Lotnisko na Sint Maarten ponownie działa!

Lotnisko Księżniczki Juliany na Sint Maarten, jeden z najważniejszych portów lotniczych na Karaibach, zniszczone przez wrześniowy huragan Irma, znów przyjmuje samoloty.


Kierownictwo portu lotniczego znajdującego się na francusko-holenderskiej wyspie Sint Maarten poinformowało wczoraj o wznowieniu działalności. –Mimo, że infrastruktura naszego lotniska została bardzo poważnie uszkodzona przez huragany Irma i Maria, udało się nam przywrócić ją do takiego stanu, że możemy ponownie prowadzić normalną działalność komercyjną.– stwierdził Michel Hyman, pełniący tam obowiązki dyrektora.

Huragan Irma uderzył w wyspę Sint Maarten 6 września 2017 r. Znajdujący się na lotnisku wiatromierz zarejestrował najwyższą, odczytywaną przez niego, prędkość wiatru – 300 km/h i… przestał działać. (fot. MinDef)

Oczywiście lotnisko, a zwłaszcza jego terminal pasażerski, nie jest jeszcze w pełni odbudowane. –Odprawa przylatujących i odlatujących pasażerów będzie się, póki co, odbywała w tymczasowych halach i wydzielonych sektorach istniejących budynków. Prace rekonstrukcyjne jeszcze się bowiem nie zakończyły, ale i tak jestem dumny z naszego personelu i dziękuję im za dotychczasowy wysiłek.– stwierdził Hyman.

Delta, American Airlines, Pawa Dominicana, Seaborne, InselAir i lokalny, mający swą siedzibę właśnie na lotnisku im. Księżniczki Juliany, Winair – to linie lotnicze, które postanowiły wznowić swe loty z i na Sint Maarten już w tym tygodniu. Holenderski KLM zapowiedział, że zrobi to 29 października.

Maho Beach

Maho Beach (fot: SXM Airport)

Lotnisko na Sint Maarten jest jednym z najważniejszych hubów przesiadkowych na Karaibach, a znajdująca się na skraju jego pasa startowego plaża Maho Beach jest obiektem marzeń spotterów (osób, których pasją jest fotografowanie samolotów) z całego świata. Podchodzące do lądowania samoloty przelatują tam zazwyczaj niespełna 30 metrów nad głowami ciekawskich.

Lotnisko na Sint Maarten

Pas startowy na Sint Maarten po przejściu Irmy (fot: MinDef)

Większość linii lotniczych poinformowała, że – póki co – latać będzie na Sint Maarten rzadziej niż przed huraganem Irma. Wyspa, uważana za turystyczną perłę karaibskich Antyli, wciąż bowiem nie jest jeszcze gotowa na przyjęcie dużych grup turystów. Szacuje się, że wrześniowe huragany (po Irmie przez wyspę przeszedł jeszcze huragan Maria) zniszczyły, bądź uszkodziły około 70 proc. hotelowej infrastruktury.

Zakładamy, że w grudniu, w okresie Bożego Narodzenia, około połowy istniejących hoteli będzie już normalnie funkcjonowało.- obiecał wczoraj Rolando Brison, szef biura promocji turystycznej holenderskiej części wyspy.

 

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.