United odlatuje z Wenezueli


Decyzja United Airlines pogłębi izolację pogrążającej się w chaosie Wenezueli, do której, w ostatnim czasie, przestało już latać wiele linii lotniczych.

Przewoźnicy, rezygnując z połączeń z Caracas, jako powód podają najczęściej gigantyczny dług jaki, ich zdaniem, ma wobec nich rząd tego kraju. Chodzi o boliwary, które przez lata były inkasowane za sprzedaż biletów na lokalnym rynku i które bank centralny miał liniom lotniczym wymieniać na dolary po oficjalnym kursie. Ale już od dobrych kilku lat, mimo wielokrotnych obietnic prezydenta, nie wymienia. Efekt tego jest taki, że zagraniczne linie lotnicze mają na swoich kontach w Wenezueli miliardy nic nie wartych boliwarów. Bo nawet za obsługę i paliwo na lotnisku w Caracas muszą obecnie płacić w dolarach.

Wg. IATA, organizacji zrzeszającej przewoźników lotniczych i reprezentujących jej interesy, „dług” wenezuelskich władz wobec linii lotniczych, które latają bądź latały do Caracas, przekracza obecnie 3,75 miliardy dolarów.

United jednak, tłumacząc swą planowaną rezygnację z lotów do wenezuelskiej stolicy, nie wymienia trudności z repatriacją swych lokalnych dochodów. Być może dlatego, że ten amerykański przewoźnik już dawno temu podjął decyzję o wstrzymaniu sprzedaży biletów na lokalnym rynku za lokalną walutę.

united Airlines

Od 1 lipca samoloty w takich barwach nie będą już lądować na lotnisku Simona Bolivara w Caracas (fot: Jules Meulemans)

Rzecznik prasowy przewoźnika, Charles Hobart, tłumaczy decyzję o planowanym wstrzymaniu, począwszy od 1 lipca, lotów do Caracas, drastycznym spadkiem zainteresowania podróżami do Wenezueli. –Na każdym rynku, na którym jesteśmy obecni, cały czas monitorujemy zapotrzebowanie na nasze usługi. Połączenie między Houston i Caracas przestało spełniać nasze finansowe oczekiwania, więc postanowiliśmy je wstrzymać.– wyjaśnił Hobart.

 

Wenezuela już od blisko 2 lat dotknięta jest bezprecedensowym kryzysem gospodarczym, który – wraz z rekordową przestępczością – doprowadził, onegdaj bardzo dynamiczny, sektor turystyczny tego kraju do stanu śmierci klinicznej. –Jeszcze cztery lata temu nasze biuro obsługiwało, średnio, ok. 100 zagranicznych turystów tygodniowo. Teraz mamy ich około 10-15 w ciągu miesiąca. Turystów krajowych też brak. Sytuacja jest naprawdę podbramkowa – próbujemy przeżyć.– tłumaczy portalowi tierralatina.pl właściciel jednej z największych agencji turystycznych w Ciudad Bolivar, organizujących wycieczki pod Salto Angel – najwyższy wodospad świata.

Teraz, dodatkowo, Wenezuela przeżywa kolejną falę codziennych antyrządowych protestów, kończących się – bardzo często – krwawymi starciami ze służbami mundurowymi. Od początku kwietnia, podczas tych manifestacji, zginęło już co najmniej 64 osoby.

Problemy z przestępczością – Wenezuela jest zaliczana do najniebezpieczniejszych państw świata – dotykają też linie lotnicze, w tym United. W kwietniu tego roku codzienny lot Houston-Caracas-Houston został zmieniony na Houston-Aruba-Caracas-Houston. Powodem tej zmiany była wówczas tylko i wyłącznie wysoka przestępczość w wenezuelskiej stolicy. –Chodzi o to, aby personel pokładowy nie musiał nocować, czyli opuszczać lotniska w Wenezueli. Teraz wymiana załóg następuje na Arubie.– tłumaczyli wtedy anonimowi przedstawiciele przewoźnika wenezuelskim dziennikarzom.

 

United Airlines wydłuży w lipcu i tak już okazałą listę zagranicznych przewoźników, którzy zrezygnowali z lotów do Caracas. Są na niej m.in. Aeromexico, Air Canada, Alitalia, LATAM Airlines i Lufthansa.

*****

Połaczeniom lotniczym z Ameryką Łacińską oraz lotom wewnątrz tego regionu poświęcony jest jeden z działów naszego latynoamerykańskiego forum dyskusyjnego. Polecamy też naszą metawyszukiwarkę najtańszych hoteli.




Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.