Trump grozi Wenezueli. Wojskiem.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, oświadczył w piątek, że nie wyklucza "militarnej opcji" wobec Wenezueli


Donald Trump wyręczył w piątek szefa swojej dyplomacji, Rexa Tillersona, gdy podczas wspólnej konferencji prasowej na polu golfowym w Bedminster, jedna z dziennikarek zapytała się tego drugiego „jakie opcje wobec Wenezueli pozostają Stanom Zjednoczonym”, po niedawnym objęciu embargiem czołowych dygnitarzy reżimu w Caracas.

Amerykański prezydent, nie czekając na odpowiedź Sekretarza Stanu, wypalił:

Mamy wciąż bardzo wiele możliwości w sprawie Wenezueli. I ja wcale też nie wykluczam opcji militarnej. Mamy bardzo wiele opcji… Sytuacja w Wenezueli jest katastrofalna i jest to katastrofa bardzo niebezpieczna. Bo to jest przecież prawie nasz sąsiad, bo my jesteśmy obecni na całym świecie, mamy wojsko rozmieszczone na całym świecie, także w miejscach które są bardzo, ale to bardzo daleko. A Wenezuela nie jest daleko. I ludzie tam cierpią, ludzie tam umierają. Dlatego też mamy wiele opcji dla Wenezueli, w tym ewentualną wojskową opcję, jeśli to będzie konieczne.

Dopytującym się o szczegóły dziennikarzom chwilę potem wyjaśnił: –To nie jest coś, o czym już konkretnie dyskutowaliśmy. Ale operacja wojskowa jest bez wątpienia czymś, co mogłoby zostać wykonane.– Agencja prasowa Reuters potwierdziła zresztą zaraz później, w swych źródłach w Pentagonie, że amerykańskie wojsko nie dostało jeszcze żadnych specjalnych instrukcji związanych z Wenezuelą.

Nie ulega niemniej wątpliwości, że prezydent Trump śledzi sytuację w Wenezueli i w ostatnich tygodniach, zwłaszcza po wyborze w tym kraju kontrowersyjnego Zgromadzenia Konstytucyjnego, kilkakrotnie w swych wypowiedziach do niej nawiązywał, m.in. nazywając wenezuelskiego prezydenta Maduro „dyktatorem”.

Waszyngtońska administracja objęła też ekonomicznym embargiem wenezuelskiego prezydenta i kilkanaście osób z najbliższego politycznego i biznesowego otoczenia, mrożąc ich aktywa w Stanach Zjednoczonych i zabraniając amerykańskim firmom jakichkolwiek kontaktów z nimi.

Donald Trump

Prezydent USA Donald Trump (fot: Gage Skidmore)

Wygląda więc na to, że nie spełniła się wenezuelska wizja „resetu stosunków ze Stanami Zjednoczonymi” po wyborze Trumpa na prezydenta. Mimo, że prezydent Maduro bardzo na nią liczył, mówiąc wówczas m.in. że „Trump gorszy od Obamy być nie może”. I choć Citgo, amerykańska filia wenezuelskiego państwowego naftowego giganta PDVSA przekazała pół miliona dolarów na… oprawę prezydenckiej inauguracji aktualnego prezydenta USA.

Deklaracja prezydenta Trumpa o „militarnej opcji wobec Wenezueli” przyjęta została w Caracas z krytyką. Zwłaszcza w szeregach opozycji, która obawia się – prawdopodobnie słusznie – że prezydent Maduro zyska argumentów do jednoczenia swych coraz bardziej zmęczonych pogłębiającym się gospodarczym kryzysem sympatyków wobec zewnętrznego wroga. –Maduro musi odejść. Ale zmusić go do tego muszą Wenezuelczycy. Nikt inny.– stwierdził opozycyjny przewodniczący Parlamentu, Julio Borges.

Rzecznik rządu w Caracas niemal natychmiast nazwał słowa Trumpa „najpoważniejszą i najbardziej arogancką groźbą wobec ojczyzny Simona Bolivara”. Prezydent Maduro poinformował zaś na twitterze, że natychmiast „polecił szefowi dyplomacji Jorge Arreazie telefoniczne skomunikowanie się z prezydentem USA”.

Z kolei jego syn, „Nicolasito” Maduro, członek teoretycznie rządzącej obecnie Wenezuelą Konstytuanty, postanowił Trumpowi odpowiedzieć groźbą. –Zajmij się swoimi sprawami i rozwiązuj swoje problemy, panie Trump. Bo gdyby doszło do owego, niewyobrażalnego, skalania naszej ojczystej ziemi, to nasze karabiny dotarłyby do Nowego Jorku, Panie Trump, byśmy dotarli i zajęli nawet Biały Dom. Wietnam to byłaby przy tym pestka!– stwierdził syn prezydenta przed kamerami publicznej telewizji.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Trump grozi Wenezueli. Wojskiem."

  1. Karolina  12/08/2017 o 12:22

    Sądzę, że na razie skupią się słowach. USA nie potrzebuje wojny kiedy jego głównym zagrożeniem są Chiny. Natomiast fakt, że na świecie jest coraz goręcej

    Odpowiedz
  2. Maciej Wysoczański  12/08/2017 o 20:07

    Maduro i Trump są siebie warci. Dwóch kabotynów i jeden głupszy od drugiego. Problem w tym, że Trump jest jak małpa z brzytwą, atomową brzytwą. Dlatego bardziej niebezpieczny.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.