zaparte. Kłamiąc dalej.

Marcin Gienieczko bezczelnie kłamie twierdząc, że nadal ma rekord Guinnessa za "samotny" spływ Amazonką.


Księga Rekordów Guinnessa postanowiła postawić dzisiaj  kropkę nad „i” w sprawie Marcina Gienieczki.

Marcin Gienieczko kłamie

Marcin Gienieczko oficjalnie pozbawiony rekordu

Bo, okazuje się, że nie wystarczyło usunięcie jego nazwiska z indeksu rekordzistów, ani potwierdzanie dopytującym się dziennikarzom, że rekord Polaka został unieważniony – Gienieczko cały czas, zarówno na swojej stronie internetowej, jak i na łamach facebooka powtarzał bowiem, że rekordzistą jest nadal.

2 grudnia napisał:

Nikt z centrali Guinnesa z Londynu nie napisał mi ze rekord jest nieważny czy odebrany. Natomiast otrzymałem certyfikat Guinnnesa. Już drugi  w sumie nie wiem dlaczego.

7 grudnia powtórzył:

Nieprawdą jest sugerowanie w opisywanym artykule jakoby odebrano mi przyznany rekord. Żadnej oficjalnej ani nie oficjalnej  informacji z Londynu na ten temat nie otrzymałem. Natomiast prawdą jest, że posiadam certyfikat potwierdzający oficjalnie przyznany rekord Guinnesa i nikt mnie nie prosił o odesłanie czy też na niego się nie powoływanie.

Wszystko to są jednak bezczelne kłamstwa, które – najwyraźniej – skłoniły Księgę Rekordów do wydania dzisiaj specjalnego, oficjalnego komunikatu.

Guinness World Records can confirm that Marcin Gienieczko’s record for Longest journey by canoe/kayak (solo) has been disqualified.

Following accusations that Mr. Gienieczko did not follow all of the required guidelines throughout the duration of his record attempt, Guinness World Records conducted a formal investigation into the details of Mr. Gienieczko’s attempt.

Upon investigation we were unable to discount these allegations and as such the record has been disqualified.

Dodatkowo, pani Kristina Ott, z biura prasowego Księgi Rekordów Guinnessa, napisała w mailu:

He (Gienieczko) was contacted twice in November.

W tej sytuacji sprawa jest już chyba jednoznaczna i jasna – Marcin Gienieczko jest kłamcą i za swe kłamstwa został rekordu Guinnessa pozbawiony.

Choć niewykluczone, że zaraz usłyszymy, że to Guinness kłamie…

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Marcin Gienieczko idzie w zaparte. Kłamiąc dalej."

  1. Pingback: Andrzej Piętowski na tropie kłamstw Marcina Gienieczki | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.