Europejczycy biorą brazylijskie lotniska

Niemiecki Fraport, francuskie Vinci i szwajcarski Flughafen Zürich wygrały przetarg na eksploatację czterech brazylijskich regionalnych lotnisk.


VinciNajwiększy kontrakt przypadł francuskiej grupie Vinci, która zapłaci 660,9 milionów reali (blisko 200 mln euro) za prawo do eksploatacji lotniska w Salvador de Bahia. To 9. co do ilości pasażerów brazylijskie lotnisko, przez które przewija się obecnie 9 milionów osób w ciągu roku. Obsługuje one głównie ruch krajowy (LATAM Airlines, Avianca Brasil, Azul, GOL), ale też kilka połączeń międzynarodowych, a nawet międzykontynentalnych (Aerolineas Argentinas, TAP Portugal i Air Europa).

Vinci Airports zarządza obecnie 36 lotniskami na całym świecie – 13. we Francji, 10. w Portugalii, 3 w Kambodży, 2 w Japonii, 6 na Dominikanie i – od kwietnia ubiegłego roku – także tym w Santiago de Chile.

FraportNiemiecka grupa Fraport wygrała z kolei przetarg na zarządzanie lotniskami w Fortalezy i w Porto Alegre, płacąc – odpowiednio – 425 i 290,5 milionów reali. To także porty lotnicze obsługujące głównie ruch krajowy, ale notujące bardzo dynamiczny wzrost liczby obsługiwanych pasażerów.

Fraport, zarządzający lotniskiem we Frankfurcie, ma pod swoją „opieką” także porty lotnicze w Chinach, Indiach, Turcji, Słowenii, Bułgarii, Rosji, a także lotnisko obsługujące stolicę Peru – Limę.

Zurich FlughafenWreszcie, szwajcarska spółka Flughafen Zürich, za 83,3 miliony reali, przejmie zarządzanie lotniskiem w Florianópolis, któremu – aktualnie – ruch zapewniają połączenia krajowe, jak i, zwłaszcza w sezonie letnim, z krajami regionu – Argentyną, Urugwajem, Paragwajem i Chile.

Dla Szwajcarów będzie to już drugie lotnisko w Brazylii – od 4 lat współzarządzają  5. do do wielkości brazylijskim lotniskiem w Belo Horizonte. Ponadto są kontrolują też lotniska w Bogocie, Antofagaście i Iquique (Chile), Curaçao i Bengalore (Indie).

Te cztery oddane teraz w zagraniczne zarządzanie brazylijskie lotniska obsłużyły łącznie, w ubiegłym roku, 11,6 proc. brazylijskich pasażerów, oraz 12,6 proc. lotniczego ruchu cargo w tym kraju.

We wszystkich 4 przypadkach zagraniczni operatorzy dostali koncesje na wyłączne zarządzanie nimi w ciągu najbliższych 30 lat. Przewidują one, że zagraniczne firmy będą w tym czasie „eksploatować, utrzymywać oraz remontować i rozbudowywać istniejące terminale i drogi startowe„.

Brazylijski rząd uznał wyniki przetargu za duży sukces – okazało się, że zagraniczne firmy gotowe są bowiem zapłacić niemal dwukrotnie więcej niż to co założyli w planach urzędnicy w Brasilii.

InfraeroJeszcze do niedawna blisko 60 największych lotnisk w Brazylii zarządzane było wyłącznie przez powołaną do życia w 1973 roku spółkę Skarbu Państwa Infraero, która zajmuje się także zarządzaniem ruchem lotniczym.

Wobec nasilających się krytyk dotyczących przestarzałej infrastruktury, braku nowych inwestycji i konfliktów interesów, władze Brazylii podjęły, w 2010 roku, decyzję o zerwaniu z państwowym monopolem i stopniowym oddawaniu zarządzania lotnisk w prywatne ręce, na drodze procedur koncesyjnych.

Do tej pory sprywatyzowano zarządzanie lotniskami m.in. w Brasilii, Galeão w Rio de Janeiro, a także największym w kraju (i na kontynencie) lotniskiem Guarulhos w São Paulo.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.